PPA: Głód niebios, seks i pieluchy

Marta WróbelZaktualizowano 
Fot.: Materiały prasowe PPA/Łukasz Gawroński
Kontrowersyjny, zabawny, mądry, świetnie zagrany i zaśpiewany musical "Jerry Springer Show - The Opera" w reżyserii Jana Klaty na 33. Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu

W świecie "Jerry Springer Show - The Opera" Chrystus jest "zakłamanym synem faszystowskiego tyrana", a Szatan śpiewa do niego "Pierdol się!". Ewa, która wygląda jak "tania" Beyonce, zwraca się do Jezusa: "Za jedno jabłuszko spotkały nas śmierć i choroby", na co Adam odpowiada: "To mogłaś jeść warzywa!". Postaci przewijające się w musicalu, goście amerykańskiego gospodarza programu (rewelacyjny Wiesław Cichy), opowiadają radośnie o podnieceniu po zrobieniu kupy w pieluchę lub kryją przed swoją żoną radość z kopulacji z psem. Kontrowersyjna forma musicalu nie powinna jednak nikomu przyćmić jego artystycznej wartości.

Spektakl Richarda Thomasa i Stewarda Lee w reżyserii Jana Klaty miał swoją polską premierę w sobotę w Sali Koncertowej Radia Wrocław. W Wielkiej Brytanii przed emisją spektaklu w telewizji BBC pojawiło się tysiące skarg. Nie zdziwię się, jeśli u nas, kiedy musical trafi na stałe do repertuaru Teatru Muzycznego Capitol, będzie podobnie. Z drugiej strony "Jerry Springer Show - The Opera" jako jedyny musical w historii otrzymał cztery Nagrody Laurence'a Oliviera, najważniejsze wyróżnienie w teatrze brytyjskim, odpowiednik broadwayowskich nagród Tony.

Jan Klata (debiutuje w roli reżysera musicalu) z zespołem aktorów, wokalistów, tancerzy i muzyków powinni także przygotować się na deszcz nagród. Przeznaczony wyłącznie dla widzów dorosłych "Jerry Springer Show - The Opera" to najlepszy spektakl muzyczny, jaki widziałam na polskiej scenie w ciągu ostatnich lat. Inteligentnie zabawny, świetnie zagrany i zaśpiewany. Nawet jeśli szafujący wulgaryzmami i nieszanujący żadnych świętości, bezwstydnie obnaża najbardziej wstydliwe zakamarki ludzkiej natury, analizuje istotę dobra i zła i krytycznie przygląda się Pismu Świętemu i popkulturze.

Jerry Springer jest bogiem dla zgromadzonego w telewizyjnym studiu tłumu, który głód niebios utożsamia z głodem sławy i pieniędzy. Studio przypomina kościół, podekscytowanie gości podobne jest do religijnej ekstazy, a kiedy śpiewają "Jerry, Jerry" na gospelową modłę, brzmią zupełnie tak, jakby wychwalali stwórcę. Goście z zadowoleniem wywlekają swoje brudy przed telewidzami. Napalony cwaniaczek w rozpiętej koszuli Dwight (Tomasz Sztonyk) informuje narzeczoną, posiadającą aparycję katechetki Peaches (świetna Bogna Woźniak-Joostberens, pojawia się także na scenie w roli Baby Jane), że sypia z Zandrą i transwestytą Tremontem (Janusz Radek). Shawtnel (Emose Uhunmwangho, gra też Ewę) marzy o roli tancerki na rurze, a jej mąż Chucky (Cezary Stud-niak, kolejna podwójna rola, jest i Adamem) nie pogardzi seksem z psem.

Kiedy Jerry Springer ("Nie mogę pójść do piekła, jestem Żydem!") zostaje postrzelony i trafia do piekła, nie jest już władcą, tylko podwładnym Szatana (Konrad Imiela), który wymarzył sobie, że Jerry wymusi od Jezusa (Tomasz Jedz) i Boga (Tomasz Sztonyk) przeprosiny za strącenie go z niebios. Pod koniec spektaklu Springer mówi, że polubił piekło, bo po raz pierwszy w życiu nie czuje się zdezorientowany. I to jest dobra puenta. Jerry jest tu bardziej sobą, niż wtedy, gdy krzyczy: "Więcej poczucia winy po reklamach!".

Reżyser Klata i tłumacz libretta Michał Juzoń wpletli do musicalu aluzje do polskiej popkultury i polityki (pojawiają się nazwiska Tomasza Lisa i Ewy Drzyzgi), warto zwrócić na to uwagę. Świetna jest też muzyka - od swingu, przez gospel, rock, po funk.
Trudno mi znaleźć słabe punkty w "Jerry Springer Show - The Opera" według Klaty. To po prostu trzeba zobaczyć!

"Jerry Springer Show - The Opera", polska premiera, 24 marca, Sala Koncertowa Radia Wrocław, reż.: Jan Klata, libretto i teksty piosenek: Stewart Lee i Richard Thomas, muzyka Richard Thomas, tłumaczenie: Michał Juzoń, choreografia: Maćko Prusak.

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

w
wroclav

To, co widziałem w Capitolu trudno nazwać sztuką. Raczej określiłbym to pokazem wszelkich możliwych dewiacji wyprodukowanych przez dewiantów i dla dewiantów. Czuję niesmak i zażenowanie...

G
Gość

Tak się zastanawiam , komu lub czemu służą wulgaryzmy ,czy bez nich ten i inne spektakle byłby mniej interesujące? Wyszedłem zniesmaczony .

x
xwro

Spektakl jest dla osób, które mają mega dystans do otaczającego ich świata (w tym głownie religii). Dla mnie spektakl był bardzo dobrze zagrany i świetnie zaśpiewany (zwłaszcza Emose śpiewa tak, że ciarrrrrry przechodzą :) ) Jeśli ktoś widział Idiotę i przeszkadzały mu przekleństwa to niech na Jerrego się nie wybiera, tam jest tego ze 3 razy więcej. W końcówce powiało trochę nudą ale na szczęście piosenka finałowa pobudza.
Wg mnie 5,5/6 (minus pół punktów za liczbę przekleństw, które można byłoby zamienić na wersję satyryczną typu "o rzesz kurczak!" ). Mimo wszystko polecam.

n
neron13

Co prawda nie był na spektaklu (bo nie wypowiada się o treści przedstawienia ani o grze aktorskiej) ale za to podsumowuje "po całości". Też nie byłem na przedstawieniu i nie wiem czy się wybiorę (najchętniej posłuchałbym kilku songów aby się przekonać, czy warto dla muzyki obejrzeć spektakl). Ale uważam, że nie godzi się odbierać innym szansy obejrzenia i wysłuchania przedstawienia. Ocena scenariusza to moja prywatna sprawa a czy spektakl jest w jakimś sensie wartościowy - publiczność zagłosuje nogami. Takie prawa obowiązują w teatrze, a nie okołopolityczne hucpy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3