Prawie 100 osób w kolejce w szpitalu na Borowskiej. Lekarze nie nadążali na dyżurze [ZDJĘCIA]

JJ
SOR na Borowskiej
SOR na Borowskiej fot. Jarosław Jakubczak
Udostępnij:
Prawie 100 osób czekało w piątek po godz. 22 w poczekalni Szpitalnego Oddziału Ratunkowego we Wrocławiu. - Nie jesteśmy w stanie nikogo przyjąć szybciej - dało się usłyszeć w szpitalnym korytarzu.

Na podjeździe Szpitalnego Oddziału Ratunkowego przy ul. Borowskiej czekało 6 karetek w korku, a w poczekalni było około 100 osób. Jeden z pacjentów był świadkiem sytuacji, w której sanitariusze prosili o szybsze przyjęcie i opatrzenie starszej kobiety z wyraźnym guzem na głowie. - Nie mogę nic zrobić. Trzeba swoje odczekać - miał odpowiedzieć lekarz. A czekać trzeba było nawet kilka godzin.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 207

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

s
sorowianka
lekarz to nie słuzba tylko tzw zawód czyli płaca zapracę
s
sor
a po co na sor iść z 3 dzieci, szpitale nie leczą problemów społecznych
z
zmęczona
witam wszystkich rozczarowanych szpitalem na borowskiej.
niestety jestem częstą pacjentką tego molocha. dziś z ogromnym bólem kręgosłupa uniemożliwiający funkcjonowanie trafiłam na sor. Do rejestracji czekałam ponad godzinę.Na sor przyjmuje się również osoby z planowego przyjęcia.absurd?potem do lekarza czekałam prawie 3 godziny.z łaską wykonano zdjęcie rtg gdzie na szczęście nie wyszło żadne złamanie poza tym że mam jakieś dziwne skrzywienie poza dużą lordozą.Komentarz lekarza był taki. kręgosłup cały, nogami pani rusza więc jest ok.ortopeda nie wiadomo kiedy będzie jeśli chce pani konsultacji. ok. czekam.razem ze mną czekała pani która pracuje w tym szpitalu.miała problem ze stopą. Kolega z sor poczęstował ją ketonalem co by jej nie bolało. ortopeda przybył w 10 minut. obejrzał koleżankę i gdy się zapytałam czy mogę wejść okazało się ze lekarz poszedł na operację i nie wiadomo kiedy wróci ale oczywiście jak tak bardzo chcę mogę dalej czekać.Ręce opadają.zważywszy że byłam tam z 3 dzieci gdzie najmłodszy ma 5 miesięcy i mężem który mnie przywiózł.Komentarze lekarzy do przyczyny mojego bólu były chamskie.pytanie.w tym wielkim szpitalu pracuje tylko jeden ortopeda?poza tym żal mi było tych starszych osób które przywoziła karetka. które leżały na korytarzu i czekały aż jakiś lekarz się nimi zainteresuje gdzie karetki pędziły przez miasto żeby te osoby jak najszybciej trafiły pod opiekę lekarzy którzy jak widać mają to gdzieś. I jak tu człowiek ma być zdrowy? mi puściły nerwy, zabrałam zdjęcie i jutro idę szukać normalnego lekarza który nie potraktuje mnie jak śmiecia.A teraz życzę wszystkim dobrej nocy i idę po kolejną dawkę ketonalu i byle do rana.
L
Lekarz
Chętnie wystawie swoją...
L
Lekarz
Gdyby na SOR nie przychodzili ludzie z byle pierdołami to nie było by problemu. Organizacja na Borowskiej jest w brew pozorom całkiem dobra, problemem jest zbyt mała liczba personelu medycznego i pacjenci którzy z drobnostkami oblegaja SOR
p
pacjencik
Skoro SOR spełnia rolę przychodni to należy rozbudować i dofinansować a zabrać lekarzom rodzinnym, którzy nie wypełniają tego fragmentu systemu w odpowiedni sposób - trudne? !
s
szlagbytrafił
Szpital ma certyfikat jakości? Za taką organizację przyjęć... chyba nie chodzi ten "Laur pacjenta" kupowany za forsę.... a może by tak posadzić dyrektora w poczekalni?
j
jak fajnie
właśnie!!!!!! pediatra też by sobie poradził ale mu się nie chciało więc dał skierowanie na SOR
p
pierdoły
pierdoły opowiadasz !!! szlag mnie trafia jak to czytam. a dałaś synowi leki p=bólowe. chyba przez ciebie płakał z bólu. diabli nadali
p
pobrotyn, milecka
świetnie się orientuję, pracuję w tym burdelu
p
po coś tam poszła
leki przeciwbólowe sprzedają tez w aptekach ( gdybyś nie wiedziała ), nie powinno Cię być na SORze !, od takich spraw jest nocna i świąteczna pomoc lekarska. do diabła !
n
nie istnieje służba
nie istnieje takie pojęcie jak służba! bycie pielęgniarką czy lekarzem to zawód jak każdy inny ( definicja zawodu ). oznacza stosunek pracy, zarobkowanie i obowiązki pracownika. dajcie spokój tej " służbie" te czasy się skończyły
K
KZ
Na dyżurze jest dwóch lekarzy, więc nie są w stanie CZASAMI ogarnąć syfu, który jest aktualnie na oddziale... Za mało pracowników...! Szpital oszczędza.
K
KZ
Po prostu za mało ludzi do roboty!!
d
do zniesmaczonej
jeśli potrzebowałaś tabletki p/bólowej to mogłaś iść do apteki a nie na sor, bo tam właśnie przywożą karetki pacjentów i czasami też śmierdzących a oddzielna izba to powinna być dla osób bez zagrożenia życia , które przychodzą na własnych nogach, to nie było by kolejek na sorze
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie