Powódź we Wrocławiu: Tak było 8 lipca 1997 r. [ZDJĘCIA]

JEW

Wideo

Zobacz galerię (54 zdjęcia)
W tym roku obchodzimy 20 rocznicę powodzi tysiąclecia. Codziennie na łamach Gazety Wrocławskiej przypominamy tamte tragiczne wydarzenia. Zamieszczamy kalendarium oraz zdjęcia i skany gazet z tamtego czasu. Dziś piszemy o tym co działo się 8 lipca 1997 roku. Poniżej przypominamy także o naszej akcji zbierania Waszych zdjęć z 1997 roku. Stworzymy z nich wielką galerię na GazetaWroclawska.pl.

8 lipca – wtorek

Kłodzko jest w większości zalane i zniszczone. Ludzi i ich dobytek ratują tylko strażacy ze straży pożarnej i miejskiej. Pojawiają się szabrownicy. Miasto Bardo zalane, most na międzynarodowej trasie zerwany. Woda wdziera się w coraz to nowe wioski i miasta. Hektary pól zniszczone. Premier Cimoszewicz informuje, że rolnicy nie otrzymają z rezerwy budżetowej żadnych odszkodowań. Poziom wody koło Wrocławia (w Trestnie) gwałtownie wzrasta. Zwołane zostaje pierwsze posiedzenie Komitetu Przeciwpowodziowego przy Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji. W Kotlinie Kłodzkiej trwa akcja ewakuacji setek ludzi i ich dobytku. Brakuje sprzętu, żywność nie wszędzie dociera. Z zalanymi wioskami nie ma komunikacji.

Wysyłajcie nam swoje zdjęcia z powodzi 1997 roku. 12 lipca - dokładnie 20 lat po tym, gdy woda wtargnęła do miasta, stworzymy z nich dużą galerię Waszych zdjęć. Fotografie możecie wysyłać do 11 lipca do północy na adres: [email protected] z tytułem mejla "powódź97". Zachęcamy także do zamieszczenia kilku zdań wspomnień i opisu w treści mejla.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dlugo_pis
...nawet specjalny wysłannik ze stolicy nawiedzil zalane tereny by ocenić możliwość prywatyzacji za grosze...kto dzis o tym pamięta po latach?
...
Ówczesna władza zajęta była rozkradaniem i sprzedażą tego co ostało się po komunie, walka z powodzią ich nie interesowała. Kto to powiedział "trzeba było się ubezpieczyć"?
Dodaj ogłoszenie