Potrącenie rowerzysty pod Wrocławiem. Trafił do szpitala

Jarosław Jakubczak
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Przemyslaw Wronecki / Gazeta Wroclawska
Udostępnij:
W niedzielę o godzinie 11.30 na drodze lokalnej między miejscowościami Pasikurowice i Cienin w gminie Długołęka pod Wrocławiem samochód potrącił rowerzystę.

Na miejscu wypadku interweniowały trzy zastępy straży pożarnej, policja i pogotowie ratunkowe. Ranny mężczyzna przytomny, między innymi z urazem nogi, został odwieziony do szpitala przy ulicy Kamieńskiego we Wrocławiu.

Okoliczności wypadku ustala policja.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jaki proces czeka teraz sprawcę ataku w Kopenhadze?

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
24 maja, 12:46, Gość:

Zanim ktokolwiek napisze, że to wina kolarza. Przejeżdżałem tamtędy, stanąłem zobaczyć co się z nim stało, i po rozmowie policjanta z kierowcą auta jestem pewien, iż to kierowca zawinił.

Ogólnie z kolarzem było ciężko, nie mógł się poruszać. Oby było z nim wszystko dobrze.

24 maja, 13:12, Gość:

To dobra droga do jazdy weekendem na rowerze o niskim natężeniu i dobrym asfalcie, ale jak widać dobry asfalt i niskie natężenie to też dobry pretekst do zap***nia samochodem. Oby kolarz wrócił do chodzenia w przyszłości. Jestem za tym, żeby w przypadku potrącenia nieuchronnego uczestnika ruchu karą było postawienie kierowcy i wjechanie w niego samochodem. Może wtedy nauczyli by się tego jakie zagrożenie powodują i tak jak ostatnio w terenie zabudowanym na pasach, dzieci w wózku nie kończyły by w grobach. Piszę to jak kierowca.

24 maja, 15:27, Gość:

A skąd wiesz młocie że przyczyną było zap***nie. Może [obraźliwe]arz zjechał na środek drogi jak samochód go wyprzedzał o co nie jest trudno przy dzisiejszych podmuchach wiatru.

24 maja, 20:47, Gość:

Naucz się matole zasad wyprzedzania rowerzysty na drodze.

Wygląda, że jesteś głąbem i wydaje ci się, że można go wyprzedzać tym samym pasem którym jedzie.

24 maja, 21:00, Gość:

Karma wróci spokojnie. Kiedyś rowerzystka z dzieckiem została rozjechana przez kierowcę i zmarła na oczach własnego dziecka. W Gazecie Wrocławskiej większość komentarzy ją obrażało i uznało za winną. Szkoda komentować, ta widownia nie ma nic wspólnego z byciem człowiekiem. Niech karma wróci i tyle.

Ta szczujnia a nie gazeta, długo nad tym pracowała antagonizując rowerzystoów i kierowców.

Relacjonując wypadki nigdy nie wskazywano jakie przepisy były przez kierowców łamane

G
Gość
24 maja, 22:22, Gość:

Nie widzieliście nie piszcie..

Kierowca uderzył w rowerzystę czołowo.. Skoda jechała od krzyżanowic do pasikurowic, rower od pasikurowic, kierowca zjechał na przeciwległy pas złapał pobocze i czołowo uderzył w rowerzystę, po czym przeleciał na drugą stronę wpadł w rów i przeleciał jeszcze jakieś 10-15 metrów. Człowiek wyleciał w powietrze jak kartka papieru po czym upadł praktycznie koło auta. Kierowca mial 1,5promila i dwójke małych dzieci w aucie.. Po przyjeździe policji został zbadany alkomatem i aresztowany. To chyba kończy temat ?.

Nie kończy, bo autoholików i psycholi czyli cyklofobów, nie brakuje, bo to jest choroba zaraźliwa tak samo jak głupota.

Kto jeździ rowerem i autem na cyklofobię nie zachrouje.

G
Gość
24 maja, 22:22, Gość:

Nie widzieliście nie piszcie..

Kierowca uderzył w rowerzystę czołowo.. Skoda jechała od krzyżanowic do pasikurowic, rower od pasikurowic, kierowca zjechał na przeciwległy pas złapał pobocze i czołowo uderzył w rowerzystę, po czym przeleciał na drugą stronę wpadł w rów i przeleciał jeszcze jakieś 10-15 metrów. Człowiek wyleciał w powietrze jak kartka papieru po czym upadł praktycznie koło auta. Kierowca mial 1,5promila i dwójke małych dzieci w aucie.. Po przyjeździe policji został zbadany alkomatem i aresztowany. To chyba kończy temat ?.

Trzymam kciuki za 2 sprawy: żeby rowerzysta przeżył i mógł chodzić i żeby ten zwyrodnialec reszte życia spędził w więzieniu.

G
Gość

Nie widzieliście nie piszcie..

Kierowca uderzył w rowerzystę czołowo.. Skoda jechała od krzyżanowic do pasikurowic, rower od pasikurowic, kierowca zjechał na przeciwległy pas złapał pobocze i czołowo uderzył w rowerzystę, po czym przeleciał na drugą stronę wpadł w rów i przeleciał jeszcze jakieś 10-15 metrów. Człowiek wyleciał w powietrze jak kartka papieru po czym upadł praktycznie koło auta. Kierowca mial 1,5promila i dwójke małych dzieci w aucie.. Po przyjeździe policji został zbadany alkomatem i aresztowany. To chyba kończy temat ?.

G
Gość
24 maja, 12:46, Gość:

Zanim ktokolwiek napisze, że to wina kolarza. Przejeżdżałem tamtędy, stanąłem zobaczyć co się z nim stało, i po rozmowie policjanta z kierowcą auta jestem pewien, iż to kierowca zawinił.

Ogólnie z kolarzem było ciężko, nie mógł się poruszać. Oby było z nim wszystko dobrze.

24 maja, 13:12, Gość:

To dobra droga do jazdy weekendem na rowerze o niskim natężeniu i dobrym asfalcie, ale jak widać dobry asfalt i niskie natężenie to też dobry pretekst do zap***nia samochodem. Oby kolarz wrócił do chodzenia w przyszłości. Jestem za tym, żeby w przypadku potrącenia nieuchronnego uczestnika ruchu karą było postawienie kierowcy i wjechanie w niego samochodem. Może wtedy nauczyli by się tego jakie zagrożenie powodują i tak jak ostatnio w terenie zabudowanym na pasach, dzieci w wózku nie kończyły by w grobach. Piszę to jak kierowca.

24 maja, 15:27, Gość:

A skąd wiesz młocie że przyczyną było zap***nie. Może [obraźliwe]arz zjechał na środek drogi jak samochód go wyprzedzał o co nie jest trudno przy dzisiejszych podmuchach wiatru.

24 maja, 20:47, Gość:

Naucz się matole zasad wyprzedzania rowerzysty na drodze.

Wygląda, że jesteś głąbem i wydaje ci się, że można go wyprzedzać tym samym pasem którym jedzie.

Karma wróci spokojnie. Kiedyś rowerzystka z dzieckiem została rozjechana przez kierowcę i zmarła na oczach własnego dziecka. W Gazecie Wrocławskiej większość komentarzy ją obrażało i uznało za winną. Szkoda komentować, ta widownia nie ma nic wspólnego z byciem człowiekiem. Niech karma wróci i tyle.

G
Gość
24 maja, 12:46, Gość:

Zanim ktokolwiek napisze, że to wina kolarza. Przejeżdżałem tamtędy, stanąłem zobaczyć co się z nim stało, i po rozmowie policjanta z kierowcą auta jestem pewien, iż to kierowca zawinił.

