Powódź we Wrocławiu: Miasto zalane 13 lipca 1997 r. [ZDJĘCIA]

Z archiwum Gazety Wrocławskiej
©fot. W. Wilczyński, T. Jachyra, M. Czułczyński, A. Łuc
Powódź tysiąclecia we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku. W tym roku obchodzimy już 20-lecie dramatycznych wydarzeń z lipca 1997 roku. Przypomnijmy, że bilans powodzi to 56 ofiar śmiertelnych i straty materialne szacowane na około 12 mld złotych. W wyniku powodzi dach nad głową straciło 7000 ludzi, a około 40 tys. straciło dorobek całego życia.

13 lipca – niedziela

Ponad 30 procent miasta jest pod wodą. Ulica Popowicka powoli zamienia się w rzekę, która płynie w kierunku ul. Legnickiej. Nocą zalewane są osiedla Zacisze i Zalesie. Plac Społeczny i ul. Mazowiecka są podtapiane. Pod wiaduktem przy ul. Legnickiej jest woda. Zalewa kolejną wyspę – Bielarską. Plac Legionów jest stopniowo zatapiany, nurt kieruje się w stronę ul. Grabiszyńskiej. Tonie Kleczków. Plac 1 Maja zalewany jest przez wodę z fosy.

Podtapiane są ulice: Trzebnicka, Słowiańska, Rydygiera. Woda płynie w kierunku pl. św. Macieja. W godzinach rannych zalewa ul. Słowiańską i zajezdnię tramwajową. W mieście nie ma prądu, sucho w kranach, w zalanej części miasta nie działają telefony. Sklepy zamknięte i zatopione. Do odciętych ulic i dzielnic na pontonach i helikopterami dowożona jest woda pitna i żywność.

Telewizja TeDe nadaje na okrągło komunikaty z prośbą o pomoc do różnych części miasta.

Powódź we Wrocławiu: Miasto zalane 13 lipca 1997 r. [ZDJĘCIA]

Zobacz też: Reportaż DZ: Racibórz 20 lat po powodzi tysiąclecia

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
czytelniczka
Jeszcze w piątek późnym wieczorem, po powrocie do domu z Mostu Osobowickiego (każdego dnia tu i na przystani kajakowej z tyłu III LO na Składowej sprawdzałam aktualny poziom Odry) i w sobotę wczesnym ranem słyszałam, jak Pan Zdrojewski zapewniał, że Wrocław jest bezpieczny, że nie grozi nam zalanie. Tymczasem właśnie w sobotę ok. godz. 11 woda z Odry pomieszana zz mazutem zaczęła zalewać okolice Nadodrza a z Portu Miejskiego rozlewała się po Kleczkowie. Gdy ludzie spontanicznie udawali się na Ostrów Tumski, aby uchronić tę część miasta przed zalaniem, pojawił się tam także (w białej koszuli, na galowo) nasz były prezydent miasta. Zadbał odpowiednio o swój ówczesny wizerunek. Moje odczucie może być odebrane jako subiektywne, jednak uważam, że robienie z Pana Zdrojewskiego bohatera w tych dramatycznych chwilach nie do końca jest zgodne z faktami.
m
mieszkaniec "Psiaka"
coś Pan sobie dodajesz do zasług, ja pamiętam ze w każdym newralgicznym punkcie byli strażacy. Nie ujmuję nic CB radiowcom ale chyba żeś Pan zaszalał.
C
CB - WUWU
to dzięki CB-radiowcom była łączność we Wrocku. Ja byłem na moście Warszawskim i dzięki CB mogłem kierować transporty z pomocą tam gdzie była potrzebna. Zero pomocy od służb miejskich a wręcz ucieczka z miejsc zagrożonych. Tylko mieszkańcy z narażeniem zdrowia i życia ratowali swoje miasto a pan Zdrojewski w tym czasie pozował do fotek.
g
gość
Pamietam jak Zdrojewski mówił że w dwa lata się uporamy z skutkami powodzi. Prawde mówiąć nie wierzyłem. Moi goście jak przyjechali na millennium miasta nie dowierzali. Wszystko posprzątane I miasto nie zadłużone. To też był cud !
t
teletubiś
Farmazoniarz. Zrobiono wiele praktycznie w każdej miejscowości w opolskim i dolnośląskim remontowano wały, pogłębiano koryto. W nysie naprawiono zbiornik (jezioro).
h
harry
moje miasto nie zostało aż tak dotknięte powodzią jak Wrocław, ale już same relacje w TV wystarczyły i do dziś mam uraz do rzek i mieszkania w pobliżu nich. najgorsze, że podobno w ciągu tych 20 lat nic nie zrobiono, by zapobiec kolejnej takiej katastrofie w przyszłości. ciekawe, że w taką rocznicę wszędzie tylko podają zdjęcia wspominkowe, a nie ma żadnego konkretnego artykułu o działaniach, by uchronić przed powodzią w przyszłości. 5 lat temu (15 rocznica była) pamiętam był artykuł, który stwierdzał, że nie zrobiono zupełnie nic, bo wszystkie plany utknęły na etapie planowania...
p
pan tik tak
ja jestem pan tik tak
Dodaj ogłoszenie