Ponad dwa lata Stadionu Wrocław. W jakim jest stanie? [PLUSY, MINUSY, FINANSE]

Marcin Torz
Na stadionie organizowane są często również studniówki, ale też np. walki bokserskie i konferencje
Na stadionie organizowane są często również studniówki, ale też np. walki bokserskie i konferencje fot. Paweł Relikowski
Stadion na Pilczycach stał się jednym z nowoczesnych symboli stolicy Dolnego Śląska. Mimo to, ponad dwa lata po otwarciu areny, nie można powiedzieć, że jej potencjał jest w pełni wykorzystywany.

Jesienią 2011 roku zorganizowano pierwszą imprezę na stadionie - był to pojedynek bokserski Witalija Kliczki z Tomaszem Adamkiem. W tym roku miną trzy lata od tego momentu. Stadion wtedy był jeszcze placem budowy, dziś arena na Pilczycach jest już w pełni gotowa. Sprawdziliśmy, co na stadionie jest dobre, a co złe.

Plusy stadionu

Na pewno udało się sprawić, że arena na Pilczycach stała się ważnym miejscem we Wrocławiu. Spółka Wrocław 2012, która zarządza obiektem, nie ograniczyła się jedynie do tego, by rozgrywać na nim mecze Śląska Wrocław i okazjonalnie organizować koncerty. Na stadionie jest coraz więcej atrakcji, które są dostępne w zasadzie każdego dnia. W zimie działa lodowisko, przez cały rok można jeździć gokartami. Ostatnio umożliwiono chętnym skoki z dachu na linie. Atrakcja cieszy się sporym zainteresowaniem, trzeba czekać na wolne miejsce przez kilka tygodni. Spółka ma w planach także stworzenie wielkiego grillowiska na łące koło rzeki Ślęza. W ciepłe dni będzie tam można rozpalić grilla i zorganizować piknik.

Na pewno za plus trzeba też uznać fakt, że spółka potrafi załatwiać dla Wrocławia koncerty. W 2012 r. nie było żadnego, a w tym zakontraktowane są już dwa: Linkin Park i festiwal Wromantic (wystąpią na nim m.in. Alphaville i James Blunt). Trwają rozmowy dotyczące kolejnych dwóch koncertów. A najważniejsze jest to, że spółka nie płaci za imprezy ani grosza - całość kosztów pokrywają organizatorzy, zewnętrzne firmy. Będzie też kolejna impreza Monster Truck, czyli pokazy amerykańskich półciężarówek. Korzystnym posunięciem było też otwarcie stadionu dla chętnych codziennie, za darmo.

Minusy stadionu

Największym minusem jest... Śląsk Wrocław. Prawda jest bowiem taka, że stadion nigdy nie będzie świetnie prosperującym przedsiębiorstwem, jeśli nie będzie na nim grała dobra drużyna, którą regularnie będą oglądać tłumy kibiców. We Wrocławiu jest zapotrzebowanie na futbol na wysokim poziomie. Niezbędne jest jednak, by Śląsk zaczął być magnesem dla widzów. Będzie nim, gdy zacznie wygrywać i zdobywać trofea.

Stadion wciąż nie ma sponsora tytularnego i w najbliższym czasie mieć go nie będzie. Prywatnym firmom nie opłaca się sponsorować obiektu, na którym dwa razy w miesiącu nie gra dobra drużyna.

Wciąż straszy dziura wykopana przy arenie. Miasto nie potrafi jej sprzedać już od dłuższego czasu, mimo że regularnie obniża cenę za 6,6 hektarów działki. Teraz magistrat żąda za teren 65 milionów złotych, dużo mniej niż początkowe 80 mln. Chętnych nie ma. Miejmy nadzieję, że wkrótce los się odwróci. Ktoś kupi działkę i coś na niej stworzy.

Stadion Wrocław - finanse

Za budowę stadion u trzeba było zapłacić miliard złotych. Spółka wzięła na inwestycję kredyt. Jak mówi Adam Burak, rzecznik Wrocław 2012, w 2013 r. przychód wyniósł ok. 10 mln zł. - Najwięcej zarobiliśmy na sprzedaży pakietów VIP i lóż na mecze Śląska Wrocław - prawie 6 mln. zł. Ok. 2 mln zł na wynajmowaniu biur, powierzchni magazynowych itp. Na centrum konferencyjno-biznesowym, w którym w 2013 r. odbyło się blisko 300 imprez, zarobiliśmy ok. 2 mln zł - wylicza Adam Burak.
Rzecznik zapewnia, że na koniec 2013 r. wyniki były znacznie lepsze od tych, które sobie założyli w spółce. A dokładnie - przychód był o 20proc. wyższy od założonego. Wydatki natomiast o 10 proc. mniejsze.

Koszty związane z funkcjonowaniem i utrzymaniem stadionu wyniosły w 2013 r. około 18 mln zł. Do tego trzeba doliczyć 47 milionów rocznie, które pochłania spłata kredytu. Jak zapewniają w spółce, już za kilka lat stadion będzie na siebie zarabiał. (MAT)

Wideo

Komentarze 50

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość

to może cię będzie stać.

Ale zdaje się że stawki są groszowe za marketing szeptany. Ile masz od jednego wpisu?

...

to jeszcze trochę tych lat upłynie...

T
TP

Najpoważniejszym minusem jest paskudny wygląd. Jest strasznie brudny, szary i smutny. A do tego szarość dookoła - wszędzie beton. Antywizytówka Wrocławia na przelocie 2 ważnych tras (północ - południe, wschód - zachód)

m
mx

Szanowny Panie dziennikarzu, być może wskazana jest powściągliwość w zadawaniu pytań, ale czy nie kusiło Pana, aby zapytać czy rzecznik rozumie pojęcie "zysk" i "strata finansowa". 18 mln koszów bieżącego utrzymania (bez kosztów organizowania imprez, bo te rzekomo są pokrywane przez organizatorów imprez), plus odsetki od kapitału, plus spłata kapitału (47 mln), + niepokryte straty z lat ubiegłych. Model finansowy stadionu w proszku.... a z artykuły wynika, że "procenty rosną".

s
stadion

głosujcie póki możecie:
www.gazetawroclawska.pl/plebiscyt/karta/170,romskie-koczowisko-przy-kamienskiego,7787,id,t,kid.html

a
antyidiot

- rozwiązać MPK i zlikwidować tramwaje oraz autobusy (ja, tak jak Ty ze stadionu, nie korzystam z komunikacji miejskiej, więc po co mi to?)
- wyburzyć operę - tez nie korzystam

jeszcze kilka równie głupich pomysłów jak Ty mam.

R
Robin z Hub

Już władowano w nią kilkaset milionów złotych. Następne w drodze. A po otwarciu trzeba będzie bulić -koszty utrzymania i spłacać kredyt. Tęga głowa z tego Duitkiewicza! Wie jak robić słomiane interesy.

P
Polskamiszczempolski
Ten obiekt, poza tym, że stał się(?) "symbolem stolicy Dolnego Śląska", w dodatku (jak większość polskich symboli- symbolem-koszmarkiem), to jest jeszcze symbolem polskiej mentalności, jeśli nie "Polski jako takiej" czyli pustego zadęcia. SYMBOL z definicji jest niepraktyczny- rolą SYMBOLU jest BYCIE SYMBOLEM !
D
DOA,DTR,DSR,DWR,DOL.....

Mnie nie dotyczy wasza VELVET Arena z murawą gorszą niż pastwisko na którym pasą się moje krowy...

"

A ta pielucha okalająca stelaż jest obrzydliwa.

G
Gość

Dlaczego pieniądze z miejskiej kasy są marnowane na Stadion Miejski i klub piłkarski WKS. Brakuje pieniędzy na bardzo potrzebne rzeczy. Władze Wrocławia powinne być pociągnięte do odpowiedzialności za niegospodarność. Dlaczego tym się nie zajmują organy do tego powołane? Czy prokuratora, NIK, ... tego nie widzą?

G
Gość

grubo PONAD 49 000 PLN DZIENNIE. I tak do jego usr.nej smierci i emerytur miernot.
Do tego ponad 128 000 PLN DZIENNIE KOSZTUJE SPŁACANIE KREDYTU.

T
TRYBSON

Bardzo dobra analiza finansowa przeprowadzona przez redaktora magistra. Jako absolwent kółka ekonomicznego przy zespole szkół gastronomicznych przy ul.Kamiennej jest dobrze przygotowany do PiSania tego typu opisów.

M
Miś

Najlepsze interesy robi się na wielkich, słomianych inwestycjach.

R
Robin z Hub

Niestety większość tzw elektoratu wyborczego to zwylki gamonie i niedorozwoje. Dlatego nie rozumieją co wyczynia niejaki Dutkiewicz i zgoromadzona wokół niego sitwa. Przecież tą ekipę za nieudaczność należałoby natychmiast wywalić na kopach.

Dodaj ogłoszenie