Pomagali staruszce i prawie pozbawili mieszkania

Tomasz Targański
Maciej Dudzik
Trzej mężczyźni chcieli sprzedać należące do 70-letniej kobiety mieszkanie na Grabiszynku we Wrocławiu. Aby im zaufała, pomagali jej w robieniu zakupów i innych pracach domowych.

Cała historia zaczęła się ponad pół roku temu, kiedy to jeden z zatrzymanych mężczyzn nawiązał kontakt ze starszą wrocławianką. Zorientował się, że ma ona problemy z pamięcią i łatwo będzie nią manipulować. Wykorzystał tę słabość i podał się za jej wnuczka.

Według dolnośląskiej policji, stan psychofizyczny kobiety był rzeczywiście zły. Cierpi ona na zaniki pamięci i demencję starczą.

Oszustwa "na wnuczka" w różnych jego wariantach to prawdziwa plaga. Mimo apeli, akcji informacyjnych, przestępcy wciąż znajdują łatwowierne, starsze osoby, które dają się zwieść. Sprawcy wykorzystują naiwność i dobre serce starszych ludzi. Zabierają im często oszczędności życia. W przypadku 70-latki z Grabiszynka obiektem zainteresowania oszustów było jej mieszkanie o powierzchni ponad 50 mkw.

Przez kilka miesięcy fałszywy wnuczek zyskiwał zaufanie właścicielki. Pomagał w robieniu zakupów i pracach domowych. Jednocześnie wraz ze swoimi dwoma wspólnikami planował sprzedaż mieszkania wrocławianki.

- W momencie, kiedy starsza pani była przekonana, że mężczyzna jest jej wnuczkiem, zameldowała go w swoim mieszkaniu na Grabiszynku. Później podpisała notarialne upoważnienie, w którym stwierdzała, że "wnuczek" może ją reprezentować i rozporządzać mieniem - mówi Krzysztof Zaporowski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Trójka mężczyzn (w wieku od 19 do 24 lat) przystąpiła do działania. Mając pełnomocnictwo w ręku, wystawili więc ofertę sprzedaży lokalu na jednym z ogólnopolskich portali aukcyjnych. Wycenili mieszkanie na 200 tys. zł. To atrakcyjna cena, więc kupiec szybko się znalazł.

- Nasi funkcjonariusze z Wydziału Przestępczości Gospodarczej zidentyfikowali, kto stoi za tą ofertą. Zatrzymaliśmy ich tuż przed podpisaniem umowy przedwstępnej - relacjonuje nam Krzysztof Zaporowski. Policja nie ujawnia jednak, w jaki sposób wpadła na ślad przekrętu.

Do zatrzymań doszło w poniedziałkowy wieczór w różnych częściach miasta. Po sprawdzeniu danych trzech ujętych przez policję mężczyzn okazało się, że wszyscy byli już notowani m.in. za rozboje. Teraz policjanci ustalają, czy była to ich pierwsza próba sprzedaży cudzego mieszkania.

- Wiele wskazuje na to, że zatrzymani mężczyźni uprawiali ten proceder od dłuższego czasu. Staramy się dotrzeć do osób, które zostały przez nich już oszukane - podsumowuje Zaporowski.

W tej chwili mężczyźni przebywają w policyjnym areszcie. Czekają ich zarzuty prokuratorskie. Za oszustwo grozi im nawet do ośmiu lat więzienia.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

`
tam znaleźli notariuszki dominikę g. i simonę k. do ciemnych interesów.
p
prawnik
a ten notariusz to ślepy był?? jak mógł dopuścić do podpisania przez tę kobietę pełnomocnictwa widząc, że nie jest w pełni władz umysłowych.
Dodaj ogłoszenie