Potrącenie rowerzysty pod Wrocławiem. Trafił do szpitala

Jarosław Jakubczak
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Przemyslaw Wronecki / Gazeta Wroclawska
W niedzielę o godzinie 11.30 na drodze lokalnej między miejscowościami Pasikurowice i Cienin w gminie Długołęka pod Wrocławiem samochód potrącił rowerzystę.

Na miejscu wypadku interweniowały trzy zastępy straży pożarnej, policja i pogotowie ratunkowe. Ranny mężczyzna przytomny, między innymi z urazem nogi, został odwieziony do szpitala przy ulicy Kamieńskiego we Wrocławiu.

Okoliczności wypadku ustala policja.

Bezpieczeństwo nad wodą. To musisz wiedzieć!

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
24 maja, 12:46, Gość:

Zanim ktokolwiek napisze, że to wina kolarza. Przejeżdżałem tamtędy, stanąłem zobaczyć co się z nim stało, i po rozmowie policjanta z kierowcą auta jestem pewien, iż to kierowca zawinił.

Ogólnie z kolarzem było ciężko, nie mógł się poruszać. Oby było z nim wszystko dobrze.

24 maja, 13:12, Gość:

To dobra droga do jazdy weekendem na rowerze o niskim natężeniu i dobrym asfalcie, ale jak widać dobry asfalt i niskie natężenie to też dobry pretekst do zap***nia samochodem. Oby kolarz wrócił do chodzenia w przyszłości. Jestem za tym, żeby w przypadku potrącenia nieuchronnego uczestnika ruchu karą było postawienie kierowcy i wjechanie w niego samochodem. Może wtedy nauczyli by się tego jakie zagrożenie powodują i tak jak ostatnio w terenie zabudowanym na pasach, dzieci w wózku nie kończyły by w grobach. Piszę to jak kierowca.

24 maja, 15:27, Gość:

A skąd wiesz młocie że przyczyną było zap***nie. Może [obraźliwe]arz zjechał na środek drogi jak samochód go wyprzedzał o co nie jest trudno przy dzisiejszych podmuchach wiatru.

24 maja, 20:47, Gość:

Naucz się matole zasad wyprzedzania rowerzysty na drodze.

Wygląda, że jesteś głąbem i wydaje ci się, że można go wyprzedzać tym samym pasem którym jedzie.

24 maja, 21:00, Gość:

Karma wróci spokojnie. Kiedyś rowerzystka z dzieckiem została rozjechana przez kierowcę i zmarła na oczach własnego dziecka. W Gazecie Wrocławskiej większość komentarzy ją obrażało i uznało za winną. Szkoda komentować, ta widownia nie ma nic wspólnego z byciem człowiekiem. Niech karma wróci i tyle.

Ta szczujnia a nie gazeta, długo nad tym pracowała antagonizując rowerzystoów i kierowców.

Relacjonując wypadki nigdy nie wskazywano jakie przepisy były przez kierowców łamane

G
Gość
24 maja, 22:22, Gość:

Nie widzieliście nie piszcie..

Kierowca uderzył w rowerzystę czołowo.. Skoda jechała od krzyżanowic do pasikurowic, rower od pasikurowic, kierowca zjechał na przeciwległy pas złapał pobocze i czołowo uderzył w rowerzystę, po czym przeleciał na drugą stronę wpadł w rów i przeleciał jeszcze jakieś 10-15 metrów. Człowiek wyleciał w powietrze jak kartka papieru po czym upadł praktycznie koło auta. Kierowca mial 1,5promila i dwójke małych dzieci w aucie.. Po przyjeździe policji został zbadany alkomatem i aresztowany. To chyba kończy temat ?.

Nie kończy, bo autoholików i psycholi czyli cyklofobów, nie brakuje, bo to jest choroba zaraźliwa tak samo jak głupota.

Kto jeździ rowerem i autem na cyklofobię nie zachrouje.

G
Gość
24 maja, 22:22, Gość:

Nie widzieliście nie piszcie..

Kierowca uderzył w rowerzystę czołowo.. Skoda jechała od krzyżanowic do pasikurowic, rower od pasikurowic, kierowca zjechał na przeciwległy pas złapał pobocze i czołowo uderzył w rowerzystę, po czym przeleciał na drugą stronę wpadł w rów i przeleciał jeszcze jakieś 10-15 metrów. Człowiek wyleciał w powietrze jak kartka papieru po czym upadł praktycznie koło auta. Kierowca mial 1,5promila i dwójke małych dzieci w aucie.. Po przyjeździe policji został zbadany alkomatem i aresztowany. To chyba kończy temat ?.

Trzymam kciuki za 2 sprawy: żeby rowerzysta przeżył i mógł chodzić i żeby ten zwyrodnialec reszte życia spędził w więzieniu.

G
Gość

Nie widzieliście nie piszcie..

Kierowca uderzył w rowerzystę czołowo.. Skoda jechała od krzyżanowic do pasikurowic, rower od pasikurowic, kierowca zjechał na przeciwległy pas złapał pobocze i czołowo uderzył w rowerzystę, po czym przeleciał na drugą stronę wpadł w rów i przeleciał jeszcze jakieś 10-15 metrów. Człowiek wyleciał w powietrze jak kartka papieru po czym upadł praktycznie koło auta. Kierowca mial 1,5promila i dwójke małych dzieci w aucie.. Po przyjeździe policji został zbadany alkomatem i aresztowany. To chyba kończy temat ?.

G
Gość
24 maja, 12:46, Gość:

Zanim ktokolwiek napisze, że to wina kolarza. Przejeżdżałem tamtędy, stanąłem zobaczyć co się z nim stało, i po rozmowie policjanta z kierowcą auta jestem pewien, iż to kierowca zawinił.

Ogólnie z kolarzem było ciężko, nie mógł się poruszać. Oby było z nim wszystko dobrze.

24 maja, 13:12, Gość:

To dobra droga do jazdy weekendem na rowerze o niskim natężeniu i dobrym asfalcie, ale jak widać dobry asfalt i niskie natężenie to też dobry pretekst do zap***nia samochodem. Oby kolarz wrócił do chodzenia w przyszłości. Jestem za tym, żeby w przypadku potrącenia nieuchronnego uczestnika ruchu karą było postawienie kierowcy i wjechanie w niego samochodem. Może wtedy nauczyli by się tego jakie zagrożenie powodują i tak jak ostatnio w terenie zabudowanym na pasach, dzieci w wózku nie kończyły by w grobach. Piszę to jak kierowca.

24 maja, 15:27, Gość:

A skąd wiesz młocie że przyczyną było zap***nie. Może [obraźliwe]arz zjechał na środek drogi jak samochód go wyprzedzał o co nie jest trudno przy dzisiejszych podmuchach wiatru.

24 maja, 20:47, Gość:

Naucz się matole zasad wyprzedzania rowerzysty na drodze.

Wygląda, że jesteś głąbem i wydaje ci się, że można go wyprzedzać tym samym pasem którym jedzie.

Karma wróci spokojnie. Kiedyś rowerzystka z dzieckiem została rozjechana przez kierowcę i zmarła na oczach własnego dziecka. W Gazecie Wrocławskiej większość komentarzy ją obrażało i uznało za winną. Szkoda komentować, ta widownia nie ma nic wspólnego z byciem człowiekiem. Niech karma wróci i tyle.

G
Gość
24 maja, 12:46, Gość:

Zanim ktokolwiek napisze, że to wina kolarza. Przejeżdżałem tamtędy, stanąłem zobaczyć co się z nim stało, i po rozmowie policjanta z kierowcą auta jestem pewien, iż to kierowca zawinił.

Ogólnie z kolarzem było ciężko, nie mógł się poruszać. Oby było z nim wszystko dobrze.

24 maja, 13:12, Gość:

To dobra droga do jazdy weekendem na rowerze o niskim natężeniu i dobrym asfalcie, ale jak widać dobry asfalt i niskie natężenie to też dobry pretekst do zap***nia samochodem. Oby kolarz wrócił do chodzenia w przyszłości. Jestem za tym, żeby w przypadku potrącenia nieuchronnego uczestnika ruchu karą było postawienie kierowcy i wjechanie w niego samochodem. Może wtedy nauczyli by się tego jakie zagrożenie powodują i tak jak ostatnio w terenie zabudowanym na pasach, dzieci w wózku nie kończyły by w grobach. Piszę to jak kierowca.

24 maja, 15:27, Gość:

A skąd wiesz młocie że przyczyną było zap***nie. Może [obraźliwe]arz zjechał na środek drogi jak samochód go wyprzedzał o co nie jest trudno przy dzisiejszych podmuchach wiatru.

Naucz się matole zasad wyprzedzania rowerzysty na drodze.

Wygląda, że jesteś głąbem i wydaje ci się, że można go wyprzedzać tym samym pasem którym jedzie.

G
Gość
24 maja, 12:46, Gość:

Zanim ktokolwiek napisze, że to wina kolarza. Przejeżdżałem tamtędy, stanąłem zobaczyć co się z nim stało, i po rozmowie policjanta z kierowcą auta jestem pewien, iż to kierowca zawinił.

Ogólnie z kolarzem było ciężko, nie mógł się poruszać. Oby było z nim wszystko dobrze.

24 maja, 13:12, Gość:

To dobra droga do jazdy weekendem na rowerze o niskim natężeniu i dobrym asfalcie, ale jak widać dobry asfalt i niskie natężenie to też dobry pretekst do zap***nia samochodem. Oby kolarz wrócił do chodzenia w przyszłości. Jestem za tym, żeby w przypadku potrącenia nieuchronnego uczestnika ruchu karą było postawienie kierowcy i wjechanie w niego samochodem. Może wtedy nauczyli by się tego jakie zagrożenie powodują i tak jak ostatnio w terenie zabudowanym na pasach, dzieci w wózku nie kończyły by w grobach. Piszę to jak kierowca.

24 maja, 15:27, Gość:

A skąd wiesz młocie że przyczyną było zap***nie. Może [obraźliwe]arz zjechał na środek drogi jak samochód go wyprzedzał o co nie jest trudno przy dzisiejszych podmuchach wiatru.

Jak tam tWOJE pe**ły w tWOIM zardzewiałym tico od niemca, pe**larzu? :D

G
Gość
24 maja, 12:46, Gość:

Zanim ktokolwiek napisze, że to wina kolarza. Przejeżdżałem tamtędy, stanąłem zobaczyć co się z nim stało, i po rozmowie policjanta z kierowcą auta jestem pewien, iż to kierowca zawinił.

Ogólnie z kolarzem było ciężko, nie mógł się poruszać. Oby było z nim wszystko dobrze.

24 maja, 13:12, Gość:

To dobra droga do jazdy weekendem na rowerze o niskim natężeniu i dobrym asfalcie, ale jak widać dobry asfalt i niskie natężenie to też dobry pretekst do zap***nia samochodem. Oby kolarz wrócił do chodzenia w przyszłości. Jestem za tym, żeby w przypadku potrącenia nieuchronnego uczestnika ruchu karą było postawienie kierowcy i wjechanie w niego samochodem. Może wtedy nauczyli by się tego jakie zagrożenie powodują i tak jak ostatnio w terenie zabudowanym na pasach, dzieci w wózku nie kończyły by w grobach. Piszę to jak kierowca.

24 maja, 15:27, Gość:

A skąd wiesz młocie że przyczyną było zap***nie. Może [obraźliwe]arz zjechał na środek drogi jak samochód go wyprzedzał o co nie jest trudno przy dzisiejszych podmuchach wiatru.

24 maja, 15:59, Gość:

Napewno to nie wina kolarza. Byłem świadkiem rozmowy policjanta z kierowcą na miejscu zdarzenia. Policjant po wysłuchaniu kierowcy zapytał się wprost: "Czy Pan jest nienormalny?" Coś więcej muszę dodawać o winie kierowcy?

Zrzucanie winy na nieuchronnych uczestników ruchu to jak widać standard we Wrocławiu :/

G
Gość
24 maja, 12:46, Gość:

Zanim ktokolwiek napisze, że to wina kolarza. Przejeżdżałem tamtędy, stanąłem zobaczyć co się z nim stało, i po rozmowie policjanta z kierowcą auta jestem pewien, iż to kierowca zawinił.

Ogólnie z kolarzem było ciężko, nie mógł się poruszać. Oby było z nim wszystko dobrze.

24 maja, 13:12, Gość:

To dobra droga do jazdy weekendem na rowerze o niskim natężeniu i dobrym asfalcie, ale jak widać dobry asfalt i niskie natężenie to też dobry pretekst do zap***nia samochodem. Oby kolarz wrócił do chodzenia w przyszłości. Jestem za tym, żeby w przypadku potrącenia nieuchronnego uczestnika ruchu karą było postawienie kierowcy i wjechanie w niego samochodem. Może wtedy nauczyli by się tego jakie zagrożenie powodują i tak jak ostatnio w terenie zabudowanym na pasach, dzieci w wózku nie kończyły by w grobach. Piszę to jak kierowca.

24 maja, 15:27, Gość:

A skąd wiesz młocie że przyczyną było zap***nie. Może [obraźliwe]arz zjechał na środek drogi jak samochód go wyprzedzał o co nie jest trudno przy dzisiejszych podmuchach wiatru.

Napewno to nie wina kolarza. Byłem świadkiem rozmowy policjanta z kierowcą na miejscu zdarzenia. Policjant po wysłuchaniu kierowcy zapytał się wprost: "Czy Pan jest nienormalny?" Coś więcej muszę dodawać o winie kierowcy?

G
Gość
24 maja, 12:46, Gość:

Zanim ktokolwiek napisze, że to wina kolarza. Przejeżdżałem tamtędy, stanąłem zobaczyć co się z nim stało, i po rozmowie policjanta z kierowcą auta jestem pewien, iż to kierowca zawinił.

Ogólnie z kolarzem było ciężko, nie mógł się poruszać. Oby było z nim wszystko dobrze.

24 maja, 13:12, Gość:

To dobra droga do jazdy weekendem na rowerze o niskim natężeniu i dobrym asfalcie, ale jak widać dobry asfalt i niskie natężenie to też dobry pretekst do zap***nia samochodem. Oby kolarz wrócił do chodzenia w przyszłości. Jestem za tym, żeby w przypadku potrącenia nieuchronnego uczestnika ruchu karą było postawienie kierowcy i wjechanie w niego samochodem. Może wtedy nauczyli by się tego jakie zagrożenie powodują i tak jak ostatnio w terenie zabudowanym na pasach, dzieci w wózku nie kończyły by w grobach. Piszę to jak kierowca.

A skąd wiesz młocie że przyczyną było zap***nie. Może [obraźliwe]arz zjechał na środek drogi jak samochód go wyprzedzał o co nie jest trudno przy dzisiejszych podmuchach wiatru.

G
Gość

Zanim ktokolwiek napisze, że to wina kolarza. Przejeżdżałem tamtędy, stanąłem zobaczyć co się z nim stało, i po rozmowie policjanta z kierowcą auta jestem pewien, iż to kierowca zawinił.

Ogólnie z kolarzem było ciężko, nie mógł się poruszać. Oby było z nim wszystko dobrze.

Dodaj ogłoszenie