Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Podając się z biznesmena z Azji, wyczyścił wrocławiance konto bankowe

AND
Wrocławianka dała się oszukać przypadkowo poznanemu w internecie mężczyźnie. Kobieta zaczęła podejrzewać, że coś jest nie tak, dopiero po przekazaniu rzekomemu znajomemu ponad 100 tysięcy złotych.

O tym, aby w szczególny sposób nie ufać osobom poznanym w sieci boleśnie przekonała się mieszkanka Wrocławia. Kilka miesięcy korespondencji z nigdy niewidzianą osobą, kosztowały ją w sumie 100 tysięcy złotych.

Fatalna znajomość zaczęła się we wrześniu ubiegłego roku. Wrocławianka nawiązała kontakt z mężczyzną, który podawał się za pracownika jednego z azjatyckich państw, rzekomo rozwijającym swój biznes za naszą zachodnią granicą. Choć znajomość rozpoczęła się na jednym z serwisów społecznościowych, to szybko przeniosła się na popularny komunikator internetowy. Po kilku tygodniach rozmów padła pierwsza prośba ze strony mężczyzny, dotycząca pomocy finansowej.

- Twierdził, że potrzebuje kilku tysięcy euro, aby móc pilnie sprowadzić z zagranicy potrzebną do pracy część. Kobieta chcąc pomóc znajomemu, przesłała mu tę kwotę. Wtedy pojawiły się kolejne prośby o przelewy – relacjonuje starszy sierżant Krzysztof Marcjan z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

Kobieta ufając poznanemu w sieci mężczyźnie przelewała mu kolejne kwoty. Ten cały czas twierdził, że jego przyjazd do Polski uniemożliwiają coraz to nowsze problemy finansowe, które mogą załagodzić jedynie przelewy od nieświadomej podstępu kobiety. Wrocławianka dopiero po przekazaniu w sumie ponad 100 tysięcy złotych, zaczęła podejrzewać, że ma do czynienia z oszustem. Dopiero wtedy zgłosiła się do jednego z wrocławskich komisariatów policji.

Mundurowi pracują obecnie nad tą sprawą. Za wyłudzenie pieniędzy „przedsiębiorcy” może grozić kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dziennik Zachodni / Reportaż Śląski Związek Rolników Strajk

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska