Pracujemy bezpieczniej, ale nadal pół miliona zatrudnionych naraża swoje życie

opr. BMK
Najwięcej zatrudnionych w warunkach zagrożenia w przeliczeniu na 1000 osób pracowało w sekcji górnictwo i wydobywanie – 405,6.
Najwięcej zatrudnionych w warunkach zagrożenia w przeliczeniu na 1000 osób pracowało w sekcji górnictwo i wydobywanie – 405,6. Piotr Idem
Liczba niebezpiecznych miejsc pracy w Polsce maleje, ale nadal wynosi prawie pół miliona. Najbardziej zdrowiem ryzykują m.in. górnicy czy zatrudnieni w przetwórstwie przemysłowym, a ze względu na COVID-19 także pracujący w opiece zdrowotnej i pomocy społecznej – wynika z najnowszych danych GUS.

Eksperci Personnel Service wskazują, że najgorzej jest na Śląsku, najbezpieczniej w woj. mazowieckim. Bez względu na region, szansą na poprawę sytuacji są pozytywne efekty profilaktyki – dzięki odpowiednim działaniom wyeliminowano ryzyko zawodowe na 1,3 mln stanowisk pracy.

Główny Urząd Statystyczny przebadał 81,1 tys. miejsc pracy, w których w 2020 r. zatrudnionych było łącznie 6 mln osób. Spośród nich 7,3 proc., czyli 439,6 tys. pracowało w warunkach zagrożenia. To o prawie 3 tys. osób mniej niż w zeszłym roku i o 22,6 tys. mniej niż dwa lata wcześniej.

W badaniu GUS wzięto pod uwagę trzy rodzaje zagrożeń - związane ze środowiskiem pracy (narażenie na m.in. substancje chemiczne, pyły, hałas), uciążliwością pracy (np. nadmierne obciążenie fizyczne) oraz czynnikami mechanicznymi związanymi z maszynami szczególnie niebezpiecznymi.

- Wprawdzie liczba osób pracujących w trudnych warunkach w skali roku spadła, jednak w niektórych regionach i branżach w przeliczeniu na 1000 zatrudnionych zaliczyła nieznaczny wzrost. W 2020 roku zwiększyła się w badanych zakładach z 72,9 do 73,2. Jeszcze dwa lata wcześniej ten wskaźnik wynosił 77,2. Warto też odnotować, że w ciężkich warunkach pracują głównie mężczyźni, co jest pochodną sektorów, w których to zagrożenie występuje. Są one mocno zmaskulinizowane. W 2020 roku spośród pracujących w trudnych warunkach znalazło się zaledwie 18,5 proc. kobiet – zauważa Krzysztof Inglot, prezes zarządu Personnel Service.

W tych branżach pracuje się najtrudniej

Najwięcej zatrudnionych w warunkach zagrożenia w przeliczeniu na 1000 osób pracowało w sekcji górnictwo i wydobywanie – 405,6. Na kolejnych miejscach znalazły się dwa sektory, w których skala zatrudnienia w trudnych warunkach w ciągu roku spadła. To przetwórstwo przemysłowe – 111,8 (113,5 w 2019) oraz wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę, gdzie wskaźnik spadł najmocniej ze wszystkich analizowanych sektorów (ze 120,4 w 2019 do 106,9 w 2020). W większości sekcji najczęstsze zagrożenia dotyczyły środowiska pracy.

Są jednak branże, w których liczba pracujących w trudnych warunkach w ciągu roku wzrosła. W 2020 roku były to górnictwo i wydobywanie (wzrost z 388,2 do 405,6) oraz administrowanie i działalność wspierająca (wzrost z 33 do 48,1)

- Liczba pracujących w trudnych okolicznościach wzrosła również w opiece zdrowotnej i pomocy społecznej. Dane GUS pokazują, jak COVID-19 przełożył się na pogorszenie warunków pracy w tym sektorze. Jeszcze w 2019 roku w warunkach zagrożenia pracowało ok. 12 tys. osób. Po wybuchu pandemii ta liczba wzrosła do 17,5 tys. W przeliczeniu na 1000 zatrudnionych, w ciągu roku wskaźnik pracujących w trudnych warunkach w ochronie zdrowia wzrósł z 22 do 32 – porównuje Krzysztof Inglot.

Najtrudniejsze warunki pracy na Śląsku

Podobnie jak w we wcześniejszych edycjach badania, z najtrudniejszymi warunkami pracy mieli do czynienia mieszkańcy województwa śląskiego, gdzie co siódma osoba była zatrudniona w warunkach zagrożenia. Natomiast w najbezpieczniejszych warunkach pracowali badani w województwie mazowieckim – tam na pogorszenie stanu zdrowia była narażona co trzydziesta osoba.

- Aby zmniejszyć ryzyko lub całkowicie mu zapobiec kluczowa jest profilaktyka. Jak wskazują dane GUS, dzięki zastosowaniu środków technicznych, organizacyjnych lub ochrony indywidualnej, udało się wyeliminować ryzyko zawodowe na 1,3 mln stanowisk pracy, na których pracowało 1,8 mln osób. To w skali roku ponad 0,5 mln więcej bezpieczniejszych stanowisk pracy. To dobre wieści, bo nie tylko pracujemy bezpieczniej, ale również staramy się zapobiegać takim ryzykom w przyszłości. Dzięki takim zabiegom w ciągu roku liczba osób poszkodowanych w wypadkach przy pracy zmniejszyła się o 23 procent – porównuje Krzysztof Inglot.

Deficyt w 2022 r. będzie niższy niż 3 proc. PKB.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie