Pościg za pijanym kierowcą. Policjanci strzelali w opony

Nadia Szagdaj
Nadia Szagdaj
Policja Ząbkowice Śląskie
Nietrzeźwy kierowca nie dość, że nie zatrzymał się do kontroli, to jeszcze pędząc drogą numer 8 w stronę Barda, spychał z drogi innych kierujących. Aby powstrzymać niebezpiecznego uciekiniera policjanci z Ząbkowic Śląskich zmuszeni byli oddać strzały w opony pojazdu.

Do zdarzenia doszło w czwartek w godzinach przedpołudniowych. Kierowca seata uszkodził słup drogowy w miejscowości Lutomierz, po czym odjechał z miejsca zdarzenia. Świadek, który widział zajście, zadzwoniwszy pod numer alarmowy stwierdził, że mężczyzna za kierownicą jest prawdopodobnie nietrzeźwy.

Patrol policji z Ząbkowic Śląskich dostrzegł zgłoszony pojazd, gdy ten poruszał się drogą numer 8 w kierunku Kłodzka. Za pomocą sygnałów świetlnych i dźwiękowych funkcjonariusze wydali kierowcy polecenie do zatrzymania. Mężczyzna zignorował patrol i ruszył do ucieczki. Podczas pościgu kierujący seatem wielokrotnie wymuszał na innych kierowcach gwałtowne hamowanie lub wręcz, spychał ich z drogi.

W trakcie pościgu obejmującego dystans kilkunastu kilometrów, na trasie biegnącej między gminą Stoszów, w kierunku Barda, do akcji włączył się drugi patrol policji jadący nieoznakowanym radiowozem. Kierowca jednak nadal się nie zatrzymywał.

Po dotarciu do Barda policjanci próbowali zatrzymać pojazd, zajeżdżając mu drogę. Mimo że początkowo wydawało się, iż strategia ta przyniosła wymierny skutek, kierowca poważnie już uszkodzonego auta nagle ruszył, co zmusiło policjantów do przestrzelenia opon w jego pojeździe. Kolejna, skuteczna próba zajechania mu drogi zakończyła pościg.

Kierowcą seata okazał się 44 latek, u którego w wydychanym powietrzu stwierdzono niemal 2,5 promila alkoholu. Mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany, a na miejscu pobrano mu krew do dalszych badań. Mają one na celu sprawdzić, czy uciekający nie był pod wpływem innych substancji psychoaktywnych.

Piratowi drogowemu, za przestępstwa, o które się go podejrzewa, grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Zatrzymany pozostaje do dyspozycji sądu.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Chryste ale sie tu debile udzielaja co pościg prowadzili w GTA albo innej grze komputerowej, prawidłowa postawa funkcjonariuszy, zrobili tak by jak najmniejszymi stratami zatrzymać uciekiniera

G
Gość
11 czerwca, 14:36, MonX:

Jak na 2.5 promila jechał po prostu fantastycznie. Policja natomiast zaprezentowała nieprawdopodobne dziadostwo - kilka razy mieli go już na widelcu i nie dali rady zatrzymać. Tacy policjanci nie powinni mieć prawa do przeprowadzania tego typu akcji, bo powodują znacznie większe niebezpieczeństwo od pijaka.

I kompletną nieprawdą jest, że w USA strzela się do uciekającego. Rutynowe zatrzymanie wygląda w ten sposób: https://www.youtube.com/watch?v=Lmfutzd0Y-Y

Fuksa miał ... na łuku w ślepo jechał ... debil ... pewnie taki sam jak TY.

Kula w łeb i po potokach z debilem .. powinna policja strzelać.

G
Gość
11 czerwca, 14:36, MonX:

Jak na 2.5 promila jechał po prostu fantastycznie. Policja natomiast zaprezentowała nieprawdopodobne dziadostwo - kilka razy mieli go już na widelcu i nie dali rady zatrzymać. Tacy policjanci nie powinni mieć prawa do przeprowadzania tego typu akcji, bo powodują znacznie większe niebezpieczeństwo od pijaka.

I kompletną nieprawdą jest, że w USA strzela się do uciekającego. Rutynowe zatrzymanie wygląda w ten sposób: https://www.youtube.com/watch?v=Lmfutzd0Y-Y

11 czerwca, ‎14‎:‎41, Gość:

Wprowadź przepisy, wedle których policjant nie musi naprawiać radiowozu ze swojej kieszeni, to policjanci chętniej będą używać go do spychania uciekającego z drogi. Zwróć uwagę, że policjant zdecydował się na taki manewr dopiero, gdy pojazd był już uszkodzony przez uciekającego i to wyłącznie z jego winy, a nie "z winy" policjanta, który próbował staranować pojazd.

11 czerwca, 15:05, MonX:

No cóż, Polska to nie USA - samochody są tu drogie :-)

Natomiast bezsporne jest to, że cały ten pościg spowodował znaczne i zupełnie niepotrzebne zagrożenie życia wielu ludzi. To po prostu nie ma sensu. Skoro policji nie wolno taranować, to niech tylko spokojnie jedzie za uciekającym albo w ogóle odstąpi od pościgu. Takie pościgi mogą być dopuszczalne gdy goni się jakiegoś gangstera, kogoś kto obrabował bank albo pobił człowieka, ale nie kogoś kto po pijaku walnął w słup.

11 czerwca, 15:31, Gość:

Gratuluję intelektu. Bo policjanci mają magiczne zdolności przewidywania, czy sprawca ucieka, bo spanikował po jednym piwku, czy wiezie w bagażniku do lasu porwaną dziewczynkę. Zamilknij już lepiej i się nie pogrążaj...

11 czerwca, 16:43, Gość:

Ale to są niestety fakty. W USA nie strzelają w opony, bo to nie ma sensu. Nie prowadzą też takich pościgów że względu na osoby postronne, jak i wobec podejrzanego. Mogą ich pozwać. Czytałem wywiad z Polakiem który jest szeryfem w hrabstwie. Wypowiadał się po tej akcji na stacji benzynowej.

11 czerwca, 17:49, Gość:

On mówił tylko i wyłącznie o swoim hrabstwie (bo zapewne piszesz o człowieku znanym jako Szeryf w USA). W większości stanów normalnie prowadzi się pościgi, strzela do uciekających i taranuje pojazdy, czego dowodem są coraz to nowsze policyjne "dashcamy" na yt.

Zgadza się. Ale tam policja posiada odpowiednie pojazdy i amunicję. Nabojem 9mm nic nie zadziałasz. W sytuacji jak w Polsce, nie podejmował by interwencji. I tak jest w każdym stanie. Nasi na oglądają się yt i zgrywają szeryfów z glockiem.

G
Gość
11 czerwca, 14:36, MonX:

Jak na 2.5 promila jechał po prostu fantastycznie. Policja natomiast zaprezentowała nieprawdopodobne dziadostwo - kilka razy mieli go już na widelcu i nie dali rady zatrzymać. Tacy policjanci nie powinni mieć prawa do przeprowadzania tego typu akcji, bo powodują znacznie większe niebezpieczeństwo od pijaka.

I kompletną nieprawdą jest, że w USA strzela się do uciekającego. Rutynowe zatrzymanie wygląda w ten sposób: https://www.youtube.com/watch?v=Lmfutzd0Y-Y

11 czerwca, ‎14‎:‎41, Gość:

Wprowadź przepisy, wedle których policjant nie musi naprawiać radiowozu ze swojej kieszeni, to policjanci chętniej będą używać go do spychania uciekającego z drogi. Zwróć uwagę, że policjant zdecydował się na taki manewr dopiero, gdy pojazd był już uszkodzony przez uciekającego i to wyłącznie z jego winy, a nie "z winy" policjanta, który próbował staranować pojazd.

11 czerwca, 15:05, MonX:

No cóż, Polska to nie USA - samochody są tu drogie :-)

Natomiast bezsporne jest to, że cały ten pościg spowodował znaczne i zupełnie niepotrzebne zagrożenie życia wielu ludzi. To po prostu nie ma sensu. Skoro policji nie wolno taranować, to niech tylko spokojnie jedzie za uciekającym albo w ogóle odstąpi od pościgu. Takie pościgi mogą być dopuszczalne gdy goni się jakiegoś gangstera, kogoś kto obrabował bank albo pobił człowieka, ale nie kogoś kto po pijaku walnął w słup.

11 czerwca, 15:31, Gość:

Gratuluję intelektu. Bo policjanci mają magiczne zdolności przewidywania, czy sprawca ucieka, bo spanikował po jednym piwku, czy wiezie w bagażniku do lasu porwaną dziewczynkę. Zamilknij już lepiej i się nie pogrążaj...

11 czerwca, 16:43, Gość:

Ale to są niestety fakty. W USA nie strzelają w opony, bo to nie ma sensu. Nie prowadzą też takich pościgów że względu na osoby postronne, jak i wobec podejrzanego. Mogą ich pozwać. Czytałem wywiad z Polakiem który jest szeryfem w hrabstwie. Wypowiadał się po tej akcji na stacji benzynowej.

On mówił tylko i wyłącznie o swoim hrabstwie (bo zapewne piszesz o człowieku znanym jako Szeryf w USA). W większości stanów normalnie prowadzi się pościgi, strzela do uciekających i taranuje pojazdy, czego dowodem są coraz to nowsze policyjne "dashcamy" na yt.

G
Gość
11 czerwca, 14:36, MonX:

Jak na 2.5 promila jechał po prostu fantastycznie. Policja natomiast zaprezentowała nieprawdopodobne dziadostwo - kilka razy mieli go już na widelcu i nie dali rady zatrzymać. Tacy policjanci nie powinni mieć prawa do przeprowadzania tego typu akcji, bo powodują znacznie większe niebezpieczeństwo od pijaka.

I kompletną nieprawdą jest, że w USA strzela się do uciekającego. Rutynowe zatrzymanie wygląda w ten sposób: https://www.youtube.com/watch?v=Lmfutzd0Y-Y

11 czerwca, ‎14‎:‎41, Gość:

Wprowadź przepisy, wedle których policjant nie musi naprawiać radiowozu ze swojej kieszeni, to policjanci chętniej będą używać go do spychania uciekającego z drogi. Zwróć uwagę, że policjant zdecydował się na taki manewr dopiero, gdy pojazd był już uszkodzony przez uciekającego i to wyłącznie z jego winy, a nie "z winy" policjanta, który próbował staranować pojazd.

11 czerwca, 15:05, MonX:

No cóż, Polska to nie USA - samochody są tu drogie :-)

Natomiast bezsporne jest to, że cały ten pościg spowodował znaczne i zupełnie niepotrzebne zagrożenie życia wielu ludzi. To po prostu nie ma sensu. Skoro policji nie wolno taranować, to niech tylko spokojnie jedzie za uciekającym albo w ogóle odstąpi od pościgu. Takie pościgi mogą być dopuszczalne gdy goni się jakiegoś gangstera, kogoś kto obrabował bank albo pobił człowieka, ale nie kogoś kto po pijaku walnął w słup.

11 czerwca, 15:31, Gość:

Gratuluję intelektu. Bo policjanci mają magiczne zdolności przewidywania, czy sprawca ucieka, bo spanikował po jednym piwku, czy wiezie w bagażniku do lasu porwaną dziewczynkę. Zamilknij już lepiej i się nie pogrążaj...

Ale to są niestety fakty. W USA nie strzelają w opony, bo to nie ma sensu. Nie prowadzą też takich pościgów że względu na osoby postronne, jak i wobec podejrzanego. Mogą ich pozwać. Czytałem wywiad z Polakiem który jest szeryfem w hrabstwie. Wypowiadał się po tej akcji na stacji benzynowej.

G
Gość
11 czerwca, 14:36, MonX:

Jak na 2.5 promila jechał po prostu fantastycznie. Policja natomiast zaprezentowała nieprawdopodobne dziadostwo - kilka razy mieli go już na widelcu i nie dali rady zatrzymać. Tacy policjanci nie powinni mieć prawa do przeprowadzania tego typu akcji, bo powodują znacznie większe niebezpieczeństwo od pijaka.

I kompletną nieprawdą jest, że w USA strzela się do uciekającego. Rutynowe zatrzymanie wygląda w ten sposób: https://www.youtube.com/watch?v=Lmfutzd0Y-Y

11 czerwca, ‎14‎:‎41, Gość:

Wprowadź przepisy, wedle których policjant nie musi naprawiać radiowozu ze swojej kieszeni, to policjanci chętniej będą używać go do spychania uciekającego z drogi. Zwróć uwagę, że policjant zdecydował się na taki manewr dopiero, gdy pojazd był już uszkodzony przez uciekającego i to wyłącznie z jego winy, a nie "z winy" policjanta, który próbował staranować pojazd.

11 czerwca, 15:05, MonX:

No cóż, Polska to nie USA - samochody są tu drogie :-)

Natomiast bezsporne jest to, że cały ten pościg spowodował znaczne i zupełnie niepotrzebne zagrożenie życia wielu ludzi. To po prostu nie ma sensu. Skoro policji nie wolno taranować, to niech tylko spokojnie jedzie za uciekającym albo w ogóle odstąpi od pościgu. Takie pościgi mogą być dopuszczalne gdy goni się jakiegoś gangstera, kogoś kto obrabował bank albo pobił człowieka, ale nie kogoś kto po pijaku walnął w słup.

Gratuluję intelektu. Bo policjanci mają magiczne zdolności przewidywania, czy sprawca ucieka, bo spanikował po jednym piwku, czy wiezie w bagażniku do lasu porwaną dziewczynkę. Zamilknij już lepiej i się nie pogrążaj...

G
Gość

Brawo, opony zostały zastrzelone.

G
Gość
11 czerwca, 14:36, MonX:

Jak na 2.5 promila jechał po prostu fantastycznie. Policja natomiast zaprezentowała nieprawdopodobne dziadostwo - kilka razy mieli go już na widelcu i nie dali rady zatrzymać. Tacy policjanci nie powinni mieć prawa do przeprowadzania tego typu akcji, bo powodują znacznie większe niebezpieczeństwo od pijaka.

I kompletną nieprawdą jest, że w USA strzela się do uciekającego. Rutynowe zatrzymanie wygląda w ten sposób: https://www.youtube.com/watch?v=Lmfutzd0Y-Y

Wprowadź przepisy, wedle których policjant nie musi naprawiać radiowozu ze swojej kieszeni, to policjanci chętniej będą używać go do spychania uciekającego z drogi. Zwróć uwagę, że policjant zdecydował się na taki manewr dopiero, gdy pojazd był już uszkodzony przez uciekającego i to wyłącznie z jego winy, a nie "z winy" policjanta, który próbował staranować pojazd.

M
MonX

Jak na 2.5 promila jechał po prostu fantastycznie. Policja natomiast zaprezentowała nieprawdopodobne dziadostwo - kilka razy mieli go już na widelcu i nie dali rady zatrzymać. Tacy policjanci nie powinni mieć prawa do przeprowadzania tego typu akcji, bo powodują znacznie większe niebezpieczeństwo od pijaka.

I kompletną nieprawdą jest, że w USA strzela się do uciekającego. Rutynowe zatrzymanie wygląda w ten sposób: https://www.youtube.com/watch?v=Lmfutzd0Y-Y

W
Wołyń ver. 2.0 poprawiona

Szaszki z Polszy zrobiły dziki zachód , to się w Wrocławowi dzieję w palę się nie mieści , jeszcze trochę to oni będą ścigać Policję i do nich strzelać

G
Gość
11 czerwca, 14:03, Gość:

Ehh, strzelanie w opony... Powinno być jak w Stanach: ktoś nie zatrzymuje się do kontroli, to wszyscy policjanci jacy są na miejscy prują w kierującego. Trzeba jak najszybciej wyeliminować zagrożenie dla osób postronnych, a nie bawić się w strzelanie w opony, które często bywa zawodnym sposobem na zatrzymanie.

Ale oczywiście zaraz w naszym kraju znalazłoby się stado baranów ujadające, że policja zamordowała bezbronnego, niewinnego człowieka -.-

PS. Tylko błagam, przedstawiciele baranów, nie próbujcie zaraz pisać bzdur, że "są inne sposoby na dotarcie do uciekającego!!!", bo te wasze żałosne "wystarczy spisać blachy i poczekać pod domem" to tak genialny sposób, jak gaszenie pożaru spryskiwaczem do kwiatków -.-

Ja się z tobą zgadzam ale niestety przepisy unii europejskiej bardziej bronią bandziorów niż pokrzywdzonych

G
Gość

Ehh, strzelanie w opony... Powinno być jak w Stanach: ktoś nie zatrzymuje się do kontroli, to wszyscy policjanci jacy są na miejscy prują w kierującego. Trzeba jak najszybciej wyeliminować zagrożenie dla osób postronnych, a nie bawić się w strzelanie w opony, które często bywa zawodnym sposobem na zatrzymanie.

Ale oczywiście zaraz w naszym kraju znalazłoby się stado baranów ujadające, że policja zamordowała bezbronnego, niewinnego człowieka -.-

PS. Tylko błagam, przedstawiciele baranów, nie próbujcie zaraz pisać bzdur, że "są inne sposoby na dotarcie do uciekającego!!!", bo te wasze żałosne "wystarczy spisać blachy i poczekać pod domem" to tak genialny sposób, jak gaszenie pożaru spryskiwaczem do kwiatków -.-

Dodaj ogłoszenie