Pozbyć się Kalisza, postawić na nowoczesność

Janina Paradowska
Polskapresse
Czy Ryszard Kalisz zostanie wyrzucony z SLD, czy też sam odejdzie? Jak każda sprawa, która dotyczy znanego polityka, pytanie elektryzuje opinię publiczną, a może elektryzuje głównie dziennikarzy, którzy mają kolejny wdzięczny temat?

Ta kwestia nie jest ostatecznie rozstrzygnięta, chociaż Kalisz jest politykiem na tyle rozpoznawalnym i lubianym, że zainteresowanie nim nie wydaje się dziennikarskim szukaniem tak zwanych tematów zastępczych. Akurat w jego przypadku jest to pytanie istotne, bowiem nie dotyczy tylko jego osobiście, nawet nie tego, czy dzięki niemu SLD może zdobyć więcej głosów w wyborach, czy tego, jak rozumieć lojalność wobec własnego ugrupowania, ale pewnego trwałego zjawiska w Sojuszu, a mianowicie eliminowania tak zwanych ojców założycieli i zajmowania ich miejsc przez młodych, ze swej ideowości lewicowej raczej mało znanych, znanych natomiast jako specjaliści od politycznego marketingu.

Nie wiem, jak zakończy się sprawa Kalisza. Partie, nie tylko SLD, nie potrzebują indywidualności. Przyszedł czas partyjnych miernot

Kalisz jako jedyny nie dostał wotum zaufania od członków władz Sojuszu. Nie dostał, bo poszedł na wiec poparcia Palikota, gdzie zresztą akurat nie wypadł najlepiej. Kalisz chodził jednak często do Trybunału Konstytucyjnego, gdzie stawał w sprawach tak trudnych jak ustawa lustracyjna - dla SLD jeden z ważniejszych punktów programowych - i sporo wygrał, w każdym razie po tym orzeczeniu ustawa straciła sens i do dziś nie udało się jej poprawić, a zainteresowanie lustracją dramatycznie, zwłaszcza dla nieugiętych lustratorów, spadło. Stawał w sprawie CBA, które też kiedyś było, w tym chorym kształcie, w jakim je stworzono, dla Sojuszu ważne. Napracował się przy ustawie rozdzielającej funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, czyli pracował przy kwestiach merytorycznie niezwykle istotnych.

Wprawdzie zaplątał się chyba w sprawy formalne i niejawne przesłuchania przy okazji komisji badającej okoliczności śmierci Barbary Blidy i jakoś tych prac zakończyć nie może, chociaż już dawno powinien, ale gdyby tak zważyć jego zasługi dla SLD, to wiec poparcia dla Palikota czy raczej dla głoszonych przez niego poglądów, w dodatku jak najbardziej lewicowych, nie znaczy właściwie nic. Tak waga przechyla się zdecydowanie na jedną stronę, na drugiej szali nie ma właściwie co położyć. Najwyraźniej ci, którzy nad wotum głosowali, mają kłopoty z pamięcią albo boją się konkurencji. Jakoś bowiem dotychczas nie błysnął nigdzie na przykład młody prawnik z SLD zdolny przejąć schedę po Kaliszu.

Nie wiem, jak zakończy się sprawa Kalisza. Partie nie potrzebują dziś indywidualności i dotyczy to nie tylko SLD. Ktoś niedawno napisał, że przyszedł czas partyjnych miernot. No cóż, nie są to aż takie miernoty. Są przecież sprawni w zakulisowych grach, nie mają właściwie żadnych ograniczeń, dogadają się z każdym, jeśli ma to przynieść jakieś profity czy dodatkowe punkty. Grzegorz Napieralski walczy na przykład ostatnio o przewodniczenie sejmowej komisji nowych technologii. Ma taka powstać, choć nie bardzo wiadomo po co, bowiem sejmowych komisji i tak jest za dużo. Okazuje się jednak, że trzeba podtrzymać wizerunek szefa SLD jako polityka nowoczesnego, bowiem w kampanii sprawdziły się różne internetowe zabiegi, a jak stanie na czele nowoczesnych technologii, to będzie już w pełni nowoczesny, w przeciwieństwie do staroświeckiego Kalisza. Nie mam jednak zielonego pojęcia, do jakiego programu SLD te nowoczesne technologie są potrzebne, nigdy o takim programie nie słyszałam. Ale czy to ważne? Kto dziś zajmuje się partyjnymi programami? Jak ten w gruncie rzeczy staroświecki Kalisz ma wygrać w nowoczesnymi technologiami?

Wideo

Materiał oryginalny: Pozbyć się Kalisza, postawić na nowoczesność - Polska Times

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kolek
SLD nie tworzy żadnego nowoczesnego programu.
Co innego PO, które aż tryska pomysłami ;) i prowadzi nas wprost do katastrofy gospodarczej.
SLD razem z Kaliszem rozwaliło absurdalną ustawę lustracyjną, ale nikt o tym nie wspomina bo to SLD a PO przecież uchwalała razem z PIS.
Najlepszy, najbardziej merytoryczny w sprawach gospodarczych był SLD owski rząd Belki, a PO ustami Gilowskiej rozwalał wszystkie propozycje Hausnera, ale oczywiście SLD jest niewiarygodne i w ogóle do zaorania i nie ma prawa istnieć.
Ale niestety te oscylację SLD w sondażach spędzaja sen z powiek PO i jej apologetów w tym pani Paradowskiej stąd ten tekst.
Gdy kotłują sie w PO to pani Paradowskiej to nie interesuje i nie zasługuje to na zaden komentaz
G
GAMA
Kalisz to kabotyn i należy mu się pomnik np. z psich odchodów, najlepiej u karwoj8 w ogródku.
k
karwoj8
Pani opinie -jakże sprzeczne z moimi - świadczą o tyjm, że właśnie temu politykowi a nie Kaczyńskiemu należy się pomnik na Krakowskim Przedmieściu.
Jaka też szkoda, że nie był on kandydatem na prezydenta RP a był nim tylko mający 3-4% szanse Napieralski.
Zwycięstwo było tak bliskie.
Dla pani nic nie znaczy to, że ponad połowa czyli ponad 200 osób nie udzieliła temu panu wotum zaufania i nikt go z partii nie wyrzucił a jedynie pozbawił członkostwa w Zarządzie.
- Jeżeli człowiek ten słowem nie sprzeciwił się swojemu obecnemu idolowi Paklikotowi, który obiecywał zmiażdżenie SLD a wręcz przeciwnie uczestniczył w zorganizowanym spędzie,
- Jeżeli człowiek ten nie kiwnął nawet małym palcem, aby włączyć się w kampanię prezydencką Napieralskiego,
- Jeżeli człowiek ten jako jeden z pierwszych poniegł ze słowiami poparcia kandydata PO na prezydenta,
- Jeżeli człowiek ten będący totumfackim pana i panu podobnym oraz celebrytą w niektórych mediach nie znajduje czasu na właściwe prowadzenie komisji śledczej,
- Jeżeli wreszcie człowiek ten będąc w kierownictwie partii występuje jako jej “piąta kolumna” wynosząc poufne wiadomości (bardzo cenne dla dziennikary i nie tylko) i krytykując publicznie każde kolejne jej przedsięwzięcie a przy tym sam nie przejawiając jakichkolwiek (za wyjątkiem mediów) inicjatyw.
To właśnie tylko przeciwnik SLD może krytykować wyrażenie braku zaufania dla Ryszarda Kalisza.
Sam właśnie z wyżej wymienionych względów będę się cieszył, kiedy ten poseł koniunkturalnie zapisze sie do innej partii.
b
białas
Tego rodzaju zachowania jakie można odnotowac u Kalisza dot. także innych członków władz różnych partii. Przynależnośc do jakiej kolwiek organizacji wymaga minimum lojalności. Nie można tego powiedziec w przypadku Kalisza. Również Jego wypowiedzi w mediach po usunięciu z władz SLD są, delikatnie mówiąc, niepoważne. Dziennikarze lubią kiedy członkowie partii wypowiadają krytyczne uwagi w stosunku do swoich funkcyjnych kolegów. To jest dla dziennikarzy gratka. Dla takich osób nie ma miejsca w partii, o czym p. redaktor powinna widziec. Tak było we wszystkich partiach. W innym wypadku, przy braku tej minimalnej lojalności dochodziło do upadku partii. P. Paradowska jakby zapomniała o tym. Byc może Kalisz /podobnie Cimoszewicz/ nadają się najlepiej na zaplecze aktywności partyjnej, w oczekiwaniu na funkcje bardziej organizacyjno-administracyjne /np. w rządzie/. Swoje zastrzeżenia dot. organizacji i osób funkcyjnych winno się załatwiac wewnątrz organizacji. Na zewnątrz wówczas, gdy już pożegnało się z organizacja, ale tutaj wchodzą w grę również zasady kultury osobistej. To już sprawa takiego byłego członka organizacji. A tak przy okazji, uważam, że Napieralski niepotrzebnie tłumaczy w mediach swoje relacje /zachowania/ z Kaliszem w związku z jego zachowaniem i usunięciem z władz partii.
G
GAMA
Pozbyć się towarzyszki Racheli!
Natychmiast!
Na zawsze!
F
Fizyczny
Czas miernot w polskiej polityce jest od czasow II wojny. Wyscie towarzyszko swoj miernotowy staz tez w komunie odbednili i dalej piszecie dyrdymaly.
s
spokojny
Protestuję. Kalisz to najstarsze polskie miasto. Proszę się go nie pozbywać!
j
ja ja
Paradowska i Kalisz spadajcie razem . Do "pieprzonego Palikota" .
s
sułek
Bytność Kalisza w partii lewicowej to nieporozumienie. Ten celebryta rozpieszczony dobrobytem dawno już stracił chociażby okruchy lewicowości. To nie lewicowiec tylko narcystyczny libertyn i utracjusz. Ponadto nigdy nie imponował intelektem i godnym zachowaniem- raczej zachowywał sie jak rozbrykany swawolny dyzio. Jego wyrzucenie z zarządu SLD powinno być tylko wstepem do usunięcia go z tej partii. Im szybciej tym lepiej, bo elektorat SLD wyczerpał swoją cierpliwość dla Kalisza.
N
Niniol
Pozbyć się Paradowskiej, postawić na młodość.
G
Gero
Nie wiem, jak zakończy się sprawa Paradowskiej.
Polska dzisiejsza to przeciez nie PRL, nie potrzebuje sprzedajnych kazdej wladzy platnych propagandystek, sprawnych w zakulisowych intrygach, nie mających właściwie żadnych ograniczeń, potrafiacym dogadac się z każdym, jeśli ma to przynieść jakieś profity czy dodatkowe punkty.
Pozbyc sie Paradowskiej z mediow to pozbyc sie dziennikarstwa cynglowateoo, to pozbyc sie skrajnego sprzedajnego oportunizmu rodem z PRL/PZPR.

Chyba juz czas na to, chyba juz nas stac na to. Mlodzi czekaja aby im dac szanse.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Pozbyć się Kalisza, postawić na nowoczesność
O
Opinia P
Pisze Pani: "Jak każda sprawa, która dotyczy znanego polityka, pytanie elektryzuje opinię publiczną"...
Czy szanowna Pani, aby nie... Jak to ująć ? Powiedzmy: "Oszalała..." Tego się nie spodziewalem po niegdysieszej "komentatorce naukowej"... Wstyd! Hańba :))
To Was "opowiadaczy opolitykachchleb"
E
Euzebiusz
...."a zainteresowanie lustracją dramatycznie, zwłaszcza dla nieugiętych lustratorów, spadło....."
==========================
trudno żeby nie spadło skoro w rządzie i samej PO oraz wśród licznych autorytetów moralnych strach przed lustracją podgrzewa "miłość" do lustratorów
Dodaj ogłoszenie