Powstaje Dolnośląska Brygada Obrony Terytorialnej. Wyznaczono jej dowódcę

Marcin Rybak
Marcin Rybak
Dowódca 16 Dolnośląskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej pułkownik Artur Barański
Dowódca 16 Dolnośląskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej pułkownik Artur Barański wojska obrony terytorialnej
Zaczyna się oficjalnie formowanie dolnośląskiej brygady Wojsk Obrony Terytorialnej. W ostatnich dniach na jej dowódcę został wyznaczony pułkownik Artur Barański. Brygada będzie miała numer 16 i jako pierwszy formowany będzie wrocławski 161 Batalion Obrony Terytorialnej.

WOT to ochotnicza służba wojskowa, którą można pogodzić z pracą w cywilu czy nauką. Żołnierze WOT mają pomagać podczas klęsk żywiołowych, a w razie wojny wspierać regularne wojsko na swoim terenie. Żołnierze obrony terytorialnej mają wojskowe zajęcia przez jeden weekend w miesiącu, nie licząc szesnastodniowego wstępnego szkolenia. Raz do roku będą też czternastodniowe ćwiczenia podsumowujące to, czego żołnierz nauczył się w ciągu roku. Pełniący służbę w Obronie Terytorialnej dostawać będą „uposażenie” - miesięcznie 320 zł za gotowość do służby i dodatkowe pieniądze za wyjazdy na weekendowe ćwiczenia.

Wyznaczony na dowódcę wrocławskiej brygady żołnierzem zawodowym jest od 1998 roku. Służbę zaczynał w kawalerii pancernej. Później m.in. pełnił służbę na misji w Iraku jako Szef Zespołu Łącznikowego. Od początku tworzenia Obrony Terytorialnej był w tej formacji.

Wiadomo, że dowództwo dolnośląskiej brygady WOT będzie we Wrocławiu. Tutaj też będzie siedziba jednego z batalionów. Gdzie pozostałe? Tego zapewne dowiemy się w najbliższych dniach. Przedstawiciele dowództwa WOT odwiedzali w ubiegłym roku Jelenią Górę, Kłodzko, Głogów, Legnicę i Wałbrzych. Rozmawiali z miejscowymi władzami i szukali miejsc na koszary.

Kandydat do służby w Obronie Terytorialnej przejdzie badania lekarskie i jeśli zostanie dopuszczony do służby, otrzyma powołanie na kurs podstawowy, zakończony przysięgą. Żołnierzem obrony terytorialnej można być do sześciu lat z możliwością przedłużenia. Cały cykl szkolenia żołnierza tej formacji trwa trzy lata.

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

..widać jaki to zasłużony dowódca po tych odznaczeniach - same liczniki...

k
kkk
9 października, 22:06, Gość:

A czy będzie konkurs na najpiękniejszego harcerza dla Antoniego? Ślicznie utopione pieniądze podatnika. Już wolę jak Rydzyk dostaje.

Co możesz o tym wiedzieć? Se tyle wiesz ile zjesz.

P
Pucio
29 września, 16:42, Gość:

Zawodowe wojsko nie ma kasy na podstawowy sprzęt, nawet amunicji brakuje, a kasę pompuje się w niedzielnych "żołnierzyków", którzy w praktyce nie przejawiają żadnej wartości bojowej. Brawo!

Ochotnicy, nawet niedzielni, wraz z armią zawodową przedstawiają o wiele większą wartość bojową niż wojsko werbowane na siłę. Dlatego że ci ludzie sami tam poszli, chcą tam być. Jaka jest wartość bojowa tych werbowanych na siłę, można sobie wyobrazić czytając utyskiwania rezerwistów pod artykułem o mobilizacji.

W
Wolf
29 września, 16:42, Gość:

Zawodowe wojsko nie ma kasy na podstawowy sprzęt, nawet amunicji brakuje, a kasę pompuje się w niedzielnych "żołnierzyków", którzy w praktyce nie przejawiają żadnej wartości bojowej. Brawo!

29 września, 17:22, Gość:

Kraje mające największe armie na świecie mają gwardie narodowe.

To są o chodnicy a ich nie zwerbuje wywiad rosyjski ani niemeicki

29 września, 17:45, Gość:

Kluczowa kwestia: "Kraje mające największe armie na świecie" - my nie mamy największej armii na świecie. Ba, nie mamy nawet dużej armii. Nasza marynarka wojenna nie istnieje. Nie ma żadnej wartości bojowej. Obecnie pełni rolę jedynie reprezentacyjną. Lotnictwo leży i kwiczy. Bojowe, poradzieckie Su i MiGi powinny być już dawno wycofane z użycia, bo jak pokazują doświadczenia, obecnie są większym zagrożeniem dla naszych pilotów, niż dla wroga. Nieliczne F-16 w większości są uziemione przez usterki, których nie można naprawić przez brak wykwalifikowanego personelu i odpowiedniej infrastruktury. Te, które są w stanie latać i tak nie są w stanie pokazać 100% swoich możliwości, bo w przetargu nie pomyślano o zakupie odpowiedniego oprogramowania do komputerów pokładowych. Nasi pancerniacy nie mają nowoczesnych czołgów, a znowu nieliczne Leopardy, które mogłyby coś pokazać, nie są modernizowane do najnowszych standardów, przez co nie mogą używać nowej amunicji, która jest w stanie przebić nowoczesne czołgi naszych zachodnich i wschodnich sąsiadów. Niegdyś chluba - wojska specjalne - dzięki niezrozumiałym decyzjom personalnym niejakiego Antoniego M. są skłócone i rozbite. I zamiast ratować naszych zawodowców, inwestować w ich sprzęt i umiejętności, pompujemy kasę w amatorski WOT. Sorry, ale to tak jakby inwestować grubą kasę w spojlery do wartburga, licząc że to poprawi osiągi.

29 września, 21:11, Ak:

WOT to lekka piechota ma za zadanie likwidacje ruskiego desantu na zapleczu wojsk operacyjnych.Za wsparcie do niszczenia bwp 3 maja sluzyc nasze T72 m1 modernizowane do standartu WWO.Czolgami t72B1B2 zajma sie Kryle , Kraby Pallady Pzh 2000 z amunicja programowalna.W systemie a2dr za rakiety samosterujace zajma sie Poprady.Za reszte czolgow 1.gwardyjskiej armii pancernej zajma sie granatniki 105 mm , polskie najlepsze w swojej klasie PIRATY i kraby z krylami.Leosie z nowa polska amunicja ppanc dokoncza dziela.Rozbudowa a2dr do ok.500km od granicy zabezpieczy takze Brame Moldawska.f35a a aams zmusi ruskich do rozsrodkowania swojej oplotki tak by bronic swoich elektrowni jadrowych.Zmusi do kosztownej modernizacji s300 do s500.co do ef 15 to zadne panstwo nie podaje faktycznej gotowoski bojowej.....

29 września, 21:26, Marco:

Ale co się stanie jak ruscy wyślą więcej niż 10 czołgów?

Widzę, że WOT ma kolejne zadania po obronieniu desantu podziemnego - przecież nasze F-16 nieba nie oddadzą!

W razie czego WOTowcy najedzą się fasolki, wsadzą sobie pociski w tyłek, korek w usta, hukną z granatników i wrogie wojska pancerne zostaną rozgromione.

Najpierw poczytaj metroseksualny o tej formacji. A teraz wracaj na wersalkę do coli i chipsów oglądać seriale na Netflix.

O
OLa

Zapraszamy LGBT

G
Gość

A czy będzie konkurs na najpiękniejszego harcerza dla Antoniego? Ślicznie utopione pieniądze podatnika. Już wolę jak Rydzyk dostaje.

G
Gość
29 września, 16:42, Gość:

Zawodowe wojsko nie ma kasy na podstawowy sprzęt, nawet amunicji brakuje, a kasę pompuje się w niedzielnych "żołnierzyków", którzy w praktyce nie przejawiają żadnej wartości bojowej. Brawo!

29 września, 17:22, Gość:

Kraje mające największe armie na świecie mają gwardie narodowe.

To są o chodnicy a ich nie zwerbuje wywiad rosyjski ani niemeicki

29 września, 17:45, Gość:

Kluczowa kwestia: "Kraje mające największe armie na świecie" - my nie mamy największej armii na świecie. Ba, nie mamy nawet dużej armii. Nasza marynarka wojenna nie istnieje. Nie ma żadnej wartości bojowej. Obecnie pełni rolę jedynie reprezentacyjną. Lotnictwo leży i kwiczy. Bojowe, poradzieckie Su i MiGi powinny być już dawno wycofane z użycia, bo jak pokazują doświadczenia, obecnie są większym zagrożeniem dla naszych pilotów, niż dla wroga. Nieliczne F-16 w większości są uziemione przez usterki, których nie można naprawić przez brak wykwalifikowanego personelu i odpowiedniej infrastruktury. Te, które są w stanie latać i tak nie są w stanie pokazać 100% swoich możliwości, bo w przetargu nie pomyślano o zakupie odpowiedniego oprogramowania do komputerów pokładowych. Nasi pancerniacy nie mają nowoczesnych czołgów, a znowu nieliczne Leopardy, które mogłyby coś pokazać, nie są modernizowane do najnowszych standardów, przez co nie mogą używać nowej amunicji, która jest w stanie przebić nowoczesne czołgi naszych zachodnich i wschodnich sąsiadów. Niegdyś chluba - wojska specjalne - dzięki niezrozumiałym decyzjom personalnym niejakiego Antoniego M. są skłócone i rozbite. I zamiast ratować naszych zawodowców, inwestować w ich sprzęt i umiejętności, pompujemy kasę w amatorski WOT. Sorry, ale to tak jakby inwestować grubą kasę w spojlery do wartburga, licząc że to poprawi osiągi.

Wg ogólnodostępnych danych grupa F16 powróciła do służby po modernizacji w Stanach.WZL uzyskały kolejne kompetencje w zakresie remontu F16. NIe istnieją żadne ,mityczne kody zza oceanu , mające ograniczać bojowe użycie F16.Licencja eksportowa zobowiązuje kraj docelowy do użycia broni tylko do obrony własnego obszaru powietrznego bądz do akcji antyterorystycznej.Starcia na pograniczu Pakistańsko -Indyjski gdzie F16 zestrzeliły MiGa a kilkanaście SU 30 i to nie w małpiej wersji ,pogoniły tak ,ze z płatowców wybudowały się im silniki,pokazuje , ze amerykanie patrząprzez palce na naruszenie licencji.

G
Gość
29 września, 15:45, Gość:

dalej ciagna to pseudo wojsko ehh

To "pseudo wojsko" funkjonuje na identycznych zasadach np. w Wielkiej Brytanii, Norwegii, Szwajcari, Danii bo o Gwardii Narodowej w USA nie wspomne. To jest trend ogolnoswiatowy od dziesiecioleci. Zanim nastepnym razem cos napiszesz poczytaj troche... to nie bolii a wikipedia jest darmowa.

G
Gość
29 września, 16:42, Gość:

Zawodowe wojsko nie ma kasy na podstawowy sprzęt, nawet amunicji brakuje, a kasę pompuje się w niedzielnych "żołnierzyków", którzy w praktyce nie przejawiają żadnej wartości bojowej. Brawo!

29 września, 17:22, Gość:

Kraje mające największe armie na świecie mają gwardie narodowe.

To są o chodnicy a ich nie zwerbuje wywiad rosyjski ani niemeicki

29 września, 17:45, Gość:

Kluczowa kwestia: "Kraje mające największe armie na świecie" - my nie mamy największej armii na świecie. Ba, nie mamy nawet dużej armii. Nasza marynarka wojenna nie istnieje. Nie ma żadnej wartości bojowej. Obecnie pełni rolę jedynie reprezentacyjną. Lotnictwo leży i kwiczy. Bojowe, poradzieckie Su i MiGi powinny być już dawno wycofane z użycia, bo jak pokazują doświadczenia, obecnie są większym zagrożeniem dla naszych pilotów, niż dla wroga. Nieliczne F-16 w większości są uziemione przez usterki, których nie można naprawić przez brak wykwalifikowanego personelu i odpowiedniej infrastruktury. Te, które są w stanie latać i tak nie są w stanie pokazać 100% swoich możliwości, bo w przetargu nie pomyślano o zakupie odpowiedniego oprogramowania do komputerów pokładowych. Nasi pancerniacy nie mają nowoczesnych czołgów, a znowu nieliczne Leopardy, które mogłyby coś pokazać, nie są modernizowane do najnowszych standardów, przez co nie mogą używać nowej amunicji, która jest w stanie przebić nowoczesne czołgi naszych zachodnich i wschodnich sąsiadów. Niegdyś chluba - wojska specjalne - dzięki niezrozumiałym decyzjom personalnym niejakiego Antoniego M. są skłócone i rozbite. I zamiast ratować naszych zawodowców, inwestować w ich sprzęt i umiejętności, pompujemy kasę w amatorski WOT. Sorry, ale to tak jakby inwestować grubą kasę w spojlery do wartburga, licząc że to poprawi osiągi.

29 września, 21:11, Ak:

WOT to lekka piechota ma za zadanie likwidacje ruskiego desantu na zapleczu wojsk operacyjnych.Za wsparcie do niszczenia bwp 3 maja sluzyc nasze T72 m1 modernizowane do standartu WWO.Czolgami t72B1B2 zajma sie Kryle , Kraby Pallady Pzh 2000 z amunicja programowalna.W systemie a2dr za rakiety samosterujace zajma sie Poprady.Za reszte czolgow 1.gwardyjskiej armii pancernej zajma sie granatniki 105 mm , polskie najlepsze w swojej klasie PIRATY i kraby z krylami.Leosie z nowa polska amunicja ppanc dokoncza dziela.Rozbudowa a2dr do ok.500km od granicy zabezpieczy takze Brame Moldawska.f35a a aams zmusi ruskich do rozsrodkowania swojej oplotki tak by bronic swoich elektrowni jadrowych.Zmusi do kosztownej modernizacji s300 do s500.co do ef 15 to zadne panstwo nie podaje faktycznej gotowoski bojowej.....

29 września, 21:26, Marco:

Ale co się stanie jak ruscy wyślą więcej niż 10 czołgów?

Widzę, że WOT ma kolejne zadania po obronieniu desantu podziemnego - przecież nasze F-16 nieba nie oddadzą!

W razie czego WOTowcy najedzą się fasolki, wsadzą sobie pociski w tyłek, korek w usta, hukną z granatników i wrogie wojska pancerne zostaną rozgromione.

Wypowiedź na merytorycznym poziomie pryszcztego gimnazjalisty z która nie warto nawet dyskutować. Idź trollu do innej piaskownicy.

G
Gość
1 października, 21:55, Obywatel:

Formacja pilnowania politycznego porządku

Jakieś przykłady? Gdzie i kiedy w tym celu wykorzystano WOT trollu?

G
Gość
29 września, 16:42, Gość:

Zawodowe wojsko nie ma kasy na podstawowy sprzęt, nawet amunicji brakuje, a kasę pompuje się w niedzielnych "żołnierzyków", którzy w praktyce nie przejawiają żadnej wartości bojowej. Brawo!

29 września, 17:22, Gość:

Kraje mające największe armie na świecie mają gwardie narodowe.

To są o chodnicy a ich nie zwerbuje wywiad rosyjski ani niemeicki

29 września, 17:45, Gość:

Kluczowa kwestia: "Kraje mające największe armie na świecie" - my nie mamy największej armii na świecie. Ba, nie mamy nawet dużej armii. Nasza marynarka wojenna nie istnieje. Nie ma żadnej wartości bojowej. Obecnie pełni rolę jedynie reprezentacyjną. Lotnictwo leży i kwiczy. Bojowe, poradzieckie Su i MiGi powinny być już dawno wycofane z użycia, bo jak pokazują doświadczenia, obecnie są większym zagrożeniem dla naszych pilotów, niż dla wroga. Nieliczne F-16 w większości są uziemione przez usterki, których nie można naprawić przez brak wykwalifikowanego personelu i odpowiedniej infrastruktury. Te, które są w stanie latać i tak nie są w stanie pokazać 100% swoich możliwości, bo w przetargu nie pomyślano o zakupie odpowiedniego oprogramowania do komputerów pokładowych. Nasi pancerniacy nie mają nowoczesnych czołgów, a znowu nieliczne Leopardy, które mogłyby coś pokazać, nie są modernizowane do najnowszych standardów, przez co nie mogą używać nowej amunicji, która jest w stanie przebić nowoczesne czołgi naszych zachodnich i wschodnich sąsiadów. Niegdyś chluba - wojska specjalne - dzięki niezrozumiałym decyzjom personalnym niejakiego Antoniego M. są skłócone i rozbite. I zamiast ratować naszych zawodowców, inwestować w ich sprzęt i umiejętności, pompujemy kasę w amatorski WOT. Sorry, ale to tak jakby inwestować grubą kasę w spojlery do wartburga, licząc że to poprawi osiągi.

29 września, 21:13, Gość:

Czyli twoim zdaniem lepiej nie szkolić ludzi podczas gdy nie ma zasadniczej służby wojskowej. Najlepiej nie robić nic tak. Nie rozumiem twojego toku rozumowania a te twoje utyskiwania na stan sprzętu usłyszałeś gdzie? Poza prawidłową oceną stanu MW, reszta to jakieś nie w pełni uzasadnione żale.

29 września, 21:31, Zzz:

Nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Najlepiej zadbać by mieć sprawne i gotowe regularne wojsko, a dopiero później zająć się paramilitarnymi. Pierwsze powiniśmy więc zająć się regularną armią która jest w coraz większej rozsypce. To dla ciebie nic nie robienie? A kilku gości latających po lesie z karabinkami to jest robienie czegoś?

O stanie sprzętu wielokrotnie się wypowiadano, zarówno wojskowi, politycy, eksperci, pasjonaci i wszyscy mają tę samą opinię - zbliżamy się do tragedii. O braku amunicji to możesz przeczytać choćby z tego ile zawodowy żołnierz dostaje rocznie na ćwiczenia na poligonie.

29 września, 22:14, Ak:

WOT to osobny radzaj wojk formowany od nowa.dlatego nowy sprzet.Oni sprawdzili np.nowe karabinki.Na uzbrojenie wojsk operacyjnych wchodzi m2 a wiec model zmodernizowany po doswiadczeniach WOTowcow.Podobnie z VISem.

Po pierwsze wiekszość Europejskich krajów ma Obronę terytorialną ( proszę wpisać w Wikipedii np hasło "SAS w Wielkiej Brytanii). W Szwajcarii OT stanowi w zasadzie 80% armii. Po drugie żekome duże koszta w nowy sprzęt dla nowej formacji przy kosztach zakupu utrzymania myśliwca, czołgu, KTO czy okrętu wojennego to jak wypłata na waciki. Po trzecie WOT testuje broń i wiele cennych opinii odnośnie wad MSBS Grot. Dzieki temu wojska operacyjne dostaną wersje poprawioną. Po piąte dzieki uproszczonym procedurom zakupu sprzetu dla WOT korzystaja inne rodzaje sił zbrojnych.

A
Ak
29 września, 16:42, Gość:

Zawodowe wojsko nie ma kasy na podstawowy sprzęt, nawet amunicji brakuje, a kasę pompuje się w niedzielnych "żołnierzyków", którzy w praktyce nie przejawiają żadnej wartości bojowej. Brawo!

29 września, 17:22, Gość:

Kraje mające największe armie na świecie mają gwardie narodowe.

To są o chodnicy a ich nie zwerbuje wywiad rosyjski ani niemeicki

29 września, 17:45, Gość:

Kluczowa kwestia: "Kraje mające największe armie na świecie" - my nie mamy największej armii na świecie. Ba, nie mamy nawet dużej armii. Nasza marynarka wojenna nie istnieje. Nie ma żadnej wartości bojowej. Obecnie pełni rolę jedynie reprezentacyjną. Lotnictwo leży i kwiczy. Bojowe, poradzieckie Su i MiGi powinny być już dawno wycofane z użycia, bo jak pokazują doświadczenia, obecnie są większym zagrożeniem dla naszych pilotów, niż dla wroga. Nieliczne F-16 w większości są uziemione przez usterki, których nie można naprawić przez brak wykwalifikowanego personelu i odpowiedniej infrastruktury. Te, które są w stanie latać i tak nie są w stanie pokazać 100% swoich możliwości, bo w przetargu nie pomyślano o zakupie odpowiedniego oprogramowania do komputerów pokładowych. Nasi pancerniacy nie mają nowoczesnych czołgów, a znowu nieliczne Leopardy, które mogłyby coś pokazać, nie są modernizowane do najnowszych standardów, przez co nie mogą używać nowej amunicji, która jest w stanie przebić nowoczesne czołgi naszych zachodnich i wschodnich sąsiadów. Niegdyś chluba - wojska specjalne - dzięki niezrozumiałym decyzjom personalnym niejakiego Antoniego M. są skłócone i rozbite. I zamiast ratować naszych zawodowców, inwestować w ich sprzęt i umiejętności, pompujemy kasę w amatorski WOT. Sorry, ale to tak jakby inwestować grubą kasę w spojlery do wartburga, licząc że to poprawi osiągi.

29 września, 21:13, Gość:

Czyli twoim zdaniem lepiej nie szkolić ludzi podczas gdy nie ma zasadniczej służby wojskowej. Najlepiej nie robić nic tak. Nie rozumiem twojego toku rozumowania a te twoje utyskiwania na stan sprzętu usłyszałeś gdzie? Poza prawidłową oceną stanu MW, reszta to jakieś nie w pełni uzasadnione żale.

29 września, 21:31, Zzz:

Nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Najlepiej zadbać by mieć sprawne i gotowe regularne wojsko, a dopiero później zająć się paramilitarnymi. Pierwsze powiniśmy więc zająć się regularną armią która jest w coraz większej rozsypce. To dla ciebie nic nie robienie? A kilku gości latających po lesie z karabinkami to jest robienie czegoś?

O stanie sprzętu wielokrotnie się wypowiadano, zarówno wojskowi, politycy, eksperci, pasjonaci i wszyscy mają tę samą opinię - zbliżamy się do tragedii. O braku amunicji to możesz przeczytać choćby z tego ile zawodowy żołnierz dostaje rocznie na ćwiczenia na poligonie.

WOT to osobny radzaj wojk formowany od nowa.dlatego nowy sprzet.Oni sprawdzili np.nowe karabinki.Na uzbrojenie wojsk operacyjnych wchodzi m2 a wiec model zmodernizowany po doswiadczeniach WOTowcow.Podobnie z VISem.

A
Ak
29 września, 16:42, Gość:

Zawodowe wojsko nie ma kasy na podstawowy sprzęt, nawet amunicji brakuje, a kasę pompuje się w niedzielnych "żołnierzyków", którzy w praktyce nie przejawiają żadnej wartości bojowej. Brawo!

29 września, 17:22, Gość:

Kraje mające największe armie na świecie mają gwardie narodowe.

To są o chodnicy a ich nie zwerbuje wywiad rosyjski ani niemeicki

29 września, 17:45, Gość:

Kluczowa kwestia: "Kraje mające największe armie na świecie" - my nie mamy największej armii na świecie. Ba, nie mamy nawet dużej armii. Nasza marynarka wojenna nie istnieje. Nie ma żadnej wartości bojowej. Obecnie pełni rolę jedynie reprezentacyjną. Lotnictwo leży i kwiczy. Bojowe, poradzieckie Su i MiGi powinny być już dawno wycofane z użycia, bo jak pokazują doświadczenia, obecnie są większym zagrożeniem dla naszych pilotów, niż dla wroga. Nieliczne F-16 w większości są uziemione przez usterki, których nie można naprawić przez brak wykwalifikowanego personelu i odpowiedniej infrastruktury. Te, które są w stanie latać i tak nie są w stanie pokazać 100% swoich możliwości, bo w przetargu nie pomyślano o zakupie odpowiedniego oprogramowania do komputerów pokładowych. Nasi pancerniacy nie mają nowoczesnych czołgów, a znowu nieliczne Leopardy, które mogłyby coś pokazać, nie są modernizowane do najnowszych standardów, przez co nie mogą używać nowej amunicji, która jest w stanie przebić nowoczesne czołgi naszych zachodnich i wschodnich sąsiadów. Niegdyś chluba - wojska specjalne - dzięki niezrozumiałym decyzjom personalnym niejakiego Antoniego M. są skłócone i rozbite. I zamiast ratować naszych zawodowców, inwestować w ich sprzęt i umiejętności, pompujemy kasę w amatorski WOT. Sorry, ale to tak jakby inwestować grubą kasę w spojlery do wartburga, licząc że to poprawi osiągi.

29 września, 21:11, Ak:

WOT to lekka piechota ma za zadanie likwidacje ruskiego desantu na zapleczu wojsk operacyjnych.Za wsparcie do niszczenia bwp 3 maja sluzyc nasze T72 m1 modernizowane do standartu WWO.Czolgami t72B1B2 zajma sie Kryle , Kraby Pallady Pzh 2000 z amunicja programowalna.W systemie a2dr za rakiety samosterujace zajma sie Poprady.Za reszte czolgow 1.gwardyjskiej armii pancernej zajma sie granatniki 105 mm , polskie najlepsze w swojej klasie PIRATY i kraby z krylami.Leosie z nowa polska amunicja ppanc dokoncza dziela.Rozbudowa a2dr do ok.500km od granicy zabezpieczy takze Brame Moldawska.f35a a aams zmusi ruskich do rozsrodkowania swojej oplotki tak by bronic swoich elektrowni jadrowych.Zmusi do kosztownej modernizacji s300 do s500.co do ef 15 to zadne panstwo nie podaje faktycznej gotowoski bojowej.....

29 września, 21:26, Marco:

Ale co się stanie jak ruscy wyślą więcej niż 10 czołgów?

Widzę, że WOT ma kolejne zadania po obronieniu desantu podziemnego - przecież nasze F-16 nieba nie oddadzą!

W razie czego WOTowcy najedzą się fasolki, wsadzą sobie pociski w tyłek, korek w usta, hukną z granatników i wrogie wojska pancerne zostaną rozgromione.

Na 10 tekow dca plutonu wezwie Raki a koordynaty poda dron.Czolgow bedzie jednak wiecej na glownym kierunku to 1 gap a na pomocniczym to 110 t72b1b2 z 76 PlkCz.

Z
Zzz
29 września, 16:42, Gość:

Zawodowe wojsko nie ma kasy na podstawowy sprzęt, nawet amunicji brakuje, a kasę pompuje się w niedzielnych "żołnierzyków", którzy w praktyce nie przejawiają żadnej wartości bojowej. Brawo!

29 września, 17:22, Gość:

Kraje mające największe armie na świecie mają gwardie narodowe.

To są o chodnicy a ich nie zwerbuje wywiad rosyjski ani niemeicki

29 września, 17:45, Gość:

Kluczowa kwestia: "Kraje mające największe armie na świecie" - my nie mamy największej armii na świecie. Ba, nie mamy nawet dużej armii. Nasza marynarka wojenna nie istnieje. Nie ma żadnej wartości bojowej. Obecnie pełni rolę jedynie reprezentacyjną. Lotnictwo leży i kwiczy. Bojowe, poradzieckie Su i MiGi powinny być już dawno wycofane z użycia, bo jak pokazują doświadczenia, obecnie są większym zagrożeniem dla naszych pilotów, niż dla wroga. Nieliczne F-16 w większości są uziemione przez usterki, których nie można naprawić przez brak wykwalifikowanego personelu i odpowiedniej infrastruktury. Te, które są w stanie latać i tak nie są w stanie pokazać 100% swoich możliwości, bo w przetargu nie pomyślano o zakupie odpowiedniego oprogramowania do komputerów pokładowych. Nasi pancerniacy nie mają nowoczesnych czołgów, a znowu nieliczne Leopardy, które mogłyby coś pokazać, nie są modernizowane do najnowszych standardów, przez co nie mogą używać nowej amunicji, która jest w stanie przebić nowoczesne czołgi naszych zachodnich i wschodnich sąsiadów. Niegdyś chluba - wojska specjalne - dzięki niezrozumiałym decyzjom personalnym niejakiego Antoniego M. są skłócone i rozbite. I zamiast ratować naszych zawodowców, inwestować w ich sprzęt i umiejętności, pompujemy kasę w amatorski WOT. Sorry, ale to tak jakby inwestować grubą kasę w spojlery do wartburga, licząc że to poprawi osiągi.

29 września, 21:13, Gość:

Czyli twoim zdaniem lepiej nie szkolić ludzi podczas gdy nie ma zasadniczej służby wojskowej. Najlepiej nie robić nic tak. Nie rozumiem twojego toku rozumowania a te twoje utyskiwania na stan sprzętu usłyszałeś gdzie? Poza prawidłową oceną stanu MW, reszta to jakieś nie w pełni uzasadnione żale.

Nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Najlepiej zadbać by mieć sprawne i gotowe regularne wojsko, a dopiero później zająć się paramilitarnymi. Pierwsze powiniśmy więc zająć się regularną armią która jest w coraz większej rozsypce. To dla ciebie nic nie robienie? A kilku gości latających po lesie z karabinkami to jest robienie czegoś?

O stanie sprzętu wielokrotnie się wypowiadano, zarówno wojskowi, politycy, eksperci, pasjonaci i wszyscy mają tę samą opinię - zbliżamy się do tragedii. O braku amunicji to możesz przeczytać choćby z tego ile zawodowy żołnierz dostaje rocznie na ćwiczenia na poligonie.

A
Ak
29 września, 19:19, Paweł:

To będziemy mieć kolejną brygadę pisowskiego Volkssturmu, tym razem na Dolnym Śląsku. Miliony pójdą w błoto na jednostkę, którą w razie "W" regularny siły przeciwnika pozamiatają jak Amerykanie siły irackich rebeliantów w Faludży w listopadzie 2004 r. Stosunek strat 1:20. Żołnierzom formowanej dolnośląskiej brygady WOT życzę miłego ginięcia za ojczyznę...

Wg oficjalnych publikacji zakonczono pomyslnie proby przed produkcyjne amunicji progrsmowalnej do a35 i ag35.To polski system do niszczenia transporterow , nowych bwp a przede wszystkim dronow.Ruskie od dekady modernizowali teki do standartu b1b2 Polski Pirat zrownowazyl ich przewage.Hamburge zakupily juz 2 serie tego systemu czyli jest szanss na produkcje dla us armii.

Dodaj ogłoszenie