Pracownicy MPK murem za kierownikiem. Prezes: Nie był kompetentny!

Marcin Kruk
Marcin Kruk
MPK zwolniło kierownika zajezdni na Ołbinie. Petycję za jego przywróceniem do pracy podpisało 200 pracowników, którzy podkreślają jego zaangażowanie i wprowadzane usprawnienia. Ich zdaniem tylko dzięki kierownikowi, Przemysławowi Frączkowi najstarsze tramwaje, a takie są na „Ołbinie”, jeszcze w ogóle jeżdżą. Zupełnie inaczej widzi sprawę prezes MPK, na którym petycja pracowników nie robi wrażenia. Krzysztof Balawejder zwraca uwagę, że kierownik nie był efektywny i brakowało mu kompetencji.

W zajezdni tramwajowej nr 2 „Ołbin” wrze. Pracownicy techniczni i motorniczowie nie mogą pogodzić się ze zwolnieniem kierownika głównego zajezdni Przemysława Frączka. Pracujący na tym stanowisku inżynier otrzymał wypowiedzenie w ostatnich dniach stycznia. Załoga stanęła za nim murem.

Nawet najstarsi pracownicy twierdzą, że był on najlepszym kierownikiem, jakiego mieli. Podkreślają, że po latach zaniedbań Frączek zaczął z zaangażowaniem reformować pracę zajezdni, a stary tabor, który jest na Ołbinie, tylko dzięki jego staraniom jeszcze jeździ. Motorniczowie godzinami, jeden przez drugiego, opowiadają o większych bądź mniejszych usprawnieniach dokonanych przez zwolnionego kierownika. O jednym z nich napisali w petycji w sprawie przywrócenia kierownika: zaznaczają, że to właśnie ten kierownik zawrócił uwagę, że podczas remontowania wózków i przekładni do starych tramwajów 105-Na nie były regenerowane hamulce szynowe i sprzęgła. Pasażerowie tramwaju odczuwają to jako szarpanie. Przede wszystkim jednak rozpoczęcie regeneracji tych elementów wpłynęło na bezpieczeństwo, ponieważ pozwala skrócić drogę hamowania.

Pod petycją w kilka dni podpisało się około 200 pracowników zajezdni nr 2. Dokument złożyli 27 stycznia w MPK oraz w urzędzie miasta.

Taka solidarność pracowników z szefem nie robi wrażenia na prezesie MPK Wrocław Krzysztofie Balawejderze: - Ta decyzja stanowi niewątpliwie wyraz sympatii współpracowników, jednakże nie uwzględnia szerokiego zakresu dokonanej przez zarząd oceny efektywności realizowanych przez niego zadań i kompetencji niezbędnych na powierzonym mu stanowisku, a to ona musi być podstawą do podejmowania decyzji przez pracodawcę – mówi prezes. Wspomniany "zarząd" to właśnie Krzysztof Balawejder. W MPK jest on jednoosobowy.

Kierownik pełnił swoją funkcję blisko trzy lata. Teraz, zdaniem Balawejdera, nie nadaje się. Jednocześnie prezes MPK przyznaje, że zaproponował zwalnianemu stanowisko zastępcy kierownika: - Mógł od pierwszego lutego być zastępcą kierownika, aby podszlifować pewne swoje umiejętności. Tak, żeby braki, które zostały zidentyfikowane, mogły być naprawione, niestety z tej propozycji nie skorzystał – mówi Balawejder.

O przyczynach zwolnienia zapisanych w wypowiedzeniu żadna ze stron – ani zwolniony kierownik, ani prezes MPK – nie chce się wypowiadać. Motorniczowie podpisani pod petycją twierdzą, że oficjalne powody są wyssane z palca. Uważają, że kierownik musiał odejść, bo nie pasował do wizji prezesa i potrafił mieć swoje zdanie.

Pracownicy zajezdni w petycji piszą, że w okresie pracy kierownika zmniejszyła się ilość zjazdów awaryjnych tramwajów do zajezdni, było mniej strat kursów i więcej pasażerów zostało dowiezionych do celu podróży.

Ocena działań kierownika różni pracowników i prezesa. Np. motorniczym podobał się pomysł wprowadzenia kaucji na skargę składaną przez pasażerów: w przypadku, jeśli skarga okaże się zasadna, kaucja byłaby zwracana. - Trudno współpracować z kierownikiem, który uważa, że sposobem na ograniczenie skarg od pasażerów jest wprowadzenie opłaty za możliwość złożenia skargi – krytykuje ten pomysł Balawejder.

Czy wzrośnie opłata za ZUS?

Wideo

Komentarze 411

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Kałcia za możliwość złożenia skargi przez pasażera? TO DOPIERO TRZEBA BYĆ IDI OTĄ aby coś takiego wymyślić.

"kierownik musiał odejść, bo nie pasował do wizji prezesa i potrafił mieć swoje zdanie...." - kierownik nie jest od myślenia tylko realizacji postawionych przed nim zadań. Od myślenia są inni.

T
TROLL
4 lutego, 11:59, Gość:

Dziwię się motorniczym że tak plują jadem na prezesa. Ale przecież ktoś go wybrał, pewnie pracownicy MPK, a teraz płacz. Jak se wybraliście tak macie

4 lutego, 12:03, Gość:

To prezydent wybiera prezesów do spółek miejskich. I to bez żadnego konkursu.

4 lutego, 13:28, Gość:

Nie piernicz. Pracownicy są od głosowania. Wybrali grubaska, to teraz cierpią

4 lutego, 14:03, Gość:

Chyba sobie jaja robicie z tym głosowaniem.

4 lutego, 14:17, Gość:

Dokładnie żadnego głosowania nie było. Tak samo jak nie było oficjalnych ogłoszeń o szukaniu ludzi na nowe stanowiska w mpk... A są one już obsadzone i szumnie ogłoszone

4 lutego, 18:02, J.Rambo:

A wiecie Panowie co to jest nepotyzm?! Hmmm......wiem, że wiecie. Ktoś w głowie ubzdurał sobie wizję pięknie rozwiniętej aglomeracji i komunikacji miejskiej Wrocławia. Jakim kosztem wytoczenia gdzie się da i jak się da ścieżek rowerowych, tak jak to jest np., w Holandii (dla Wrocławia marne to powyrównywanie) a żeby jeszcze ktoś przy tym procesie trochę pomyślał byłoby trochę lepiej. A teraz do słynnych znienawidzonych buspasów przez kierowców aut osobowych. Drodzy kierowcy, nie miejcie za złe kierowcom autobusów, bo uwierzcie mi, im to pracy większości przypadków nie ułatwia, są tyle miejsc, że to się mija z cele, chyba że ma to na celu niebezpieczną jazdę i nieduże kolizje z flotą MPK, bo sztuką nie jest wymalować dwie pierd.....ne kryski i na siłę wcisnąć tam autobus, no i powiedzieć jedź, mam prawo jazdy kat., "D" to śmigaj! Jest kilka dosłownie kilka miejsc gdzie autobus może sobie bez kolizyjnie jechać obok tramwaju i innego pojazdu. Lecz reszta jest to robione na siłę, i na rozkaz! Proszę przyjrzeć sobie na buspas na podwalu z ul.Kołłątaja do Renomy! Lub ul. Reymonta w kierunku miasta! Ja się zastanawiam co to będzie się działo na wiosnę kiedy rozpocznie się remont mostów Pomorskich!? Przy i tak paraliżu na Podwalu i Orląt L., przy budowie TAT no ale kied się przygląda tempu prac, to się nie ma co dziwić, że kierowcy są wkur.....ni bo tempo jest poniżej żółwiego, tym bardziej że zimy nie ma by te prace wstrzymać, a wręcz przyśpieszyć! Czasem ja mam wrażenie jakby to było celowe działanie, czy także tak macie??? Byłem trochę zagranicą i widziałem jak tam to działa, to trochę im zazdrościłem tego rozmachu! Będąc jakiś czas temu w Norwegii, to byłem świadkiem pewnych prac, dokładnie wymiany 10km torów, rozjazdów metra w Oslo, wiecie ile im to zajęło czasu??? Hmmm.......zaledwie tydzień, tylko tam pracowano 24 godziny non-stop! Mieli ogromne halogeny i w nocy praca szła! No ale to była Norwegia, a tu jest Wrocław, gdzie cała zabudowa ciasna, ulice wąskie, zakręty nie wyprofilowane itp., Oczywiście, że nie jestem przeciwko ścieżkom rowerowym bo ja sam korzystam z roweru dużo, tylko w niektórych miejscach to aż strach się bać, a co dopiero jechać! Tak samo przejścia dla pieszych są tak fatalnie oświetlone, że tylko kwestia czasu kiedy dojdzie do tragedii, a wcale nie musi, bo wystarczyłoby zainstalować porządne halogeny ledowe. Podam taki przykład bardzo ruchliwego przejścia na ul. Borowska///Ścinawska (niedaleko Aquaparku) myślę, że wielu przechodniów by to potwierdziło, lecz widocznie jak dojdzie do tragedii, to wtedy się to zmieni!? A myślę, że to nie są tak duże koszty, prawda Państwo Urzędnicze!??? Na koniec powiem tak, ja wcale niezazdroszczę pracy motorniczym, ani kierowcom miejskich autobusów bo widać ile ta praca ma stresu, lecz jeżeli taką sytuację mają jeszcze na swych zajezdniach, to wcale bym się nie zdziwił kiedy się zdenerwują i powiedzą.....Qur....a Dość! No ale Pan "Żółty Szalik" wszystkich na huki, groźby i dymisjami!

4 lutego, 21:18, Gość:

Ależ Prezes wcale nie grozi!

On tylko stwierdza "nie widzę Pana/Pani na tym stanowisku".

A kto te spasione żółto szalikowe bez kierunkowego wykształcenia posadził na tym stołku? Aby to obrażało prostych ludzi pracujących w tej firmie.

A
A

Zrobił bajzel w 1 firmie a teraz zabrał się za następną.

G
Gość
7 lutego, 12:24, Atut:

Przede wszystkim kaucja za skargi była tylko propozycją, kierownik zajazd i zaproponował nie wprowadził bo nie miał takiej mocy...

Kolejna sprawa dzisiaj wrocławskim mpk zarządza człowiek nie mający pojęcia o transporcie szynowym. Mpk to nie polbus..

Proszę zobaczyć jak wygląda tabor polbusu. Jedyną zasługą byłego prezesa firmy polbus była sprzedaż gruntu co uratowało firmę przed bankructwem..

Nie osiągnięcia zarządcze prezesa podniosły firmę z upadku a sprzedaż działki, która i tak musiała być sprzedana na potrzeby budowy nowego dworca..

Więc człowiek nie mający pojęcia o czymkolwiek wyrzuca człowieka z kilkuletnim doświadczeniem i stosownym wykształceniem..

A czy Pan prezes ukończył jakiekolwiek studia związane z transportem lub inżynierią???

Odpowiedzcie sobie sami!

Pan prezes skończył POLITOLOGIĘ

A
Adzio
4 lutego, 15:50, Gość:

Opłata za złożenie skargi? Nie, nie, nie wierzę !!!

4 lutego, 18:39, Gucio:

Tak powinno być. W 2017 r było około 5000 tyś skarg z tego około /- 4000 to stek bzdur i wypocin. Liczą nawet po 10 zł daje 40 000zł dodatkowych pieniędzy na np. naprawę taboru . Krzysztof chce oszczędzać to niech oszczędza na takich rzeczach a nie na pracownikach . Mówi że jest kapitanem drużyny mpk.. a co za kapitan co kopie swoich po nogach ?? I jak tu wygrać mecz ?? Automaty do kawy zlikwidowane i to mają być oszczędności ??

W punkt!

Co to za kapitan, ktory kopie swoich po nogach...!

Karierowicz raczej a nie kapinat ?

A
Atut

Przede wszystkim kaucja za skargi była tylko propozycją, kierownik zajazd i zaproponował nie wprowadził bo nie miał takiej mocy...

Kolejna sprawa dzisiaj wrocławskim mpk zarządza człowiek nie mający pojęcia o transporcie szynowym. Mpk to nie polbus..

Proszę zobaczyć jak wygląda tabor polbusu. Jedyną zasługą byłego prezesa firmy polbus była sprzedaż gruntu co uratowało firmę przed bankructwem..

Nie osiągnięcia zarządcze prezesa podniosły firmę z upadku a sprzedaż działki, która i tak musiała być sprzedana na potrzeby budowy nowego dworca..

Więc człowiek nie mający pojęcia o czymkolwiek wyrzuca człowieka z kilkuletnim doświadczeniem i stosownym wykształceniem..

A czy Pan prezes ukończył jakiekolwiek studia związane z transportem lub inżynierią???

Odpowiedzcie sobie sami!

G
Gość
4 lutego, 15:50, Gość:

Opłata za złożenie skargi? Nie, nie, nie wierzę !!!

4 lutego, 17:01, Gość:

Bardzo dobry sposób na wyeliminowanie nieuzasadnionych skarg. Jakoś w Krakowie nie mieli problemu z wprowadzeniem opłat.

4 lutego, 21:20, Gość:

Dokładnie!

Co dokładnie?

Ktoś beknął za odbieranie praw obywatelom?

Ktoś za to beknie w przyszłosci?

Jest tu ktoś to moze oszacować jaki wyrok może dostać osoba, która coś takiego wprowadza i ile można wyrwać odszkodowania za blokowanie możliwości dochodzenia swych praw?

Czy Rada Miasta przyklepała takie zmiany regulaminu i czy ktoś badał na ile to łamie konstytucję?

Na co liczy załoga?

Można podważyć tylko zarzuty.

Jeśli prezes nie chce współpracować to nie będzie niezależnie co powie załoga.

Załoga w tej sytuacji może podjąć strajk i jeśli będzie skuteczny to prezesa zmienią.

Jeśli nie będzie skuteczny to załogę czekają wysokie kary fianansowe czyli utrata pensji i jeśli strajk będzie nielegalny procesy cywilne o pokrycie strat przedsiębiorstwa.

To że załoga lubi kierownika i to że podejmował dobre decyzje niczego tu nie zmienia.Za to brał wypłatę.

Nie można robić precedensów bo byłoby naśladownictwo.

Nawet jeśli prezes podjął złą decyzję to ma do tego prawo, bo on odpowiada za kondycję przedsiębiorstwa.

Można przyjąć że gdyby pozostawić kierownika to współpraca z prezesem byłaby złą i prawdopodobnie byłaby coraz gorsza z czasem co przełożyłoby się na podejmowane decyzje i w dłuższym okresie można by policzyć straty finansowe.

Szef nie może stracić autorytetu a kierownik zawsze musi się liczyć z wymianą szczególnie wtedy gdy ma odmienne zdanie niż jego szef.

Jeśli szef ceni swego pracownika to mimo, że ma odmienne zdanie może mu ustępować.

Ale robi to na własne ryzyko i jeśli kierownik ne doceni ustępstw i będzie stawiał się dalej to jego szef zawsze może stracić do niego zaufanie.

Sytuacja jest czysta i zawsze jest tak że szef nawet gdy robi coś złośliwie czy emocjonalnie to ma rację.

Uleganie załodze może prowadzić do podobnych sytuacji jak w Teatrze Polskim.

Argument o kaucji do skarg jest niezwykle silny.

Aż trudno uwierzyć że można było coś takiego forsować i liczyć na bezkarność.

Taki przepis uderzałby wizerunkowo w MPK i prezesa a byłby korzystny dla kierownictwa średniego szczebla bo ujmowałoby im pracy.

Zachowanie załogi opisywane od wielu miesiecy dowodzi ze ci ludzie nie rozumieją za co im płacą.

Gdy są premie za punktualność keirowcy autobusów krytykowali buspasy.

Nie chcieli odbierać paczek z czego prezes się wycofał.

Chcieli miec prawo odmowy wejścia z rowerem do autobus itd.

Jak chore są decyzje załogi opisze na przykładzie.

kiedys wczesnym rankiem ziałem male dziecko do przyczepki rowerowej i pojechałem na druga stronę miasta pojeździć nad rzeczka.

Matka musiała się przygotowywacz dłuzej więc miała dołączyć np gdy ugotuje dziecku jedzenie.

Była niedziela i wczesnym rankiemm puste autobusy.

Po 2-3 godzinach gdy dziecko zgłodniało matka z tym jedzeniem miala dojechać na odległość około 15 km czyli przeciwną stronę miasta.

Ja w polu nad rzeką daleko do sklepów które w niedzielę i tak zamknięte więc nie wiadomo gdzie się udać aby choć zimne jedzenie dla dziecka kupić.

Niedziela, pusty autobus, żona tłumaczy sytuację kierowcy a ten się zaparł i nie wpuści jej z rowerem do pustego autobusu, bo jest ch**** nie lubiącym rowerzystów.

Niezgodne z regulaminem ale w pewnych sytuacjach gdy nabity autobus to kierowca może taką odmowę dać, więc co mi z tego, że złożę skargę i go ukarzą jak się zemści na innych rowerzystach a zdrowie dziecka było narażone.

Wiele innych protestów załogi przypomina zachowanie tłuszczy i wynika z bezkarności.Władze miasta to widzą i są zobowiązane umacniać prezesa.

Ten nie może na razie personalnych decyzji podejmować aby nie prowokować do strajku.To wielka spółka zatrudniająca 2000 osób i to co się wydaje załodze to może być krótkowzroczne.

MPK jest źle odbierane przez zachowania motorniczych

G
Gość
4 lutego, 22:26, Krystian:

E.T. go home

Dobra puenta ;)

Pozdrawiam

K
Krystian

E.T. go home

G
Gość
4 lutego, 22:07, Nana:

Ludzie ogarnijcie się! Nie można tak wyzywać ludzi, a już tym bardziej tych, których nie znacie. Czy naprawdę nikt z Was nie ma poczucia, że swoimi wydumanymi wyzwiskami krzywdzicie nie tylko osobę, którą obrażacie, ale i jej rodzinę??? Czy Wy również chcielibyście, aby ktoś się o Was tak wyrażał? Wstyd mi za Was ludzie, którzy pod anonimową maską czynicie lincz na tych osobach!

Prawdę piszesz. Niestety ....

A Przemka znam i za nim będę. O dwie klasy przewyższa aktualnego prezesa (tak fachowo jak i kulturą osobistą).

N
Nana

Ludzie ogarnijcie się! Nie można tak wyzywać ludzi, a już tym bardziej tych, których nie znacie. Czy naprawdę nikt z Was nie ma poczucia, że swoimi wydumanymi wyzwiskami krzywdzicie nie tylko osobę, którą obrażacie, ale i jej rodzinę??? Czy Wy również chcielibyście, aby ktoś się o Was tak wyrażał? Wstyd mi za Was ludzie, którzy pod anonimową maską czynicie lincz na tych osobach!

G
Gość
4 lutego, 15:58, Gość:

O ile prezes MPK nie budzi mojej sympatii. To artykuł jest kłamliwy. Pan Przemek krótko pełnił tą funkcję , bez wiedzy i kompetencji i wyczucia (opłaty za skargi...) ... co, jak łatwo sprawdzić w internecie , sam potwierdza. Wcześniej ZDiUM( wiemy jak tam się dostaje pracę) i też Pan Przemek nie chwali się tu sukcesami...Praca na stanowisku zastępcy i dokształcenie się celem objęcia stanowiwska kierownika? Czapka by mu z głowy spadła? Dlaczego mój pracodawca wymaga ode mnie kompetencji a w MPK finansowanego pośrednio z naszych pieniędzy ma byc bylejakość?

Gościu - nie wiesz o czym piszesz.

Polecam zapoznać się z kimkolwiek, kto zna p. Przemka - i wtedy z pokorą wycofasz się z tych bzdur....

G
Gość
4 lutego, 15:50, Gość:

Opłata za złożenie skargi? Nie, nie, nie wierzę !!!

4 lutego, 17:01, Gość:

Bardzo dobry sposób na wyeliminowanie nieuzasadnionych skarg. Jakoś w Krakowie nie mieli problemu z wprowadzeniem opłat.

Dokładnie!

G
Gość
4 lutego, 11:59, Gość:

Dziwię się motorniczym że tak plują jadem na prezesa. Ale przecież ktoś go wybrał, pewnie pracownicy MPK, a teraz płacz. Jak se wybraliście tak macie

4 lutego, 12:03, Gość:

To prezydent wybiera prezesów do spółek miejskich. I to bez żadnego konkursu.

4 lutego, 13:28, Gość:

Nie piernicz. Pracownicy są od głosowania. Wybrali grubaska, to teraz cierpią

4 lutego, 14:03, Gość:

Chyba sobie jaja robicie z tym głosowaniem.

4 lutego, 14:17, Gość:

Dokładnie żadnego głosowania nie było. Tak samo jak nie było oficjalnych ogłoszeń o szukaniu ludzi na nowe stanowiska w mpk... A są one już obsadzone i szumnie ogłoszone

4 lutego, 18:02, J.Rambo:

A wiecie Panowie co to jest nepotyzm?! Hmmm......wiem, że wiecie. Ktoś w głowie ubzdurał sobie wizję pięknie rozwiniętej aglomeracji i komunikacji miejskiej Wrocławia. Jakim kosztem wytoczenia gdzie się da i jak się da ścieżek rowerowych, tak jak to jest np., w Holandii (dla Wrocławia marne to powyrównywanie) a żeby jeszcze ktoś przy tym procesie trochę pomyślał byłoby trochę lepiej. A teraz do słynnych znienawidzonych buspasów przez kierowców aut osobowych. Drodzy kierowcy, nie miejcie za złe kierowcom autobusów, bo uwierzcie mi, im to pracy większości przypadków nie ułatwia, są tyle miejsc, że to się mija z cele, chyba że ma to na celu niebezpieczną jazdę i nieduże kolizje z flotą MPK, bo sztuką nie jest wymalować dwie pierd.....ne kryski i na siłę wcisnąć tam autobus, no i powiedzieć jedź, mam prawo jazdy kat., "D" to śmigaj! Jest kilka dosłownie kilka miejsc gdzie autobus może sobie bez kolizyjnie jechać obok tramwaju i innego pojazdu. Lecz reszta jest to robione na siłę, i na rozkaz! Proszę przyjrzeć sobie na buspas na podwalu z ul.Kołłątaja do Renomy! Lub ul. Reymonta w kierunku miasta! Ja się zastanawiam co to będzie się działo na wiosnę kiedy rozpocznie się remont mostów Pomorskich!? Przy i tak paraliżu na Podwalu i Orląt L., przy budowie TAT no ale kied się przygląda tempu prac, to się nie ma co dziwić, że kierowcy są wkur.....ni bo tempo jest poniżej żółwiego, tym bardziej że zimy nie ma by te prace wstrzymać, a wręcz przyśpieszyć! Czasem ja mam wrażenie jakby to było celowe działanie, czy także tak macie??? Byłem trochę zagranicą i widziałem jak tam to działa, to trochę im zazdrościłem tego rozmachu! Będąc jakiś czas temu w Norwegii, to byłem świadkiem pewnych prac, dokładnie wymiany 10km torów, rozjazdów metra w Oslo, wiecie ile im to zajęło czasu??? Hmmm.......zaledwie tydzień, tylko tam pracowano 24 godziny non-stop! Mieli ogromne halogeny i w nocy praca szła! No ale to była Norwegia, a tu jest Wrocław, gdzie cała zabudowa ciasna, ulice wąskie, zakręty nie wyprofilowane itp., Oczywiście, że nie jestem przeciwko ścieżkom rowerowym bo ja sam korzystam z roweru dużo, tylko w niektórych miejscach to aż strach się bać, a co dopiero jechać! Tak samo przejścia dla pieszych są tak fatalnie oświetlone, że tylko kwestia czasu kiedy dojdzie do tragedii, a wcale nie musi, bo wystarczyłoby zainstalować porządne halogeny ledowe. Podam taki przykład bardzo ruchliwego przejścia na ul. Borowska///Ścinawska (niedaleko Aquaparku) myślę, że wielu przechodniów by to potwierdziło, lecz widocznie jak dojdzie do tragedii, to wtedy się to zmieni!? A myślę, że to nie są tak duże koszty, prawda Państwo Urzędnicze!??? Na koniec powiem tak, ja wcale niezazdroszczę pracy motorniczym, ani kierowcom miejskich autobusów bo widać ile ta praca ma stresu, lecz jeżeli taką sytuację mają jeszcze na swych zajezdniach, to wcale bym się nie zdziwił kiedy się zdenerwują i powiedzą.....Qur....a Dość! No ale Pan "Żółty Szalik" wszystkich na huki, groźby i dymisjami!

Ależ Prezes wcale nie grozi!

On tylko stwierdza "nie widzę Pana/Pani na tym stanowisku".

N
Nxjd

Swoja decyzja pseudo-prezes mpk pokazał brak kompetencji. Zaproponować mu stanowisko v-ce prezesa, żeby mógł się doszkolić. MPK jak widać to patologia. Co na to mega prezydent?

Dodaj ogłoszenie