Podgórzyn: Pogrzeb alpinistów w sobotę

Mariusz Junik
Wysokogórskie wyprawy były żywiołem rodziny Tkoczów
Wysokogórskie wyprawy były żywiołem rodziny Tkoczów Aleksander Deja
W sobotę o godz. 13 na cmentarzu w Podgórzynie ma się odbyć pogrzeb Manfreda i Jana Tkoczów, którzy przed tygodniem zginęli tragicznie w Alpach.

Msza odbędzie się w kościele pw. Matki Boskiej Częstochowskiej. Żona i matka zmarłych prosi wszystkich, którzy mają zamiar wziąć udział w ostatnim pożegnaniu alpinistów, aby nie kupowali kwiatów, a pieniądze, które mieli na ten cel przeznaczone, wrzucili do puszki Caritas, która będzie ustawiona przed kościołem.

Ciała alpinistów nie dotarły jeszcze do kraju. Prawdopodobnie dotrą jutro. - Całe Zachełmie jest w żałobie. Wszyscy tu znamy rodzinę Tkoczów. To bardzo mili ludzie - mówi ze łzami w oczach Regina Bińko.

Kondolencje dla rodziny wystosowały m.in. władze Podgórzyna i zarząd jednego z największych towarzystw ubezpieczeniowych w Polsce. Manfred Tkocz był bowiem wójtem Podgórzyna w latach 1990-94, a później pośrednikiem ubezpieczeniowym.

- Korzystało z tego wielu mieszkańców Zachełmia, bo nie musieli daleko jeździć, aby na przykład ubezpieczyć samochód. Wszystkim zajmował się Manfred - wspomina ze smutkiem Dorota Posoń. Właśnie z Zachełmia Manfred Tkocz wyruszał ze swoimi synami - Janem i Adamem - na wyprawy w różne zakątki gór w Europie. Ubiegłotygodniowa wyprawa na najwyższy szczyt Austrii, Grossglockner (3797 m n.p.m.), była dla dwójki z nich ostatnią w życiu. Do dziś dokładnie nie wiadomo, co stało się górach, bowiem wszyscy uczestnicy dramatycznych wydarzeń nie żyją.

Zwłoki 53-letniego Manfreda Tkocza znaleziono w ubiegłą niedzielę pod samym szczytem. Po trzech dniach poszukiwań natrafiono na zwłoki jego 25-letniego syna Jana i 24-letniego wrocławianina, który szedł z nimi.

Dwóch pozostałych uczestników wyprawy - 21-letni Adam Tkocz i 22-letni Michał Symonowicz z Jeleniej Góry - szło inną trasą. Po wejściu na szczyt zeszli do schroniska, gdzie mieli się spotkać z pozostałą trójką. Niestety, tamci nie dotarli w umówione miejsce i wówczas powiadomiono austriackie służby ratownicze.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że trójka alpinistów poszła trudniejszą trasą. Pod szczytem Manfred Tkocz opadł z sił lub doznał kontuzji. Będąca z nim dwójka zabezpieczyła go na górze i sama zaczęła schodzić na dół, aby sprowadzić pomoc. Po drodze jeden z nich złamał nogę. Być może pobłądzili przy bardzo złej pogodzie. Zamarznięte ciała obu wspinaczy znaleziono na wysokości 2600 m n.p.m.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gg

z górami nie ma żartów

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3