Ogólnie z kolarzem było ciężko, nie mógł się poruszać. Oby było z nim wszystko dobrze.

24 maja, 13:12, Gość:

To dobra droga do jazdy weekendem na rowerze o niskim natężeniu i dobrym asfalcie, ale jak widać dobry asfalt i niskie natężenie to też dobry pretekst do zap***nia samochodem. Oby kolarz wrócił do chodzenia w przyszłości. Jestem za tym, żeby w przypadku potrącenia nieuchronnego uczestnika ruchu karą było postawienie kierowcy i wjechanie w niego samochodem. Może wtedy nauczyli by się tego jakie zagrożenie powodują i tak jak ostatnio w terenie zabudowanym na pasach, dzieci w wózku nie kończyły by w grobach. Piszę to jak kierowca.

24 maja, 15:27, Gość:

A skąd wiesz młocie że przyczyną było zap***nie. Może [obraźliwe]arz zjechał na środek drogi jak samochód go wyprzedzał o co nie jest trudno przy dzisiejszych podmuchach wiatru.

Naucz się matole zasad wyprzedzania rowerzysty na drodze.

Wygląda, że jesteś głąbem i wydaje ci się, że można go wyprzedzać tym samym pasem którym jedzie.

G
Gość
24 maja, 12:46, Gość:

Zanim ktokolwiek napisze, że to wina kolarza. Przejeżdżałem tamtędy, stanąłem zobaczyć co się z nim stało, i po rozmowie policjanta z kierowcą auta jestem pewien, iż to kierowca zawinił.

Ogólnie z kolarzem było ciężko, nie mógł się poruszać. Oby było z nim wszystko dobrze.

24 maja, 13:12, Gość:

To dobra droga do jazdy weekendem na rowerze o niskim natężeniu i dobrym asfalcie, ale jak widać dobry asfalt i niskie natężenie to też dobry pretekst do zap***nia samochodem. Oby kolarz wrócił do chodzenia w przyszłości. Jestem za tym, żeby w przypadku potrącenia nieuchronnego uczestnika ruchu karą było postawienie kierowcy i wjechanie w niego samochodem. Może wtedy nauczyli by się tego jakie zagrożenie powodują i tak jak ostatnio w terenie zabudowanym na pasach, dzieci w wózku nie kończyły by w grobach. Piszę to jak kierowca.

24 maja, 15:27, Gość:

A skąd wiesz młocie że przyczyną było zap***nie. Może [obraźliwe]arz zjechał na środek drogi jak samochód go wyprzedzał o co nie jest trudno przy dzisiejszych podmuchach wiatru.

Jak tam tWOJE pe**ły w tWOIM zardzewiałym tico od niemca, pe**larzu? :D

G
Gość
24 maja, 12:46, Gość:

Zanim ktokolwiek napisze, że to wina kolarza. Przejeżdżałem tamtędy, stanąłem zobaczyć co się z nim stało, i po rozmowie policjanta z kierowcą auta jestem pewien, iż to kierowca zawinił.

Ogólnie z kolarzem było ciężko, nie mógł się poruszać. Oby było z nim wszystko dobrze.

24 maja, 13:12, Gość:

To dobra droga do jazdy weekendem na rowerze o niskim natężeniu i dobrym asfalcie, ale jak widać dobry asfalt i niskie natężenie to też dobry pretekst do zap***nia samochodem. Oby kolarz wrócił do chodzenia w przyszłości. Jestem za tym, żeby w przypadku potrącenia nieuchronnego uczestnika ruchu karą było postawienie kierowcy i wjechanie w niego samochodem. Może wtedy nauczyli by się tego jakie zagrożenie powodują i tak jak ostatnio w terenie zabudowanym na pasach, dzieci w wózku nie kończyły by w grobach. Piszę to jak kierowca.

24 maja, 15:27, Gość:

A skąd wiesz młocie że przyczyną było zap***nie. Może [obraźliwe]arz zjechał na środek drogi jak samochód go wyprzedzał o co nie jest trudno przy dzisiejszych podmuchach wiatru.

24 maja, 15:59, Gość:

Napewno to nie wina kolarza. Byłem świadkiem rozmowy policjanta z kierowcą na miejscu zdarzenia. Policjant po wysłuchaniu kierowcy zapytał się wprost: "Czy Pan jest nienormalny?" Coś więcej muszę dodawać o winie kierowcy?

Zrzucanie winy na nieuchronnych uczestników ruchu to jak widać standard we Wrocławiu :/

G
Gość
24 maja, 12:46, Gość:

Zanim ktokolwiek napisze, że to wina kolarza. Przejeżdżałem tamtędy, stanąłem zobaczyć co się z nim stało, i po rozmowie policjanta z kierowcą auta jestem pewien, iż to kierowca zawinił.

Ogólnie z kolarzem było ciężko, nie mógł się poruszać. Oby było z nim wszystko dobrze.

24 maja, 13:12, Gość:

To dobra droga do jazdy weekendem na rowerze o niskim natężeniu i dobrym asfalcie, ale jak widać dobry asfalt i niskie natężenie to też dobry pretekst do zap***nia samochodem. Oby kolarz wrócił do chodzenia w przyszłości. Jestem za tym, żeby w przypadku potrącenia nieuchronnego uczestnika ruchu karą było postawienie kierowcy i wjechanie w niego samochodem. Może wtedy nauczyli by się tego jakie zagrożenie powodują i tak jak ostatnio w terenie zabudowanym na pasach, dzieci w wózku nie kończyły by w grobach. Piszę to jak kierowca.

24 maja, 15:27, Gość:

A skąd wiesz młocie że przyczyną było zap***nie. Może [obraźliwe]arz zjechał na środek drogi jak samochód go wyprzedzał o co nie jest trudno przy dzisiejszych podmuchach wiatru.

Napewno to nie wina kolarza. Byłem świadkiem rozmowy policjanta z kierowcą na miejscu zdarzenia. Policjant po wysłuchaniu kierowcy zapytał się wprost: "Czy Pan jest nienormalny?" Coś więcej muszę dodawać o winie kierowcy?

G
Gość
24 maja, 12:46, Gość:

Zanim ktokolwiek napisze, że to wina kolarza. Przejeżdżałem tamtędy, stanąłem zobaczyć co się z nim stało, i po rozmowie policjanta z kierowcą auta jestem pewien, iż to kierowca zawinił.

Ogólnie z kolarzem było ciężko, nie mógł się poruszać. Oby było z nim wszystko dobrze.

24 maja, 13:12, Gość:

To dobra droga do jazdy weekendem na rowerze o niskim natężeniu i dobrym asfalcie, ale jak widać dobry asfalt i niskie natężenie to też dobry pretekst do zap***nia samochodem. Oby kolarz wrócił do chodzenia w przyszłości. Jestem za tym, żeby w przypadku potrącenia nieuchronnego uczestnika ruchu karą było postawienie kierowcy i wjechanie w niego samochodem. Może wtedy nauczyli by się tego jakie zagrożenie powodują i tak jak ostatnio w terenie zabudowanym na pasach, dzieci w wózku nie kończyły by w grobach. Piszę to jak kierowca.

A skąd wiesz młocie że przyczyną było zap***nie. Może [obraźliwe]arz zjechał na środek drogi jak samochód go wyprzedzał o co nie jest trudno przy dzisiejszych podmuchach wiatru.

G
Gość

Zanim ktokolwiek napisze, że to wina kolarza. Przejeżdżałem tamtędy, stanąłem zobaczyć co się z nim stało, i po rozmowie policjanta z kierowcą auta jestem pewien, iż to kierowca zawinił.

Ogólnie z kolarzem było ciężko, nie mógł się poruszać. Oby było z nim wszystko dobrze.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie