Potężna awaria Facebooka. Minister cyfryzacji: Po oficjalnym komunikacie firmy nie należy się zbyt wiele spodziewać

Lidia Lemaniak
Lidia Lemaniak
pixabay
Udostępnij:
W poniedziałek nastąpiła poważna awaria Facebooka, Instagrama, WhatsAppa i Messengera. – Moim zdaniem w takich kwestiach, w których nie ma fundamentalnego zagrożenia dla Polski, trzeba po prostu czekać na to, jakie ustalenia i wyjaśnienia przedstawią właściciele i twórcy tych aplikacji – mówi polskatimes.pl Janusz Cieszyński, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ds. cyfryzacji oraz pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa.

Dopiero po sześciu godzinach od powstania awarii, która dotknęła Facebooka i inne serwisy tego technologicznego giganta, sytuacja wróciła do normy.

Awaria Facebooka, WhatsAppa, Instagrama i Messengera była jedną z najdłuższych przerw w działaniu giganta i innych jego serwisów i dotknęła około 3 miliardy użytkowników. W czasie tych kilku godzin majątek Marka Zuckerberga, szefa Facebooka, zmalał o 7 mld dolarów.

Janusz Cieszyński, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ds. cyfryzacji oraz pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa, pytany przez polskatimes.pl o to, co – jego zdaniem – mogło być przyczyną takiej potężnej awarii, ocenił, że "trzeba poczekać na oficjalny komunikat firmy, chociaż też nie należy się po nim zbyt wiele spodziewać".

– Czasami po prostu każdy system informatyczny ma taką awarię, która nie jest ani wynikiem ataku, ani jakiejś ułomności, tylko po prostu – błędu w tym, jak to zostało zaprojektowane i jak to było utrzymane. Tak, jak wszystkie inne systemy i urządzenia, także i te największe, najbardziej kluczowe dla funkcjonowania cyfrowego świata portale, też mają awarie. Uważam, że przez ten pryzmat należy na to patrzeć, a jeżeli kiedyś poznamy szczegóły, to wtedy będzie można się na ten temat dokładnym wypowiedzieć. Na ten moment trudno mówić o czymkolwiek – wyjaśnił.

Awaria wystąpiła w bardzo niekorzystnym dla Facebooka momencie. Jest on już pogrążony w poważnym kryzysie po tym, jak Frances Haugen, była pracownica Facebooka, dostarczyła "The Wall Street Journal" wewnętrzne dokumenty, które ujawniły informacje o tym, że FB miał świadomość na temat szkód spowodowanych przez jego produkty i decyzje. Dziś Haugen ma zeznawać przed podkomisją Senatu.

Kobieta złożyła również skargi do federalnych organów ścigania, twierdząc, że własne badania Facebooka pokazują, jak potęguje nienawiść i dezinformację oraz prowadzi do zwiększonej polaryzacji. Okazało się też, że firma była świadoma, że Instagram (również należący do FB) może szkodzić zdrowiu psychicznemu nastolatek.

Minister Janusz Cieszyński pytany przez polskatimes.pl o to, czy łączy w jakikolwiek sposób tę awarię z wystąpieniem w mediach byłej pracownicy Facebooka, odpowiedział, że nie.

– Nie mam jakichkolwiek powodów, czy też jakichkolwiek dowodów na to, żeby łączyć te dwie sytuacje. Moim zdaniem w takich kwestiach, w których nie ma fundamentalnego zagrożenia dla Polski, trzeba po prostu czekać na to, jakie ustalenia i wyjaśnienia przedstawią właściciele i twórcy tych aplikacji – powiedział.

Nowe obostrzenia od 15 grudnia!

Wideo

Materiał oryginalny: Potężna awaria Facebooka. Minister cyfryzacji: Po oficjalnym komunikacie firmy nie należy się zbyt wiele spodziewać - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie