Pod Wrocławiem zbudują wielką fermę norek. Mieszkańcy protestują

Marcin Moneta
screen z facebooka
Ponad 800 mieszkańców gminy Żórawina protestuje przeciwko budowie wielkiej fermy norek, około 10 km od Wrocławia, w miejscowości Brzeście (jadąc autostradą - zjazd Krajków). Mieszkańcy założyli grupę na facebooku. Według nich, wielka ferma doprowadzi do zanieczyszczenia środowiska oraz będzie powodować wielki smród.

Inwestorem, który ma budować fermę, jest firma Rolpi z województwa zachodniopomorskiego. Spółka kupiła grunt od prywatnego właściciela, który wcześniej kupił go od gminy Żórawina. Według mieszkańców ferma ma powstać na 42 hektarach.

- Z tego co wiemy będzie tam hodowanych 360 tys. zwierząt. Obawiamy się zanieczyszczenia wody. Poza tym te zwierzęta mogą uciekać, roznosić zarazki. Norki potrafią być agresywne - mogą atakować ptaki i inne drobne zwierzęta. Nie mówiąc już o wielkim smrodzie. Ludzie budowali tu domy i przeprowadzali się z Wrocławia, żeby mieć spokój, ciszę i czystszą przyrodę. Ta ferma wszystko zniszczy - uważa Gertruda Paszyńska z miejscowości Bogunów.

Mieszkańcy zapowiadają, że będą kontynuować protest, zamierzają m.in. interweniować w gminie, która wydała pozwolenie na budowę. Według nich o inwestycji nie byli poinformowani samorządowcy. W proteście biorą udział m.in. mieszkańcy wsi: Węgry, Brzeście, Marcinkowice i Bogunów.

Tymczasem gmina Żórawina zwróciła się już do inwestora o wstrzymanie się z budową. W piśmie, które zamieszczono na stronie internetowej gminy, czytamy, że w związku ze skargami mieszkańców, powstał zespół, który zbada "Raport o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji". Do tego czasu gmina chce, by firma wstrzymała się z budową.

Wideo

Komentarze 87

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mx

kolego ekolog, a czy jest to w porządku,jeżeli wójt kupuje od agencji nieruchomości rolnych za 1 zeta za m2,następnie wydaje pozwolenie i opier.....za kilkadziesiąt zł spółce.A gruntów wójt ma sporo tylko jakoś dziwnie nie potrafi odrolnić innym zasłaniając się ustawą o ochronie gruntów klasy I II i III -musi być zgoda Ministra Rolnictwa.On jakoś załatwił

m
myślacy

jasne, zabroncie tej fermy, tylko pytanie: kto teraz zaplaci wielomilionowe odszkodowanie?bo przypuszczam, że kilka ładnych milionów ono wyniesie....wójt nie zapłaci, radni ucieraja przy tej okazji prywatne sprawy i tez przeciez nie zapłacą.ja bym sie raczej tym radnym przyjrzał , założę się, że wiedzieli o inwestycji tylko teraz maja pełne galoty i maskują, ze niby nie wiedzieli......takie jest moje zdanie.

e
ekolog

smiesza mnie takie teksty. jego ziemia - mogł sprzedac, a ten co kupił mógl budowac tam nawet dom publiczny. alez was boli to ze wójt sprzedał ziemie. wział kase i co?? za darmo miał oddac???? zawisc wylewacie i tyle, a norki i ekologia to tylko dla was tło. zarób jeden z drugim, kup ziemie , sprzedaj z zarobkiem, a nie - bo wójt sprzedał i wziął kase.....smiechu warte. mieszkancy gminy wiedzieliby jakby sie zainteresowali, ale widocznie jak im nikt nic pod nos nie poda to dowiadywac sie i czytac ogłoszen nie chca.

q
quatro

Najstraszniejsze dla mnie jest to ze wójt gminy - czytaj osoba publiczna, sprzedał dla tego holendra swoje prywatne pole za kkuuupe kasy (taka wielką kupę jak będą robiły te norki) po cichu. a mieszkańcy gminy nic o tym nie wiedzieli przez 3 lata. a tu załatwione wszelkie pozwolenia, i budowa ruszyła. I dopiero ludzie się dowiedzieli? Do czego to jest podobne? Czyżby wójt robił sobie folwark zwierzęcy?

g
gg

jeśli wójt sprzedaje swoją ziemię i potem twierdzi,że jest przeciwny tej inwestycji,oznacza,że kręci własne lody kosztem mieszkańców,którzy go wybrali.U nas to norma,w cywilizowanym kraju byłby skończony.

g
gg

widocznie wójt jest przyzwyczajony...

22

Przecież Wójt sam wydał nieleganie decyzję o warunkach zabudowy- to jest lokalizacyjną!

22

22

A
Analityk

Przeanalizowalem fakty.Czarno na bialym widac o co chodzi.Masz racje.Podejzenia sa zasadne.

A
Agnieszka

POMIMO,ZE HODOWCY NOREK CHWALA SIE ZE "MAJA SWOICH LUDZI W SEJMIE" I TAK W POLSCE WKONCU BEDZIE WPROWADZONY ZAKAZ HODOWLI ZWIERZAT FUTRKOWYCH.SZKODA TYLKO ZE DO TEGO CZASU ZNACZNA CZESC POLSKI NAM ZNISZCZA.
W zadnym miejscu ludzie nie chca miec nawet dalekiego sasiedztwa takiej fermy.Wiec dlaczego one jeszcze powstaja pomimo swiadomosci wladz jakie szkody niosa za soba ?
Wladze zawsze maja jeden argument "praca".Tylko tak naprawde jest to praca dla przybyszow ze wschodu,dla taniej sily roboczej.Tam,gdzie sa juz fermy, polacy i tak nie chca pracowac.A FERMY BLOKUJA POWSTANIE INNYCH INWESTYCJI Z PRZYEMNYMI MIEJSCAMI PRACY.FERMY NOREK ODSTRASZAJA INNYCH INWESTOROW A MIEJSCOWOCI TE STAJA SIE JEDNYM WIELKIM SYFEM.

A
Agnieszka

Podejzenie o korupcje i inne uklady i naciski jest jak najbardziej zasadne.To normalka.Nawet w raporcie NIK z woj.wielkopolskiego jest napisane ze sa sprzyjajace warunki korupcjogenne.Nie pamietam doslownego cytatu ale o to chodzi.

Jesli chodzi o odszkodowania za zycie w smrodzie to nic z tego,bo nasi ustawodawcy od dobrych kilku lat nie moga w Polsce wprowadzic norm odorowych.Co ich wstrzymuje ? Tutaj tez mamy podejzenie o nieuczciwy lobbing.Bo jak to inaczej wytlumaczyc ? JEDNAK MOZNA DOCHODZIC ODSZKODOWANIA Z INNEJ STRONY W TEJ SPRAWIE. Narazie nie napiszde z jakiej,bo najpierw sama to wykorzystam.Jak sie uda ,bo w tej sytuacji niewiadomo,to podam ten fakt do publicznej wiadomosci.

A
Agnieszka

Podejzenie o korupcje i inne uklady i naciski jest jak najbardziej zasadne.To normalka.Nawet w raporcie NIK z woj.wielkopolskiego jest napisane ze sa sprzyjajace warunki korupcjogenne.Nie pamietam doslownego cytatu ale o to chodzi.

Jesli chodzi o odszkodowania za zycie w smrodzie to nic z tego,bo nasi ustawodawcy od dobrych kilku lat nie moga w Polsce wprowadzic norm odorowych.Co ich wstrzymuje ? Tutaj tez mamy podejzenie o nieuczciwy lobbing.Bo jak to inaczej wytlumaczyc ? JEDNAK MOZNA DOCHODZIC ODSZKODOWANIA Z INNEJ STRONY W TEJ SPRAWIE. Narazie nie napiszde z jakiej,bo najpierw sama to wykorzystam.Jak sie uda ,bo w tej sytuacji niewiadomo,to podam ten fakt do publicznej wiadomosci.

M
Markiz

Jesli ma powstac tak poterzna ferma o rozmiarach niespotykanych to spoawa jest conajmniej dziwna,tajemnicze zachowanie wladz gminnych,gdzie konsultacje z mieszkancami,powiadomienie wczesniejsze rad soleckich,ferma powstaje na terenach rolnych,jak przebiegal proces odrolnienia,kto byl wlascicielem faktycznym gruntow,czy niema scislej koleracji osrodkow decyzyjnych z pierwotnym wlascicielem gruntow,moze inwestor zanim zakupil mial gwarancje ze uzyska wszelkie zgody,postawa wojta jest conajmniej asekuracyjna,niewidac w niej determinacji we wstrzymaniu inwestycji,i dostatecznej reprezentacji interesow mieszkancow,moze nalezy masowo wystepowac o odszkodowenia za wymierne straty mieszkancow ,zmuszonych zyc w smrodzie i zatrutym srodowisku bo ktos struga glupka i godzac sie po cichaczu na takie szambo,z gory zakladal ze mieszkancy tego nie zaakceptuja,nikt niema prawa pomiatac i nieliczyc sie ze spolecznoscia lokalna,ta sprawa ma napewno glebsze podloze i bezwzglednie powinni zajac sie nia profesjonalisci ,i do czasu wyjasnienia wszelkich niejasnosci bezwzglednie z urzedu powinna inwestycja zostac wstrzymana.

M
Markiz

Proponuje zamieszkac pod ferma,jak czlowieku jestes z epoki kamienia lupanego to chodz w futrach,i zyj w smrodzie i odchodach,20 miejsc pracy ma sie nijak do paruset mieszkancow wachajacych smrody we wlasnych domach,skazonych wodach i zdegradowanym srodowisku.

t
tomek

niech posadzą drzewka owocowe na 42 hektarach wtedy więcej ludzi znajdzie pracę 20 miejsc pracy to żaden argument

Dodaj ogłoszenie