Policja: jeżdżąc autem z miejskiej wypożyczalni łamiesz...

    Policja: jeżdżąc autem z miejskiej wypożyczalni łamiesz prawo!

    Zdjęcie autora materiału

    Malwina Gadawa

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Policja: jeżdżąc autem z miejskiej wypożyczalni łamiesz prawo!

    ©Paweł Relikowski

    Policja ostrzega: kierowcy, którzy korzystają z uruchomionej przed kilkoma dniami we Wrocławiu miejskiej wypożyczalni aut elektrycznych łamią prawo i narażają się na mandat - nawet do 250 złotych. To kara za jazdę bez dowodu rejestracyjnego. Operator wypożyczalni świetnie wie, że naraża kierowców na kłopoty, bo już w swoim regulaminie deklaruje, że opłaci mandaty za swoich klientów. Tyle, że zdaniem prawników, to dla kierowców może być dopiero początek jeszcze większych kłopotów. Bo zapłacenie mandatu za kogoś to także wykroczenie. I to o wiele poważniejsze.
    Policja: jeżdżąc autem z miejskiej wypożyczalni łamiesz prawo!

    ©Paweł Relikowski

    Miejska wypożyczalnia aut elektrycznych Vozilla działa od ostatniej soboty. Teoretycznie wszystko jest proste. Wystarczy mieć prawo jazdy, skorzystać ze specjalnej aplikacji, podać numer karty kredytowej i można ruszać w drogę jednym z 200 aut czekających w różnych miejscach we Wrocławiu. Nie potrzeba nawet kluczyków - samochód uruchamiany jest poprzez aplikację.

    Ale co z dowodem rejestracyjnym? Tu pojawia się problem.
    W schowku jest tylko jego kserokopia. Oryginały są dostępne tylko w biurze firmy Enigma, która jest operatorem wypożyczalni i z którą pięcioletnią umowę na obsługę systemu podpisał wrocławski magistrat.
    - Kserokopia nie jest żadnym dokumentem. Jazda samochodem bez dowodu rejestracyjnego to wykroczenie. Kierowca jadący pojazdem z wypożyczalni może więc dostać mandat, jeżeli zostanie zatrzymany do kontroli - ostrzega komisarz Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Kobryś dodaje, że to kierowca a nie właściciel auta ponosi odpowiedzialność za brak dokumentów.

    Zgodnie z taryfikatorem, jazda samochodem bez prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego lub potwierdzenia zawarcia ubezpieczenia oznacza mandat w wysokości nawet 250 złotych, choć policjanci najczęściej stosują w tym przypadku najniższą z możliwych kar - 50 złotych za każdy brakujący dokument.

    Operator prowadzący miejską wypożyczalnię - firma Enigma - świetnie zdaje sobie sprawę, że jazda bez dokumentu to wykroczenie i że naraża kierowców na kłopoty. Już w regulaminie zapisano, że firma "zwróci użytkownikowi ewentualne koszty (np. mandaty) związane z nieposiadaniem oryginału dowodu rejestracyjnego oraz dokumentu polisy ubezpieczenia OC”. Firma zapewnia, że w takim przypadku użytkownik powinien udać się do biura obsługi klienta i przedstawić kopię mandatu wraz z dowodem jego opłacenia.

    Czy to rozwiązuje sprawę? Wręcz przeciwnie. Dla kierowców może oznaczać o wiele poważniejsze problemy, a nawet wizyty w sądzie. Bo prawo zabrania płacenia mandatów za kogoś. I przewiduje za to nawet karę aresztu.

    - W tym przypadku należy się zastanowić, czy wynajmujący przekazując pieniądze na poczet grzywny nie popełnia wykroczenia związanego z art. 57 Kodeksu Wykroczeń. Chodzi o to, że kto kto organizuje lub przeprowadza publiczną zbiórkę pieniędzy na opłacenie grzywny albo nie będąc osobą najbliższą dla ukaranego uiszcza za niego grzywnę lub ofiarowuje mu albo osobie dla niego najbliższej pieniądze na ten cel, podlega karze aresztu albo grzywny. Należy pamiętać, że zapłacona w ten sposób grzywna może zostać uznana za niezapłaconą, czyli kara będzie uznana za niewykonaną, a pieniądze w ten sposób wpłacone, ulegną przepadkowi na rzecz Skarbu Państwa - mówi Marcin Zatorski, radca prawny z kancelarii "Zatorski & Wspólnicy".

    Urzędnicy z ratusza, którzy od kilku dni chwalili się głośno uruchomieniem we Wrocławiu pierwszej w Polsce miejskiej wypożyczalni aut elektrycznych, teraz nabrali wody z usta. Od wczoraj nie potrafią odpowiedzieć nam na pytania, czy i w jaki sposób wymuszą na firmie z którą podpisali pięcioletnią umowę, by ta nie narażała kierowców na kłopoty.

    Również sama firma Enigma nie odpowiedziała dotąd na nasze pytania.

    W biurze obsługi klienta miejskiej wypożyczalni aut przekonują tymczasem kierowców, że jazda bez dowodu rejestracyjnego to żaden problem. - Wszystkie wypożyczalnie stosują takie rozwiązanie. Trudno zostawiać w pojeździe dowód rejestracyjny, który każdy może sobie przywłaszczyć - usłyszeliśmy od Andrzeja Wieczorka z biura obsługi klienta Vozilli.
    Ale to nieprawda. We Wrocławiu od kilkunastu dni działa też druga, całkowicie prywatna wypożyczalnia aut na minuty - Traficar. - Oryginalny dowód rejestracyjny czeka na naszych klientów zawsze w schowku pojazdu - mówi Elżbieta Piekarczyk z Traficar.

    Jak działa miejska wypożyczalnia aut elektrycznych?


    Wojewódzcy radni z partii Porozumienie interweniowali już w tej sprawie u prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. W przesłanym do niego liście proszą o podjęcie działań, które umożliwią użytkownikom korzystanie z pojazdów miejskiej wypożyczalni zgodnie z prawem. - Trudno zaakceptować fakt, że sztandarowy miejski projekt jest skonstruowany w sposób czyniący z każdego użytkownika potencjalnego sprawcę wykroczenia. Nie aprobujemy również pomysłu opłacania mandatów z przychodów projektu partnerstwa publiczno-prywatnego, w który zaangażowana jest gmina Wrocław – piszą Sergiusz Kmiecik i Piotr Dytko.






    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (388)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    polska rzeczywistosc...

    kskjdiudh (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    bantustan zawsze ku...a bedzie sie dopier...ał . Co za chore państwo. Zawsze człowiekowi schody robią kur.y.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wyssane z palca

    Piotr (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Przeciez dowód jest w schowku... Gazet wrocławska informacje wyssane z d***. Korzystam z traficar jak i z vozilla i dowód rejestracyjny jest w chwoku po stronie pasażera

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    W Traficarze nie ginie

    Krakus (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Traficar daje oryginały we we wszystkich miastach i nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, żebym wsiadł do auta gdzie ktoś ze schowka zaj.. dokumenty, a korzystam z Traficara często. Z resztą mają...rozwiń całość

    Traficar daje oryginały we we wszystkich miastach i nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, żebym wsiadł do auta gdzie ktoś ze schowka zaj.. dokumenty, a korzystam z Traficara często. Z resztą mają dane użytkownika w systemie, a każdy ma OBOWIĄZEK sprawdzić czy dokumenty są. Trudno tego nie zrobić, skoro i tak trzeba kluczyki wyjąć ze schowka, gdzie obok nich leży dowód i polisa OC. Jeśli nie ma - dzwonimy na infolinię i informujemy o sytuacji. Dojadą tego, kto przed nami korzystał, nawet jeśli zwyczajnie nie zwrócił uwagi - to go nie usprawiedliwia. W końcu miał OBOWIĄZEK sprawdzić czy wszystko jest, to jest wyraźny punkt regulaminu. Sprawa rozwiązana :)zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Rozwiazanie

    Boski (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    Wystarczy na stałe zamontować na którejś szyb oryginały dowodów i potwierdzenia ubezpieczeń tak, żeby nie dało sie ich zdjąć, ale żeby policja miała do nich wgląd.
    Problem solved.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Bzdura

    Andrej (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 3

    "Firma zapewnia, że w takim przypadku użytkownik powinien udać się do biura obsługi klienta i przedstawić kopię mandatu wraz z dowodem jego opłacenia." To gdzie jest to łamanie prawa? Przecież...rozwiń całość

    "Firma zapewnia, że w takim przypadku użytkownik powinien udać się do biura obsługi klienta i przedstawić kopię mandatu wraz z dowodem jego opłacenia." To gdzie jest to łamanie prawa? Przecież firma nie opłaciła za kogoś mandatu lecz osoba opłaciła sama mandat, a to że firma dała komuś pieniądze w takiej wysokości w jakiej był mandat to w czym problem? Równie dobrze ja też komuś mogę dać 50 jak i 100zł, a co on zrobi z tymi pieniędzmi to już jego sprawa. Przykład to tak jak ja bym dał pieniądze chrześniakowi żeby sobie coś kupił on by kupił sobie piwo i fajki to w tym momencie wdł. tego co napisał autor popełniam wykroczenie demoralizacji bo defakto kupił za moje w zasadzie swoje pieniądze ? zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Autor walnął gafę jak talala

    Andrej (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    "Firma zapewnia, że w takim przypadku użytkownik powinien udać się do biura obsługi klienta i przedstawić kopię mandatu wraz z dowodem jego opłacenia." To gdzie jest to łamanie prawa? Przecież...rozwiń całość

    "Firma zapewnia, że w takim przypadku użytkownik powinien udać się do biura obsługi klienta i przedstawić kopię mandatu wraz z dowodem jego opłacenia." To gdzie jest to łamanie prawa? Przecież firma nie opłaciła za kogoś mandatu lecz osoba opłaciła sama mandat, a to że firma dała komuś pieniądze w takiej wysokości w jakiej był mandat to w czym problem? Równie dobrze ja też komuś mogę dać 50 jak i 100zł, a co on zrobi z tymi pieniędzmi to już jego sprawa. Przykład to tak jak ja bym dał pieniądze chrześniakowi żeby sobie coś kupił on by kupił sobie piwo i fajki to w tym momencie wdł. tego co napisał autor popełniam wykroczenie demoralizacji bo defakto kupił za moje w zasadzie swoje pieniądze ?

    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zamierzchła

    komuna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    To jest komunistyczne prawo. wymyślone nie po to aby chronić ludzi przed piratami drogowymi, nie po to aby móc łatwiej ustalić złodzieja samochodu, ale po to aby potresować,. postraszyć i...rozwiń całość

    To jest komunistyczne prawo. wymyślone nie po to aby chronić ludzi przed piratami drogowymi, nie po to aby móc łatwiej ustalić złodzieja samochodu, ale po to aby potresować,. postraszyć i poniewierać obywateli. aby dotarło do nas, że jesteśmy zerami, podludźmi.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    SZOK

    Maria (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    zapłacenie mandatu za kogoś to także wykroczenie. I to o wiele poważniejsze.
    To jak wygląda od strony prawnej zaplacenie mandatów za parking w przypadku uzyczenia pojazdu kiedy w/g umowy mandaty...rozwiń całość

    zapłacenie mandatu za kogoś to także wykroczenie. I to o wiele poważniejsze.
    To jak wygląda od strony prawnej zaplacenie mandatów za parking w przypadku uzyczenia pojazdu kiedy w/g umowy mandaty placic ma uzyczający a nie wlaściciel pojazdu ???
    Może mi ktoś madrze odpowiedzieć ?zwiń

    Zdjęcie autora komentarza
    Wpadka

    Michał Moś

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

    ładna wpadka....powinna być w pobliżu takiego punktu budka, w której byłoby biuro, gdzie zainteresowany otrzymywałby starter do auta i dokumenty.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    True

    Just True (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 2

    Bo to głupie prawo, skoro policjant może w kilka minut sprawdzić czy auto jest zarejestrowane i ubezpieczone to po cholere te dowody. Ciemnogród


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    polecam zapoznać się

    andrej (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    już wystartował e-obywatel tam będą wszystkie niezbędne dokumenty jak narazie dowód sobisty jest

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo