Po tragedii w Katowicach mieszkańcy wspominają 19-latkę, która zginęła pod kołami autobusu

(o)
W miejscu, w którym zginęła przejechana przez autobus dziewczyna, pojawiają się znicze i kwiaty.
W miejscu, w którym zginęła przejechana przez autobus dziewczyna, pojawiają się znicze i kwiaty. Marzena Bugala Polska Press
19-letnia Basia zginęła pod kołami autobusu w sobotni poranek w Katowicach. Mieszkańcy Świętochłowic, skąd pochodziła, wspominają tragicznie zmarłą kobietę, która osierociła dwoje dzieci.

W sobotę wcześnie rano, przed godziną 6, na ul. Mickiewicza w Katowicach, w rejonie przystanków autobusowych, rozegrał się dramat. Doszło do awantury między kilkoma osobami, których bójka toczyła się na jezdni. W grupę wjechał autobus, a pod jego koła trafiła dziewczyna, która prawdopodobnie próbowała rozdzielić bijące się osoby. Autobus nie zatrzymał się, choć osoby, które widziały, co się stało, biegły za nim. Ciało kobiety wypadło spod kół dopiero kilkadziesiąt metrów dalej.

Kobieta, która zginęła w tragicznych okolicznościach, to 19-letnia Barbara Sz. Mieszkała w Świętochłowicach, w dzielnicy Lipiny, razem z narzeczonym i dziećmi: dwuletnią Elizą i kilkumiesięcznym Igorem.

Nie zrobiła nic złego, na pewno na taki los nie zasłużyła. Młoda matka, dzieci udane, ona grzeczna, mogła sobie życie ułożyć. Co ten kierowca miał w głowie? - mówi w Onecie jeden z mężczyzn napotkanych w dzielnicy Basi.

Kierowca autobusu został zatrzymany dopiero w zajezdni na przeciwległym końcu ul. Mickiewicza. Jak tłumaczył, szukał tam schronienia, bo bał się tłumu i przed nim uciekał. Nie wiedział, że kogoś potrącił.

31-letni Łukasz T. był trzeźwy. Badania toksykologiczne wykazały w jego krwi obecność leków przeciwbólowych i przeciwdepresyjnych. W toku postępowania będzie wyjaśniane, czy leki mogły mieć wpływ na jego zachowanie.

Kierowca został tymczasowo aresztowany. Usłyszał zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa dwóch kolejnych osób – podaje Onet. Grozi mu dożywotnie więzienie. Częściowo przyznał się do zarzucanych mu czynów, ale tłumaczył, że obawiał się o własne życie i zdrowie.

Łukasz T. w PKM Katowice pracował od lat. Za kierownicą autobusu ma dziesięcioletnie doświadczenie. Jego koledzy twierdzą, że to pasjonat.

To był kierowca, na którego nawet ani jednej skargi nie było od pasażerów. Bardzo spokojny, bezkonfliktowy człowiek. Psychotesty przeszedł bez żadnego problemu – mówił w Radiu Zet Paweł Cyganek, członek zarządu PKM Katowice.

Źródło: Onet

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Materiał oryginalny: Po tragedii w Katowicach mieszkańcy wspominają 19-latkę, która zginęła pod kołami autobusu - Polska Times

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Morawiecki
"Takie życie i nic nie poradzisz "
G
Gość
Szacun panie Morawiecki, za to że ludzie na psychotropach idą do pracy.
G
Gość
A Pan M........ będzie w tej sprawie zaostrzał przepisy🤗.. Szacunek.
G
Gość
3 sierpnia, 10:37, Zbigniew Rusek:

Postawienie zarzutu zabójstwa to absurd, a gdyby zapadł wobiec tego kierowcy wysoki wyrok więzienia, to mógłby był on dla pieszych przyzwoleniem na chodzenie po jezdni. To pieszym należy nakazać ustępowanie pierwszeństwa autobusom komunikacji miejskiej (nawet na pasach) i zakazać wchodzenia na pasy, gdy autobus jest bliżej niż 100 metrów od przejścia a kierowca autobusu powinien mieć nie tylko prawo, ale nawet OBOWIAZEK TRĄBIENIA NA PIESZYCH. Trąbić, trąbić i jeszcze raz trąbić na pieszych!!!

3 sierpnia, 10:53, Gość:

widzisz jak byś nie był deklem tylko normalnym człowiekiem który rozróznia wtargniecie pod JADĄCY autobus czy samochód od tego że ten autobus STAŁ i z premedytacja ruszył gdy na jego grodze przed szyba byli ludzie.na szczescie ci co beda sądzic mają większe pojecie od ciebie

dam ci przykład jak protestujący kłada sie na ulicach czy siedza na nich to jakos ich nikt nie rozjeżdza bo wie że pójdzie siedzić za morderstwo tylko czaka az ich ktos usunie albo sami zejda mu z ulicy

Słaby przykład!! Człowiek kładąc się na jezdni to tak jak by poszedł się powiesić

G
Gość
Kierowca autobusu TĄBIŁ i TĄBIŁ a oni powinni zejść z jezdni. Bóg tak chciał. Amen.
G
Gość
3 sierpnia, 10:37, Zbigniew Rusek:

Postawienie zarzutu zabójstwa to absurd, a gdyby zapadł wobiec tego kierowcy wysoki wyrok więzienia, to mógłby był on dla pieszych przyzwoleniem na chodzenie po jezdni. To pieszym należy nakazać ustępowanie pierwszeństwa autobusom komunikacji miejskiej (nawet na pasach) i zakazać wchodzenia na pasy, gdy autobus jest bliżej niż 100 metrów od przejścia a kierowca autobusu powinien mieć nie tylko prawo, ale nawet OBOWIAZEK TRĄBIENIA NA PIESZYCH. Trąbić, trąbić i jeszcze raz trąbić na pieszych!!!

widzisz jak byś nie był deklem tylko normalnym człowiekiem który rozróznia wtargniecie pod JADĄCY autobus czy samochód od tego że ten autobus STAŁ i z premedytacja ruszył gdy na jego grodze przed szyba byli ludzie.na szczescie ci co beda sądzic mają większe pojecie od ciebie

dam ci przykład jak protestujący kłada sie na ulicach czy siedza na nich to jakos ich nikt nie rozjeżdza bo wie że pójdzie siedzić za morderstwo tylko czaka az ich ktos usunie albo sami zejda mu z ulicy

Z
Zbigniew Rusek
Postawienie zarzutu zabójstwa to absurd, a gdyby zapadł wobiec tego kierowcy wysoki wyrok więzienia, to mógłby był on dla pieszych przyzwoleniem na chodzenie po jezdni. To pieszym należy nakazać ustępowanie pierwszeństwa autobusom komunikacji miejskiej (nawet na pasach) i zakazać wchodzenia na pasy, gdy autobus jest bliżej niż 100 metrów od przejścia a kierowca autobusu powinien mieć nie tylko prawo, ale nawet OBOWIAZEK TRĄBIENIA NA PIESZYCH. Trąbić, trąbić i jeszcze raz trąbić na pieszych!!!
j
ja
a sprawdziliści w ogóle kogo sie pytaliście o opinie na temat tego kierowcy bo może ojca albo brata sie zapytaliście jego
G
Gość
pasjonatem to on był chyba psychotropów
G
Gość
dodajcie ze jakos w Tychach jak pracował to tam sie na nim poznali i juz tam nie pracował bo były na niego skargi nie róbcie z niego świtego bo rozjechał dziewczyne z premedytacją bo musiał ja widzieć a tym bardziej musiał widziec jej chłopaka którego przewiózł na szybie autokaru kilkanaście metrów juz w tedy sie powinien zatrzymac bo to groziło jego smiercią i może dziewczyne by sie udało uratował z pod autobusu
Dodaj ogłoszenie