Ponad 700 firm oszukanych przez szajkę z Wrocławia

Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński
Policja, telefony komórkowe, Wrocław.
Policja, telefony komórkowe, Wrocław. KMP Wrocław
Straty oszacowano wstępnie na ponad milion złotych. Oferowali reklamy w prasie, oszukując co do ich realnych kosztów.

Kobietę i mężczyznę podejrzanych o liczne oszustwa na terenie całej Polski zatrzymali wrocławscy policjanci. Jak ustalili, zatrzymani zawierali z wieloma firmami umowy dotyczące publikacji reklam na łamach różnych gazet, wprowadzając ich właścicieli w błąd firm, co do zakresu, czasu trwania oraz konsekwencji finansowych. Wstępnie straty poniesione przez 700 firm i osób oszacowano na ponad milion złotych.

- Kilka miesięcy policyjnej pracy operacyjnej oraz analiz materiałów dowodowych m.in. zabezpieczonej dokumentacji, plików znajdujących się w blisko 30 komputerach i informacji w kilkudziesięciu telefonach komórkowych, przyniosły pierwsze efekty w postaci zatrzymań osób podejrzanych o liczne oszustwa – relacjonuje asp. szt. Łukasz Dutkowiak z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Funkcjonariusze zatrzymali kobietę i mężczyznę, którzy poprzez zarządzanie spółkami zawierali umowy dotyczące publikacji reklam na łamach różnych gazet, czym wprowadzali w błąd liczne firmy co do zakresu, czasu trwania oraz dalszych konsekwencji finansowych. - 29-letni mężczyzna został zatrzymany we Wrocławiu, a 30-letnia kobieta w Oleśnicy. Oboje nie kryli zdziwienia, widząc policjantów w drzwiach swoich mieszkań – dodaje Dutkowiak.

W trakcie przeszukań lokali, wykorzystywanych przez spółki, m.in. na terenie Wrocławia, Opola i Leszna, policjanci zabezpieczyli blisko 30 komputerów, dyski przenośne, a także kilkadziesiąt telefonów komórkowych, pieniądze w walucie polskiej oraz euro i tomy dokumentacji, które stanowią teraz dowody w sprawie.

Zatrzymani po przewiezieniu do Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, usłyszeli już zarzuty za to, że działając wspólnie i w porozumieniu doprowadzili do niekorzystnego rozporządzania mieniem wiele podmiotów gospodarczych, nie przekazując im każdorazowo pełnej informacji o szczegółach istotnych warunkach zawieranych umów oraz zmieniając sposób jej realizacji, tj. o czyn z art. 286 par. 1 Kodeksu Karnego.

Ilość pokrzywdzonych osób fizycznych oraz firm z terenu całej Polski, na chwilę obecną jest nie mniejsza niż 700, a wartość strat oszacowano na kwotę ponad miliona złotych.

Prokuratura zastosowała już wobec podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci policyjnego dozoru i zakazu opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowe. Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu nadal wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy, bo ma ona charakter rozwojowy. Oboje za swoje czyny odpowiedzą przed sądem, a w świetle obowiązujących przepisów, grozić im może kara pozbawienia wolności nawet do 8 lat.

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
janp

Jako fan CBA mam zasadnicze pytania? 1.Co to ma wspólnego z korupcją

2. Co robi tzw Policja Skarbowa, czy CBSP?

3. Pytanie do gazety. Z ilu osób składa się szajka? Czy szajka jednoosobowa to duża szajka czy para oszustów to już szajka czy jeszcze para naciągaczy.

Rzeczników obu instytucji proszę o odpowiedź. Z pozdrowieniami

Jan Pytalski

x
xz
25 lipca, 22:45, max:

Dobra, dobra, a gdzie mieli tego zyska bo tu nic nie wynika z bełkotu pseudodziennikarskiego.

https://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/nabici-w-reklame-pieniadze-wyrzucone-w-bloto-oficjalna-strona-programu-uwaga-tvn,311203.html

x
xz
25 lipca, 21:38, Gość:

"zawierali umowy dotyczące publikacji reklam na łamach różnych gazet, czym wprowadzali w błąd liczne firmy co do zakresu, czasu trwania oraz dalszych konsekwencji finansowych."

Czyli na czym polegało oszustwo? Z tego bełkotu nic nie wynika.

Zguglaj sprawę Magnes Media. Chodzi o 'Słowa' wrocławian, warszawy i innych miast, gazety które istniały tylko w ich komputerach. Za to aktywnie działał spam telefoniczny naganiający na wykupienie u nich reklam.

m
max

Dobra, dobra, a gdzie mieli tego zyska bo tu nic nie wynika z bełkotu pseudodziennikarskiego.

G
Gość
25 lipca, 21:42, aser:

zapewne wyborcy trzaskowskiego i spółki

Na jakiej podstawie tak sądzisz?

G
Gość

"zawierali umowy dotyczące publikacji reklam na łamach różnych gazet, czym wprowadzali w błąd liczne firmy co do zakresu, czasu trwania oraz dalszych konsekwencji finansowych."

Czyli na czym polegało oszustwo? Z tego bełkotu nic nie wynika.

Dodaj ogłoszenie