Po remoncie urząd zapomniał o Wyszyńskiego. Krzaki zarosły cały chodnik (LIST)

List Czytelniczki
Czy ktoś w końcu weźmie się za usunięcie zarośli z ulicy Wyszyńskiego - pyta nasza Czytelniczka - zdjęcie ilustracyjne
Czy ktoś w końcu weźmie się za usunięcie zarośli z ulicy Wyszyńskiego - pyta nasza Czytelniczka - zdjęcie ilustracyjne fot. Tomasz Hołod
– Bujne krzaki oddzielające Park Tołpy od ulicy Wyszyńskiego zarosły chodnik. Trzeba chodzić ścieżką rowerową, a to niebezpieczne – napisała do nas czytelniczka Jadwiga Milecka. – Czy Urząd Miasta coś z tym zrobi? – pyta zdenerwowana wrocławianka.

Oto cała treść listu Czytelniczki:

Szanowna Pani Redaktor,
Zwracam się do redakcji z prośbą o interwencję. Wiem, że pisaliście niejednokrotnie o problemach mieszkańców. Chodzi mi o ulicę Wyszyńskiego. Kilka miesięcy temu przeprowadzono tam remont ulicy. Zrobiono nowe pobocze, posadzono trawę. Wszystko ładnie, ale teraz o ulicy urzędnicy zapomnieli. Wzdłuż ulicy, na odcinku pomiędzy ulicą Prusa a Nowowiejską jest szeroki chodnik i ścieżka rowerowa. Niestety krzaki, które oddzielają Park Tołpy od chodnika są tak rozłożyste, że zabierają 3/4 jego powierzchni.
Nie wyglądają jakby były w tym roku przycinane. Piesi zmuszeni są, żeby poruszać się w tym miejscu ścieżką rowerową, a jest to bardzo niebezpieczne, bo można wpaść pod rower. Poza tym, widziałam jak matki z wózkami również poruszały się ścieżką rowerową. Jadący wtedy rowerzysta żeby ominąć kobietę, musiał zjechać na ruchliwą ulicę.
Czy Urząd Miasta może zrobić coś z tymi krzakami? Mam nadzieję, że zajmą się Państwo tą sprawą.
Z poważaniem,
Jadwiga Milecka

List przekazaliśmy oczywiście urzędnikom odpowiedzialnym za utrzymanie zieleni w mieście. Czekamy na ich reakcję w tej sprawie.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
czyn

to może jak kiedyś, w ramach czynu społecznego, mieszkańcy ulicy czy okolicy sami zadbamy o swoje otoczenie, bo jak będziemy czekać na miasto, to zarośniemy i rozsypiemy się do reszty.

P
Pseudonim

Ciesze sie, ze Pani Jadwiga porusza ten problem. Niestety w wielu miejscach jest podobnie. Dodam do tego jeszcze problem nisko zwisajacych galezi. Nad chodnikami i scieszkami rowerowymi galezie i liscie zwisaja na wysokosci 1,5 metra nad ziemi a zdarza sie, ze i nizej. Ulice tez nie sa od tego wolne. Tu galezie moze juz tak nisko nie siegaja i samochody osobowe tego nie doswiadczaja, ale autobusy czy ciezarowki juz tak. Trawe sie regularnie przycina, krzaki od czasu do czasu tez. Ale drzewa juz niestety nigdy :(

G
Gość

Ogłosimy przetarg do rozstrzygnięcia po wakacjach

J
Jurek

Temat powtarzany corocznie - od połowy lata na ul.Wyszyńskiego pomiędzy Nowowiejską a Damrota w wielu miejscach nie można się minąć z inną osobą - trzeba iść ścieżką rowerową. "Projektant" widzi chodnik od krawężnika do krawężnika, a krzaczki rosną metr dalej. Niestety rzeczywistość często przerasta wizje twórców ;-)

S
St.Sekator

Recepta na 101 %,konieczna depilacja na chaszcze,to uzdrowi,a nie wycinanie.Co ma wspolnego Urzad Miasta Wr.do fachu kosmetyczki ?

E
EwAa

w koncu Wrocław to miasto spotkań i kultury.

K
Krasnal Adamu

Faktycznie są nieprzycięte i wypadałoby się za nie wziąć, ale ta pani chyba trochę przesadza.

"krzaki, które oddzielają Park Tołpy od chodnika są tak rozłożyste, że zabierają 3/4 jego powierzchni (...) Piesi zmuszeni są, żeby poruszać się w tym miejscu ścieżką rowerową".

Zapewniam, że dwie osoby obok siebie są w stanie tym chodnikiem bez problemu iść i nie schodzić na drogę rowerową. Redakcja mogłaby dać zdjęcie przedstawiające stan rzeczywisty, a nie tylko ilustracyjne.

"Jadący wtedy rowerzysta żeby ominąć kobietę, musiał zjechać na ruchliwą ulicę".

To chyba już na skrzyżowaniu zjechał, bo wydaje mi się, że tam wzdłuż jezdni jest płotek.

n
nm

W koncu krzaczorów nie da się opchnąć jako drewno kominkowe a zidiociały Geniusz z Mikstatu nie może wystąpić z wiekopomną odezwą przeciwko wycince...krzaczków, których nikt wycinac nie planował.

Dodaj ogłoszenie