Polityczna zemsta na Macieju Zielińskim. Odbiorą mu mandat radnego?

Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński
Próba pozbycia się Macieja Zielińskiego z Rady Miejskiej Wrocławia.
Próba pozbycia się Macieja Zielińskiego z Rady Miejskiej Wrocławia. Gazeta Wrocławska
Rządzący Wrocławiem chcą wykorzystać wojnę o kontrolę nad koszykarskim Śląskiem Wrocław do pozbycia się opozycyjnego radnego i odzyskania większości w radzie.

Próba pozbycia się Macieja Zielińskiego z Rady Miejskiej Wrocławia najprawdopodobniej zostanie podjęta na najbliższej, czwartkowej sesji. Przewodniczący rady ma zgłosić projekt uchwały stwierdzającej wygaśnięcie mandatu znanego koszykarza, a od niedawna politycznego przeciwnika prezydenta Jacka Sutryka.

W projekcie uchwały czytamy: "Stwierdza się wygaśnięcie mandatu radnego Rady Miejskiej Wrocławia Macieja Jerzego Zielińskiego z powodu naruszenia przez niego zakazu zarządzania działalnością gospodarczą podmiotu z wykorzystaniem mienia komunalnego Gminy Wrocław".

Uchwała miałaby obowiązywać z dniem przyjęcia i zobowiązuje przewodniczącego Rady Miejskiej Wrocławia do niezwłocznego przesłania uchwały wojewodzie dolnośląskiemu i komisarzowi wyborczemu. Gdyby plan się powiódł i udało się unieważnić mandat Macieja Zielińskiego, to po powiadomieniu komisarza wyborczego na jego miejsce mógłby wejść kandydat z tej samej listy, który w wyborach uzyskał kolejno największą liczbę głosów.

Dlaczego radni Jacka Sutryka domagają się głowy Zielińskiego?

Powody są dwa – chęć odzyskania większości w radzie i odegranie się na byłym mistrzu Polski za próbę przejęcia kontroli nad koszykarskim Śląskiem Wrocław. Zielińskiego oskarżono nawet o włamanie się do hali Kosynierka. Do eskalacji konfliktu między fundacją "Waleczne Serce" a fundacją "Kosynierka", którą reprezentuje Maciej Zieliński, doszło w połowie marca. Do tej pory to "Waleczne Serce" zarządzało klubem. Fundacja powołała zarząd, któremu prezesuje Michał Lizak. Przedstawiciele "Kosynierki" twierdzą jednak, że akcje klubu zostały przekazane swego czasu w nowe ręce bezprawnie, bo nie zgodził się na to jeden z fundatorów fundacji. Konflikt przeniósł się do sądu. "Kosynierka" ogłosiła Macieja Zielińskiego nowym prezesem klubu.

Za obiema fundacjami stoją politycy. Lizaka wspiera Grzegorz Schetyna, który budował największe sukcesy koszykarskiego Śląska, a ostatnio stanął za prezydentem Jackiem Sutrykiem, który utworzył własny klub w Radzie Miejskiej. Z kolei Zielińskiego zwerbował biznesmen Tadeusz Grabarek, wiceprzewodniczący krajowych struktur Nowoczesnej i jednocześnie przewodniczący klubu radnych Współczesny Wrocław, skonfliktowany z prezydentem Wrocławia. Przypomnijmy, że po przejściu z klubu Sutryka do klubu Grabarka, ten pierwszy utracił większość w radzie.

Co prawda Maciej Zieliński po tygodniu ogłosił, że dla dobra drużyny rezygnuje z pełnienia funkcji prezesa Śląska Wrocław i obejmie funkcję w klubie, która „nie będzie kolidować z pracą radnego”, ale to, że przez kilka dni oficjalnie zarządzał nim, chcą teraz wykorzystać jego przeciwnicy i dążą do wygaszenia jego mandatu. Wskazują na to, że stanął na czele spółki, która w swojej działalności korzysta ze wsparcia finansowego od gminy, a Kodeks wyborczy zakazuje łączenia takich funkcji z mandatem radnego.

Opozycja obroni byłego mistrza Polski?

Wygląda na to, ze Jacek Sutryk i jego klub spotkają się w tej sprawie z jednogłośnym sprzeciwem opozycyjnych radnych. Brak zgody na wygaszenie mandatu byłego mistrza Polski zapowiedzieli już przedstawiciele największych opozycyjnych klubów.

- Maciej Zieliński de facto nie został dopuszczony przez były zarząd koszykarskiego Śląska do sprawowania funkcji prezesa, a gdy tylko powziął wiedzę, że może to kolidować ze sprawowaniem mandatu - zrezygnował z funkcji w klubie. Sytuacja miała charakter incydentalny i została naprawiona bezzwłocznie, co powinno zamknąć sprawę. Opinia prawna eksperta Komisji Statutowej wskazuje, że przyjęcie wniosku przedłożonego przez Przewodniczącego Rady Miejskiej byłoby działaniem nadmiernym i naruszającym konstytucyjną zasadę proporcjonalności. Niestety - nawet dla postronnych wygląda to jak brutalna, polityczna zemsta, w której imię próbuje się ingerować w decyzje wyborców. Będziemy głosować przeciw i namawiamy do tego wszystkich radnych – zapowiada Piotr Uhle z Nowoczesnej.

Co prawda Michał Kurczewski z PiS, zapowiada, że ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie na środowym posiedzeniu klubu radnych, ale jednocześnie deklaruje - zapewne nie pomożemy odebrać radnemu Zielińskiemu jego mandatu. Szef klubu radnych PiS podobnie jak Piotr Uhle z Nowoczesnej. Wskazuje na wątpliwości co do zasadności tego wniosku. - Podczas kilku dni sprawowania funkcji radny Zieliński nie zdążył de facto wykonać żadnych czynności jako Prezes Fundacji, a tym bardziej zarządzać działalnością gospodarczą przy wykorzystaniu mienia komunalnego Gminy Wrocław, co jest w całej sprawie najistotniejsze. Trzeba także wziąć pod uwagę, że po pojawieniu się wątpliwości w przestrzeni publicznej co do możliwości łączenia obu funkcji radny bezzwłocznie zrezygnował. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że w sprawie chodzi raczej o odwet polityczny na Macieju Zielińskim niż o troskę o majątek gminy i przestrzeganie przepisów prawa - zaznacza Kurczewski.

Przypomnijmy, Forum Jacka Sutryka Wspólna Sprawa liczy 18 radnych w 37-osobowej radzie Miejskiej Wrocławia. Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwości ma 9 członków, klub Nowoczesnej to sześciu radnych, a Współczesny Wrocław, do którego w styczniu przeszedł Maciej Zieliński, ma czterech członków. Razem opozycyjne kluby liczą 19 radnych i jeżeli zagłosują zgodnie, to obronią mandat koszykarza.

Zwierzęta też potrafią się śmiać

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ewa
20 kwietnia, 16:25, Obywatel:

załatwili go jak radnego Myćko w Ranczu. Ale tak na poważnie to świństwo.

Raczej to on sam się załatwił. Jeżeli faktycznie naruszył zakaz zarządzania działalnością gospodarczą podmiotu z wykorzystaniem mienia komunalnego Gminy Wrocław to teraz ponosi konsekwencje.

Dura lex, sed lex (łac. Twarde prawo, ale prawo)

G
Gość
20 kwietnia, 18:44, Gość:

A kto radnym pisu dał prawo głosu w tym mieście? Pieniędzy na inwestycje nie załatwiają wpływy z podatków ograniczają a budowanie szkół i podwyżki dla nauczycieli musi fundować miasto. Z praktycznego punktu widzenia przedstawiciele pisowi w tym mieście nie są potrzebni bo nie załatwiają pieniędzy dla naszego miasta tam u centralnej władzy,a to że ich partia działa zachowawczo dyskryminując Wrocławian przyznając 0zł na inwestycje w szkoły drogi i transport nie powinni oni mieć głosu w tym mieście. Przecież płacimy im podatki. Jako wrocławski podatnik wstający co rano niewyspany do pracy rządam nie brania pod uwagę Panów lepszego sortu w głosowaniach w sprawie naszego miasta.

20 kwietnia, 18:54, JOŻIN ZBAŻIN:

Jełopie PiS w mieście ma mniejszość i nie ma nic do powiedzenia

Nie ma nic do powiedzenia a udzielają się to w gazecie, to gdzieś w telewizji.

G
Gość

Maciek to jest ktoś a zboczeniec zawsze zostanie zboczeńcem

J
JasnePełne

Zielony, trzymaj się!

G
Gość
20 kwietnia, 16:55, Kapral:

Kto Sutrykowi załatwił fuchę prezydenta?Dyzma byłby lepszy.

Wybrali go Wrocławianie, którzy są na tyle durni, że gdyby na Rynku wybiło szambo, to by twierdzili, że to lokalna fontanna di Trevi.

Niebawem połowa kadencji, a ja czekam na obiecaną przez Sutryka linię tramwajową na Bielany hahahahaaha

J
JOŻIN ZBAŻIN
20 kwietnia, 18:44, Gość:

A kto radnym pisu dał prawo głosu w tym mieście? Pieniędzy na inwestycje nie załatwiają wpływy z podatków ograniczają a budowanie szkół i podwyżki dla nauczycieli musi fundować miasto. Z praktycznego punktu widzenia przedstawiciele pisowi w tym mieście nie są potrzebni bo nie załatwiają pieniędzy dla naszego miasta tam u centralnej władzy,a to że ich partia działa zachowawczo dyskryminując Wrocławian przyznając 0zł na inwestycje w szkoły drogi i transport nie powinni oni mieć głosu w tym mieście. Przecież płacimy im podatki. Jako wrocławski podatnik wstający co rano niewyspany do pracy rządam nie brania pod uwagę Panów lepszego sortu w głosowaniach w sprawie naszego miasta.

Jełopie PiS w mieście ma mniejszość i nie ma nic do powiedzenia

J
JOŻIN ZBAŻIN

Cehaujot z nimi niech sobie łby [wulgaryzm]Y POrywają

G
Gość

A kto radnym pisu dał prawo głosu w tym mieście? Pieniędzy na inwestycje nie załatwiają wpływy z podatków ograniczają a budowanie szkół i podwyżki dla nauczycieli musi fundować miasto. Z praktycznego punktu widzenia przedstawiciele pisowi w tym mieście nie są potrzebni bo nie załatwiają pieniędzy dla naszego miasta tam u centralnej władzy,a to że ich partia działa zachowawczo dyskryminując Wrocławian przyznając 0zł na inwestycje w szkoły drogi i transport nie powinni oni mieć głosu w tym mieście. Przecież płacimy im podatki. Jako wrocławski podatnik wstający co rano niewyspany do pracy rządam nie brania pod uwagę Panów lepszego sortu w głosowaniach w sprawie naszego miasta.

K
Kapral

Kto Sutrykowi załatwił fuchę prezydenta?Dyzma byłby lepszy.

O
Obywatel

załatwili go jak radnego Myćko w Ranczu. Ale tak na poważnie to świństwo.

Dodaj ogłoszenie