Pół tysiąca pracowników przedszkoli i żłobków z koronawirusem. Wrocławski ratusz: Testy bez sensu

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Pół tysiąca, czyli aż 14 procent pracowników przedszkoli i żłobków ma koronawirusa - to przerażające wyniki testów, jakie w Łodzi zlecił tamtejszy magistrat przed otwarciem miejscowych placówek. W efekcie w poniedziałek w Łodzi ruszyła tylko niewielka część placówek. We Wrocławiu od tygodnia działają niemal wszystkie. Ale ich pracowników nikt nie przebadał. Bo wrocławski ratusz nie widzi sensu takich testów.

W Łodzi badania pracowników miejskich placówek zajmujących się opieką nad dziećmi zleciła prezydent Hanna Zdanowska. Okazało się, że zarażonych koronawirusem lub podejrzanych o zarażenie jest prawie pół tysiąca pracowników.

- Decyzja o przebadaniu wszystkich pracowników żłobków i przedszkoli przed ich otwarciem to była dobra decyzja - mówiła dziś prezydent Hanna Zdanowska. - Nie wiem, ilu uniknęliśmy tragedii, nie wiem jak premier, jak minister zdrowia mogą spać spokojnie podejmując decyzję o zezwoleniu na otwarcie żłobków i przedszkoli nie zapewniając wcześniej pracownikom podstawowych badań. Na 3337 przebadanych pracowników żłobków i przedszkoli, osób z podejrzeniem mamy 456. To blisko 14 procent - wyliczyła Hanna Zdanowska.

Prezydent sprecyzowała to "podejrzenie" jako wynik "pozytywny" albo "wątpliwy". Z jej słów wynika, że u prawie pół tysiąca z przebadanych wykształciły się przeciwciała na koronawirusa.
- Oznacza to, że te osoby przeszły chorobę bezobjawowo w minionych tygodniach lub właśnie teraz chorują. Wyjaśnią to dodatkowe testy - zapowiedziała Hanna Zdanowska.

Ponieważ liczba osób podejrzanych lub chorych okazała się zaskakująco duża, w Łodzi w poniedziałek, 18 maja, otwarto tylko jeden żłobek zamiast planowanych 28 oraz tylko 31 ze 146 przedszkoli.

Takich badań we Wrocławiu nie będzie. Ratusz uważa, że ich przeprowadzenie nie ma sensu. - Aby badanie pracowników oświaty miało sens, testy musiałyby być prowadzone codziennie lub przynajmniej co kilka dni. Testy paskowe są szybkie, ale bywają nieprecyzyjne i chociaż wskazują, że ktoś mógł mieć kontakt z wirusem, nie pokazują, czy osoba jest zakażona i zaraża- uważa Marcin Miedziński, zastępca dyrektora Wydziału Przedszkoli i Szkół Podstawowych. - Z kolei na wyniki wymazów czeka się na tyle długo, że sparaliżowałoby to pracę placówek. Takie testowanie jest niestety niemożliwe do zorganizowania i przeprowadzenia – twierdzi Miedziński.

W Łodzi się udało.

Przeczytaj także

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kapral

Jeszcze 3 tygodnie temu opozycja i ich PO wskie samorządy np.Wrocław zarzucały rządowi,że jest za mało testów,nie mieli się czego czepiać to w kółko gadali o testach a teraz sami przyznają,że są bez sensu.Co za obłuda i hipokryzja..

J
J.

Na cholerę otwierali te przechowalnie?

Ś
Śląsk-Wroc-Lower

Co za tam tematy przeszkola i papiesz i ogrutki kiedy wreszcie stadiony otworzą?!!! Bajern już gra a nasz Śląsk kiedy no? Kiedy do pabu na meczyk z ziomami a kiedy na samiczki no? Zrupcie wreszcie te wybory i otwurzcie ludzią miasto!!!

K
Kapral

A dopiero co opozycja atakowała Rząd ,że za mało testów..

G
Gość

Sami tworzymy celebrytów ,robimy z nich bożyszcza i dajemy przekonanie że są wyjatkowi .Potem Prezydent zwykły urzednik staje się właścicielem miasta ,a ludzie to zwykle barany ,hodowani od wyborów do wyborów dla urzędniczego runa . I nie zmieni się nic jeśli nie przestaniemy tworzyć tej utopii bo to my jesteśmy odpowiedzialni za to dziadostwo.

G
Gość

Dla piłkarzy żeby sobie mogli pobiegać za piłką znalazła się kasa na testy... o bezpieczeństwu dzieci jak również pracowników oświaty nikt nie myśli...

G
Gość

W Łodzi się udało. A szkoły kiedy otwierają? Jutro? Nie, 25 maja. Za tydzień. Do tego czasu część zdrowych osób może być znowu chora. O tym mówi Miedziński. Owszem, błądzi, bo część wykryta dzisiaj, za tydzień nie przyjdzie do pracy i nie zarazi. Ale przecież to i tak nie rozwiązuje problemu.

G
Gość

W Łodzi można, ale we Wrocławiu jak zwykle władza na NIE. Za to rapowanie/śpiewanie prezydentowi Sutrykowi szło świetnie, a ile pochwał za nie zebrał na FB. No i gdzie teraz jesteście klakierzy, zwłaszcza ci, którzy mają dzieci w młodszej grupie wiekowej i chcieliby je posłać do szkół i przedszkoli .

Dodaj ogłoszenie