Podczas remontów ulic dewastują Wrocław

LMI
Janusz Wójtowicz
Ekipy niszczą ozdobne słupki i kostkę brukową. Kto zapłaci za niedbalstwo firm budowlanych?

Dewastowana jest mała architektura, która ozdabia centrum Wrocławia. Miasto jest remontowane, więc mało kto zwraca uwagę na słupki, stylizowane śmietniki czy kostkę brukową. Robotnicy często nie dbają o uporządkowanie terenu. Czasem bywa tak, że ekipy budowlane pracują na raty - wielokrotnie grzebią w tym samym miejscu, bo czegoś zapomnieli zainstalować. W tym tygodniu mieliśmy kilka takich przypadków.

Robotnicy nie popisali się na ul. Glinianej. Musieli rozebrać położoną kostkę chodnikową przy antyzatoczce nowoczesnego przystanku komunikacji miejskiej. Powód? Nie położono kabli zasilających stojaki z reklamami. Pracownicy stracili sporo czasu, by naprawić swój błąd.

Wyjątkowo pechowa jest ul. Szewska. W dwóch miejscach ciężki sprzęt budowlany uszkodził ozdobne słupki przeszkodowe, rozdzielające jezdnię od chodnika. Jeden z nich rozjechała koparka podczas cofania. Kierowca wysiadł, by sprawdzić uszkodzenia w sprzęcie, po czym odjechał, zostawiając słupek na ziemi. Uprzątnięto go tego samego dnia, ale dziurę w chodniku zasypano piaskiem. Podobnie, dwa dni później potraktowano słupek na skrzyżowaniu ul. Szewskiej i ul. Wita Stwosza.

Do kolejnych zniszczeń doszło na ul. św. Antoniego. Tu pracujący robotnicy oznakowali farbą wysepkę, na której zamieszkał jeden z wrocławskich krasnali. Ma ona w najbliższym czasie zniknąć. Teraz jednak jaskrawa farba szpeci to miejsce. A prace już dawno się w tym miejscu zakończyły.

Kto zapłaci za zniszczenie ozdobnych elementów? Na przykład wstawienie nowego słupka to wydatek ponad 400 zł. - Koszty naprawy pokrywa właściciel terenu. W przypadku terenów w zarządzie ZDiUM zawsze zlecamy naprawę, a następnie odzyskujemy poniesione nakłady od sprawców zniszczeń. Polubownie lub na drodze sądowej - tłumaczy Ewa Mazur z wrocławskiego Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta.

Niekiedy trudno jest wskazać winnego. - Jeżeli policji nie uda się ustalić sprawcy, nie mamy od kogo odzyskać pieniędzy - dodaje Mazur.
- To jest katastrofa! Wygląda to tak, jakby nikt nie przejmował się wyglądem miasta - komentuje Przemysław Filar z Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia. - W mieście brakuje osoby odpowiedzialnej za przyglądanie się zakończonym inwestycjom okiem zwykłego mieszkańca - dodaje.

Wideo

Materiał oryginalny: Podczas remontów ulic dewastują Wrocław - Polska Times

Komentarze 22

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wieszcz

Wrocławski magistrat wszędzie ma swoich ludzi.
Jak jedna grupa sprząta, to druga brudzi.

W
Wrockanin

Choćby zapadająca się kostka, pozostawiona po ekipach, które rozwaliły i zalepiły potem na odczep się to stały problem od dawna. Dziwi mnie, że nie ma odpowiedzialnego, który musiałby przyjechać, sprawdzić jakość wykonania i zrobić dokumentację fotograficzną. To by się miastu długofalowo opłaciło.

G
GJ

Nie dziwi nic , ze tak jest.Przeciez w Polsce juz dawno nie ma żadnych fachowców.Zostały tylko same spady i nieudaczniki.Czego sie dotkną to spartolą.No przecież jakos tam bedzie.Zwykla szara rzeczywistosc.Robi sie jedno a niszczy sie drugie.POGRATULOWAC.

g
gość

ogarnij sie chłopie

W
W-w

jak to uwzględnisz to wyjdzie ci 400 zł

W
W-w

czyli ten w koparce lub ten układający kostkę - zwrot "robotnicy" należy rozumieć jako cała firma robót. Największą odpowiedzialność oczywiście ponosi kadra inżynierska bo to z jej kretynizmów wynikają takie kwiatuszki że to samo trzeba kopać i ukłądać kilka razy

W
W-w

jak nie wyegzekwują naprawy szkód, sprzątania itp to powinni za to płacić z własnej kieszeni.

a
adam

u nas zarzad osiedla na czele z przewodniczacym codziennie sprawdza osiedla i zgłasza wszelskie usterki!! mozeby rozszezyc to na całe miasto

k
kudarek@gmx.de

A kostka wokolo Rynku wszedzie sie rozpada czy to Kielbasnicza czy to Rzeznicza obojetne wszystkie kostki sie rozpadaja zaplacilismy za to i nie ma byc zadnej lipy moze ktos wladny w tej kwesti zechce zainterweniowac zanim polamiemy nogi bo odszkodowania powinien placic wykonawca. Czy jest on znany bo nie widac azeby sie ktos ta sprawa zajal ? Czekamy na cos ,bo jezeli obcokrajowiec zlamie noge to moze byc drogo.

z
zrobiony w błoto

Budowa (znanej z użycia rakotwórczych materiałów) firmy Profit Development na ul. Rodzinnej niszczy drogę, na którą składali się dotychczasowi mieszkańcy. Miasto powiedziało, ze drogi nie wybuduje dopóki nie złożą się mieszkańcy, droga została z tych składek wybudowana i od razy miasto sprzedało działki znajdujące się przy niej, czyli frajerzy mieszkańcy zafundowali bogatym krezusom deweloperom drogę. No to teraz developer Profit Development świeci im jupiterami po oczach tak, ze nawet w nocy mają jasno w domach oraz wywozi błoto z budowy, syfiąc, niszcząc i stwarzając zagrożenie drogowe.
Mieszkańcy innych ulic, jeśli miasto kiedykolwiek was namówi na składanie się z własnych pieniędzy na drogę - nie dajcie się! Płacicie już na nią w podatkach i podatku drogowym w cenie benzyny!

?

Same minusy przy komentarzach.

z
zdegustowany

Mam wrażenie, że w tym mieście naprawdę brak gospodarza zainteresowanego pilnowaniem własnego majątku. Nie wiem czy nas (zadłużone nibotycznie miasto) stać na fuszerki przy "odtwarzaniu" ulic i chodników przez ekipy "coś budujące". Przykłady opisane wyżej można mnożyć. Najbliższy mi to chodnik ul. Podwale prz fosie po kładzeniu kabla przez "fachowców", następny to odtworzony bruk na ul. kościuszki przy Placu Kościiuszki tuż przy WBK. Gołym okiem widać, że kostka w ubytku została położona niżej niż otoczenie. To świadczy tylko o jednym - wszyscy mają to gdzieś, bo nikt nie sprawdza.

w
w

A straszydla na rondzie powstancow slaskich? remont dawno sie skonczyl a swiatla na jakis drutach wisza i pelno jakichs tymczasowych pacholkow

s
stasia

a chodniki porozkopywane w centrum miasta np. kościuszki . zakopane niechlujnie a kostka poukładana jak przez jakiegoś narkomana ,ubytki dewastacja szok. ktoś to odbiera? bo robole chyba wynoszą kostke do domu.

Z
Zmal

Do autora tekstu! Czy ty człowieku wiesz co piszesz? Co może zrobić robotnik jeśli kadra inżynierska sobie lekceważy swoje obowiązki, a nadzór inwestora nie ma ochoty na wykonywanie uczciwie swoich obowiązków. Robotnik jeśli chce pracować w takiej firmie to musi milczeć. Przeważnie taka firma to firma zaprzyjaźniona i każdy donoś na nie właściwie wykonywane prace = się zwolnienie z pracy.

Dodaj ogłoszenie