Premier Luksemburga popełnił plagiat podczas pisania pracy dyplomowej. Tylko dwie strony były jego autorstwa

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
Alexey Vitvitsky/SPUTNIK Russia/East News
Udostępnij:
Premier Luksemburga nie zaprzecza, ze mógł popełnić plagiat w swojej pracy. Dodaje, ze dziś by zrobił pracą uniwersytecką "inaczej".

Premier Luksemburga, Xavier Bettel, przyznał, że jego praca uniwersytecka powinna być „zrobiona inaczej” po tym, jak medialne śledztwo wykazało, iż tylko dwie z 56 stron jego dysertacji nie było plagiatem.

Serwis informacyjny reporter.lu poinformował, że Bettel usunął trzy czwarte tekstu, opisując go jako „imponującą mieszankę skopiowanych fragmentów, która nie spełnia zwyczajowych wymagań środowiska akademickiego”.

48-letni Bettel, który jest premierem od 2013 roku, mówił, że jego praca ma ponad 20 lat i pisał ją z czystym sumieniem. - Ale z dzisiejszego punktu widzenia można było – może nawet należało – zrobić inaczej – dodał.

Premier zapewnia, że ma pełne zaufanie do University of Lorraine we wschodniej Francji, jeśli chodzi o ocenę tego, czy jego praca spełniała ówczesne standardy i że zaakceptuje każdą decyzję władz uczelnianych.

Praca została napisana w ramach zaawansowanego dyplomu – mniej więcej odpowiednika tytułu magistra – z prawa publicznego i nauk politycznych, który Bettel ukończył na Uniwersytecie w Nancy w tym samym roku, w którym trafił do parlamentu.

Reporter.lu pisze, że obecny premier Luksemburga „posiłkował” się w swojej pracy dwoma książkami, czterema stronami internetowymi i prasowym artykułem. Tylko kilka akapitów wstępu i „równie krótki wniosek” nie zostały skopiowane hurtowo. Uznano to za plagiat o niespotykanym zakresie – brzmiał werdykt potwierdzony przez niezależnych ekspertów.

Całe 20 stron pochodziło ze strony internetowej Parlamentu Europejskiego wbrew wyraźnemu ostrzeżeniu o prawach autorskich. Kolejne dziewięć zostało zaczerpniętych z raportu greckiego posła do Parlamentu Europejskiego z 1998 roku, a dalsze fragmenty skopiowano ze standardowego podręcznika wprowadzającego na temat unijnych instytucji.

- Plagiat, który znalazłam, jest niecodzienny, ponieważ długie fragmenty przekazywano niemal słowo w słowo. Nie można przypadkowo skopiować kilku stron – powiedziała w rozmowie z portalem Anna-Lena Högenauer, profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Luksemburskim.

Nicolas Sauger, politolog z Sciences Po w Paryżu, mówił, że teza Bettela nie była oryginalna i słabo zbadana, a plagiat był bardzo „rozległy”. Ale były przełożony premiera, Etienne Criqui, mówi, że standardy były inne przed wynalezieniem oprogramowania wykrywającego plagiaty.

To nie jedyny europejski polityk, który został oskarżony o plagiat. Niemiecka minister ds. rodziny Franziska Giffey została zdymisjonowana w tym roku z urzędu z powodu zarzutów o plagiat popełniony w rozprawie doktorskiej. A
Wolny Uniwersytet w Berlinie pozbawił ją tytułu doktora.

W 2013 roku Annette Schavan, ówczesna minister edukacji, musiała ustąpić po odebraniu jej doktoratu przez Uniwersytet w Düsseldorfie. A dwa lata wcześniej z tego samego powodu zrezygnował minister obrony Karl-Theodor zu Guttenberg.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Materiał oryginalny: Premier Luksemburga popełnił plagiat podczas pisania pracy dyplomowej. Tylko dwie strony były jego autorstwa - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie