Polski Ład zastopuje inwestycje we Wrocławiu? Radni i prezesi miejskich spółek o podwyżkach cen paliwa, gazu i energii elektrycznej

Janusz Gajdamowicz
Janusz Gajdamowicz
Nadia Szagdaj
Nadia Szagdaj
Konferencja prasowa w Zajezdni Autobusowej przy ul. Obornickiej we Wrocławiu
Konferencja prasowa w Zajezdni Autobusowej przy ul. Obornickiej we Wrocławiu Nadia Szagdaj
Udostępnij:
Drożejące paliwo, gaz i prąd były dziś (12 stycznia) głównym tematem konferencji prasowej zorganizowanej w Zajezdni Autobusowej przy ul. Obornickiej. Wzięli w niej udział radni miejscy, prezesi wrocławskich spółek i radni sejmiku województwa dolnośląskiego. Do spotkania z dziennikarzami odnieśli się także radni PiS.

Tematem konferencji prasowej, która odbyła się w środę (12 stycznia) były przede wszystkim podwyżki cen paliwa, gazu i energii elektrycznej.

"MPK straci na Polskim Ładzie 35 milionów złotych. To równowartość 30 autobusów, które stoją za naszymi plecami. Moglibyśmy je wymienić, mogłyby być nowsze i lepsze, ale zabraknie nam na to pieniędzy, bo wydamy je na olej i energię elektryczną" - mówił podczas konferencji w Zajezdni Autobusowej przy ul. Obornickiej prezes MPK Krzysztof Balawejder.

"350-procentowa podwyżka cen gazu i 60-procentowa podwyżka cen energii elektrycznej da dodatkowe 30 milionów, które trzeba będzie "dosypać" do budżetu wrocławskiej edukacji, aby w szkołach i przedszkolach było ciepło. To też pieniądze, które będą pochodziły z budżetu miasta" - zauważył Jarosław Delewski z departamentu edukacji w urzędzie miejskim.

"Bardzo boimy się o przyszłe miejskie inwestycje" - mówił z kolei Marcin Urban, skarbnik Wrocławia. - "Te rozpoczęte są niezagrożone i zostaną zakończone. Kolejne jednak, przy obecnych warunkach finansowych może być trudno wpisać w plan inwestycyjny".

Do tematu konferencji odniósł się przedstawiciel klubu Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej Wrocławia, radny Andrzej Kilijanek.

"Uważam, że w obecnej sytuacji inwestycjom nic nie grozi, a konferencja prasowa organizowana na terenie MPK świadczy o próbie dezawuowania Polskiego Ładu, dzięki któremu możemy utrzymać planowane inwestycje. Do tego bez środków pozyskanych ze skarbu państwa nie byłoby planowanych remontów ul. Pomorskiej i Wzgórza Partyzantów. Są to setki milionów złotych, a Wrocław nigdy wcześniej nie miał tak dużego wsparcia od rządu" - argumentował Andrzej Kilijanek. - "Cały czas jesteśmy gotowi do dialogu we wszelkich sprawach spornych, ale właśnie mijają trzy lata jak zaprosiliśmy prezydenta Sutryka na zebranie naszego klubu PiS w Radzie Miejskiej - do dzisiaj na takowym ani razu się nie pojawił".

"Niestety, rozwiązanie problemów, do których doprowadzą miasto Wrocław opisane tu podwyżki, nie leży po stronie samorządów" - zaznaczył przewodniczący rady miejskiej Sergiusz Kmiecik. - "Tutaj jest potrzebna szybka i zdecydowana reakcja polskiego rządu. Należy pamiętać, że nie chodzi tylko o instytucje, czy inwestycje. Podwyżki odczujemy wszyscy. A jeśli wrocławianie zubożeją, będą generowali mniejsze wpływy podatkowe, co odbije się na gospodarce miejskiej. Mniej pieniędzy to także mniej atrakcyjnych turystycznie miejsc. A jak wiemy, turystyka jest również ważną częścią wpływów do budżetu miasta".

"Rozwiązania, jakie proponujemy w postaci tarczy antyinflacyjnej i pozostałych tego typu projektów, wspierają samorządy i obywateli, a warto mieć też na uwadze, że obecna sytuacja związana z podwyżkami cen energii i gazu wiąże się z polityką jaką prowadzą obecnie zarówno Rosja jak i sama UE, a inflacja i podwyżki dotyczą wszystkich krajów naszego kontynentu" - komentował radny Kilijanek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
13 stycznia, 12:00, Gość:

Cele Polskiego Ładu są dwa:

1. Transfer pieniędzy od przedsiębiorców do osób najmniej zarabiających bądź nie pracujących w ogóle lub nie pracujących już - emeryci (wszyscy wyborcy PiS).

2. Transfer pieniędzy od samorządów z największymi przychodami do tych z najmniejszymi przychodami (okregi elektoratu PiS).

Rozwiązanie: podwyżka cen przez przedsiębiorców, żeby wyszło na zero i podwyzka opłat miejskich.

I dzięki temu na Polskim Ładzie najwięcej stracą wyborcy PiS w okręgach samorządowych z największymi przychodami. Dostaną podwyżki cen od jednych i drugich i mimo "janosikowych" od rządu, zbliżą się jeszcze bardziej do krawędzi ubóstwa i bankructwa.

Osobiście jako przedsiębiorca podniosłem ceny, żeby wyjść na zero.

13 stycznia, 19:05, Gość:

Ot, wypowiedź kolejnego Balcerowicza jak i cinkciarza w jednej osobie :-)

PS. Boże uchowaj od Twoich usług

Jak widać, ludzie ciężko pracujący to Balcerowicze dla nierobów. Dla Kaczyńskiego to cwaniaki. I dlatego nie ma się co dziwić, że tak pogrywają z motłochem.

G
Gość
13 stycznia, 12:00, Gość:

Cele Polskiego Ładu są dwa:

1. Transfer pieniędzy od przedsiębiorców do osób najmniej zarabiających bądź nie pracujących w ogóle lub nie pracujących już - emeryci (wszyscy wyborcy PiS).

2. Transfer pieniędzy od samorządów z największymi przychodami do tych z najmniejszymi przychodami (okregi elektoratu PiS).

Rozwiązanie: podwyżka cen przez przedsiębiorców, żeby wyszło na zero i podwyzka opłat miejskich.

I dzięki temu na Polskim Ładzie najwięcej stracą wyborcy PiS w okręgach samorządowych z największymi przychodami. Dostaną podwyżki cen od jednych i drugich i mimo "janosikowych" od rządu, zbliżą się jeszcze bardziej do krawędzi ubóstwa i bankructwa.

Osobiście jako przedsiębiorca podniosłem ceny, żeby wyjść na zero.

Ot, wypowiedź kolejnego Balcerowicza jak i cinkciarza w jednej osobie :-)

PS. Boże uchowaj od Twoich usług

G
Gość
13 stycznia, 10:51, Gość:

Oczywiście że Polski Ład zastopuje inwestycje we Wrocławiu a inwestycjom w Chełmie pozwoli ruszyć z kopyta. Tyle, że inwestycje PiS mają charakter jedynie konsumpcyjny, więc nic im to nie da. Za to my wrocławianie otrzymujemy większego kopa w tyłek i pokryjemy straty w zwiększonych opłatach, które może nałożyć miasto. Do wyznawców PiS: wy też stracicie i też Wam wzrosną rachunki.

13 stycznia, 12:37, Gość:

Macie towarzyszu rację. Likwidacja darmowych miejsc parkingowych oraz zwężanie lub zamykanie ulic dla potrzeb rozbudowy ścieżek rowerowych, czyni nasze miasteczko szczególnie atrakcyjnym dla inwestorów z całego świata.

Przeprowadz się proszę do Końskich.

G
Gość
13 stycznia, 10:51, Gość:

Oczywiście że Polski Ład zastopuje inwestycje we Wrocławiu a inwestycjom w Chełmie pozwoli ruszyć z kopyta. Tyle, że inwestycje PiS mają charakter jedynie konsumpcyjny, więc nic im to nie da. Za to my wrocławianie otrzymujemy większego kopa w tyłek i pokryjemy straty w zwiększonych opłatach, które może nałożyć miasto. Do wyznawców PiS: wy też stracicie i też Wam wzrosną rachunki.

Macie towarzyszu rację. Likwidacja darmowych miejsc parkingowych oraz zwężanie lub zamykanie ulic dla potrzeb rozbudowy ścieżek rowerowych, czyni nasze miasteczko szczególnie atrakcyjnym dla inwestorów z całego świata.

G
Gość
To nie będzie kolejnych likwidacji miejsc parkingowych? To nie będzie nowych ścieżek rowerowych? Skandal! Co te pisiory wyprawiają!
G
Gość
Cele Polskiego Ładu są dwa:

1. Transfer pieniędzy od przedsiębiorców do osób najmniej zarabiających bądź nie pracujących w ogóle lub nie pracujących już - emeryci (wszyscy wyborcy PiS).

2. Transfer pieniędzy od samorządów z największymi przychodami do tych z najmniejszymi przychodami (okregi elektoratu PiS).

Rozwiązanie: podwyżka cen przez przedsiębiorców, żeby wyszło na zero i podwyzka opłat miejskich.

I dzięki temu na Polskim Ładzie najwięcej stracą wyborcy PiS w okręgach samorządowych z największymi przychodami. Dostaną podwyżki cen od jednych i drugich i mimo "janosikowych" od rządu, zbliżą się jeszcze bardziej do krawędzi ubóstwa i bankructwa.

Osobiście jako przedsiębiorca podniosłem ceny, żeby wyjść na zero.
G
Gość
12 stycznia, 22:17, Gość:

Trzeba było w latach "tłustych" (bo to oczywista oczywistość że takie były za rządów centralnych PO-PSL) odkładać, a nie wydawać na [...] I powiększać dług miasta.

13 stycznia, 8:45, Sławomir Kozioł:

Tępy łbie-kto sprzedał i prze.ebał 25 mld z praw do emisji co2?

Po pierwsze "Tępy łbie" to sobie możesz do kolegów mówić. Po drugie jak nie rozumiesz, że system bardziej nas obciąża bo z węgla jest więcej CO2 to Twoja sprawa.

G
Gość
Oczywiście że Polski Ład zastopuje inwestycje we Wrocławiu a inwestycjom w Chełmie pozwoli ruszyć z kopyta. Tyle, że inwestycje PiS mają charakter jedynie konsumpcyjny, więc nic im to nie da. Za to my wrocławianie otrzymujemy większego kopa w tyłek i pokryjemy straty w zwiększonych opłatach, które może nałożyć miasto. Do wyznawców PiS: wy też stracicie i też Wam wzrosną rachunki.
G
Gość
A może Pan z departamentu edukacji powie, ile miasto zaoszczędziło na energii i cieple w ubiegłym roku z powodu zdalnego nauczania?

Ja rozumiem wzrost cen, ale o Wrocławiu można powiedzieć wszystko tylko nie to, że jest gospodarny. Sorry, ale to każdy wie.
S
Sławomir Kozioł
12 stycznia, 22:17, Gość:

Trzeba było w latach "tłustych" (bo to oczywista oczywistość że takie były za rządów centralnych PO-PSL) odkładać, a nie wydawać na [...] I powiększać dług miasta.

Tępy łbie-kto sprzedał i prze.ebał 25 mld z praw do emisji co2?

G
Gość
12 stycznia, 21:52, Gość:

Prąd? Niech rozmawiają z szaleńcami z UE. 57% ceny prądu to opłaty za emisję CO2. Gaz? Niech rozmawiają ze swoimi mocodawcami w Berlinie by Ci rozmawiali ze swoim przyjacielem w Moskwie.

Oj tam. Lemingrad dalej myśli, że to Jarosław (wstrętny, milcząc nienawistnie) ma te guziki do zmiany cen których Donald nie mógł znaleść.

G
Gość
Trzeba było w latach "tłustych" (bo to oczywista oczywistość że takie były za rządów centralnych PO-PSL) odkładać, a nie wydawać na [...] I powiększać dług miasta.
G
Gość
Prąd? Niech rozmawiają z szaleńcami z UE. 57% ceny prądu to opłaty za emisję CO2. Gaz? Niech rozmawiają ze swoimi mocodawcami w Berlinie by Ci rozmawiali ze swoim przyjacielem w Moskwie.
A
ADAŚ
Może to i dobrze bo przez tą TORYWOLUCJE pulpeta miasto jest sparaliżowane . No i może zmniejszyć grubemu pensję z prawie 30 tys miesięcznie do np 5 tys
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie