Pozew za korki na A1. Prawniczka wygrała w sądzie z GTC. Dostanie zwrot pieniędzy

Sebastian Dadaczyński
P. Świderski/archiwum DB
Udostępnij:
Sąd Rejonowy w Sopocie przyznał rację katowickiej prawniczce, Marcie Trzęsimiech-Kocur, która zażądała zwrotu 29,90 zł za przejazd autostradą A1. Kobieta stała w wakacje w gigantycznym korku i uznała, że zarządca trasy nie miał prawa pobierać pieniędzy w sytuacji, gdy nie zapewnił dobrej usługi.

- Sąd wydał na razie nakaz zapłaty, druga strona może się odwołać od tej decyzji. Aby to zobrazować, można powiedzieć, że wygrałam bitwę, ale jeszcze nie wojnę - śmieje się mecenas Marta Trzęsimiech-Kocur. I zapowiada, że nie odpuści sprawy - Nie chodzi mi o zwrot pieniędzy, co o pewne zasady. Nie można więzić ludzi na autostradzie, a przy tym osiągać zysk ich kosztem - tłumaczy prawniczka.

Decyzja sądu może teraz uruchomić lawinę pozwów sądowych od innych kierowców, którzy także latem stali w gigantycznych korkach, a musieli zapłacić za przejazd. Zwłaszcza że, jak przyznaje prawniczka, odzew społeczny był i jest nadal gigantyczny. - Po tym, jak złożyłam pozew, setki ludzi pisze do mnie e-maile poparcia, dzwonią, życząc powodzenia w walce jednostki z potężną machiną - cieszy się. Podobne opinie pojawiały się także na naszym portalu internetowym www.dziennikbaltycki.pl, gdy opisaliśmy tę sprawę.

TUTAJ czytaj o pozwie przeciwko Gdańsk Transport Company.

Tymczasem przedstawiciele koncesjonariusza A1 do werdyktu sądu podchodzą na razie spokojnie.
- Gdańsk Transport Company SA nie musi zwrócić tej kwoty. Wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym oznacza, że GTC ma wybór: albo zapłacić zasądzoną kwotę, albo złożyć sprzeciw od otrzymanego nakazu zapłaty. GTC złożyło sprzeciw, a tym samym nakaz wydany przez sąd utracił moc - twierdzi z kolei Anna Kordecka z GTC.

Jak werdykt sopockiego sądu komentują pomorscy kierowcy? - Więcej na ten temat przeczytasz w czwartkowym, papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego"albo w e-wydaniu gazety

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Materiał oryginalny: Pozew za korki na A1. Prawniczka wygrała w sądzie z GTC. Dostanie zwrot pieniędzy - Dziennik Bałtycki

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pompka
Co daje sie dymac
A
AJB
Gdyby to było w systemie prawnym gdzie precedensy odgrywają rolę, to bym się cieszył z konkluzji takiego wyroku. Można by spokojnie się nań powoływać w każdym przypadku gdy usługodawca"nie ma prawa pobierać pieniędzy gdy nie zapewnił dobrej usługi". W świetle prawa nawet wykupienie biletu autobusowego jest zawarciem takiej umowy o wykonanie usługi. Ale znając życie, to i tak o każdy grosz trzeba będzie się procesować z każdą kolejną instytucją czy też równie omnipotentnym państwem, w myśl staropolskiej paremii"należy ci się, ale nie wołaj". Pani mecenas Trzęsimiech-Kocur się udało POtrząsnąć miechem zarządcy autostrady, i żaden rechot z Jej nazwiska tego nie zdeprecjonuje. Bo Ona stwierdziła wyraźnie że chodzi Jej o ZASADĘ a nie o 29, 90 zł. I chwała Jej za to! Jedna jaskółka wprawdzie wiosny jeszcze nie czyni, a i "rozgrzanych sędziów" też nie brakuje, ale niech żywi nie tracą "nadzieji" że choć w "bulu", ale narodzi się nowa świecka tradycja. I wtedy już Amber Goldy i Józie Bąki przestaną nas rolować niczym przysłowiowy Pimpuś przysłowiową Babcię, nawet pod ochronnym parasolem ryżego wnuczka dziadka z wermachtu!
G
Gość
Awanturniczka i koniec!!!
K
Krol KiK
Wiem, ze nieladnie jest drwic z cudzego nazwiska, ale z Trzesimiecha kulalem sie ze smiechu nie mogac przestac. Nazwisko jest przasne, folwarczne i wskazujace na nadzwyczaj skapego protoplaste. Jasniepan chyba ostro przyprawil okowita, ze tak ochrzcil swojego parobka. Nakazy zaplaty sady wydaja z automatu i daliby je nawet koniowi, bo nie badaja meritum sprawy. Sprzeciw od nakazu oznacza jego niewaznosc i ma taki skutek jakby go wogole nie bylo. Jak lansiara za trzy dychy pojezdzi sobie z Katowic do Sopotu na rozprawy to odechce sie jej szukania rozglosu i nie taniej w konsekwencji reklamy.
G
Gdańszczanin
Nie pochwalam praktyk stosowanych przez zarządców autostrady, ponieważ te korki to zmuszanie ludzi do określonego zachowania czy zwykle uwłaczanie ich godności. Zwłaszcza jak jest upał i każdy chciałby znaleźć się np. w cieniu parasola na plaży zamiast na śmierdzącej smołą i spalinami autostradzie. Jednak zachowanie tej kobiety to coś w rodzaju kiczowatej, zmanierowanej dętologii wielce oburzonej, zarozumiałej i jednocześnie zakompleksionej arogantki, o nieuzasadnionym, przesadnym mniemaniu o sobie. Dostanie obrażalska grymaśnica swoje 30 zł, tylko nie pomyślała, że kilkaset złotych zapłacimy my podatnicy, tytułem kosztów postępowania sądowego. Abstrahuję od bezsensownej straty czasu urzędników, którzy powinni zajmować się poważnymi sprawami. Dlatego prawników uważam za ludzi bez krzty przyzwoitości i honoru.
Dodaj ogłoszenie