Pjongczang 2018. Maryna Gąsienica Daniel: Nie mam przed sobą...

    Pjongczang 2018. Maryna Gąsienica Daniel: Nie mam przed sobą przewodniczki

    Przemysław Franczak

    Aktualizacja:

    Sportowy24

    Pjongczang 2018. Maryna Gąsienica Daniel: Nie mam przed sobą przewodniczki
    1/7
    przejdź do galerii

    ©Paweł Relikowski

    - Zazdroszczę im – wzdychała Maryna Gąsienica Daniel, patrząc w stronę podium kombinacji alpejskiej, na którym stanęły dwie Szwajcarki Michele Gisin (złoto) i Wendy Holdener (brąz) oraz Amerykanka Mikaela Shiffrin. Polka była 16. (sklasyfikowano 18 zawodniczek).
    Statystyki mówią tyle, że to najwyższe miejsce na igrzyskach reprezentanta Polski w narciarstwie alpejskim od 16 lat i 10. miejsca Andrzeja Bachledy jr. w Salt Lake City.
    Ładnie, ale jednak mało dziewczyn ukończyło zawody. Gdybym lepiej pojechała zjazd, to ten wynik mógł być lepszy. Byłam już jednak zmęczona, nałożyły się te wszystkie dni treningów i startów. Rezultat nie jest jednak zły.


    To były dla Pani dobre igrzyska?
    Wydaje mi się, że z formą trafiliśmy całkiem dobrze. Zaprezentowałam pewniejszą jazdę niż na Pucharach Świata. I muszę przyznać, że jestem zadowolona z tego, w jaki sposób się pokazałam. W każdym starcie dałam z siebie wszystko. To było super, ale wciąż jest bardzo wiele do poprawy i jeśli chcemy się ścigać na następnych igrzyskach o medale, to mamy dużo pracy. Ale jestem do niej chętna i gotowa. Chyba dojrzałam do tego sportu. W Soczi byłam bardzo młoda, nieopierzona, ale może tak powinno być, że takie doświadczenie zdobywasz jak najwcześniej. Teraz zupełnie inaczej jestem w stanie przygotować się do zawodów, poukładać sobie rzeczy w głowie.

    Co musiałoby się zdarzyć – poza ciężką pracą – żeby mogła Pani dojechać do swoich marzeń?
    Są różne pomysły, ale… Ja nie mam w Polsce nikogo, kto mnie wiedzie i ciągnie, nie mam przewodniczki przed sobą, bardziej doświadczonej i lepszej alpejki. Muszę sama drążyć swoją ścieżkę i próbować różnych rzeczy, uczyć się od zagranicznych teamów i z nimi jeździć, trenować. Mam dwie osoby do pomocy: trenera i serwismena. Można by powiedzieć: dużo. Zupełnie inaczej jednak jest, gdy w dużych teamach jest pięć dziewczyn, które ciągną się nawzajem i mają pięciu ludzi w sztabie. Masz wtedy fizjoterapeutę, fizjologa, wszystko czego potrzebujesz. Ja tracę na takich rzeczach jak regeneracja.

    To jest do nadrobienia?
    Wszystko wiąże się z pieniędzmi, choć akurat na wsparcie z PZN i TZN nie mogę narzekać. Jednak żeby być na poziomie najlepszych zawodników powinieneś mieć wszystko tak jak oni, a nawet lepiej, bo musisz nadrabiać. Liczę, że gdy zacznę wjeżdżać regularnie do „30” Pucharu Świata, a potem będę poprawiała się z zawodów na zawody, to pojawi się więcej możliwości.

    Marcin Orłowski to trener, który może Panią zabrać w tę dalszą podróż?
    Marcin robi bardzo dobrą pracę, na dziś jest najlepszą osobą w Polsce, na którą mogłam trafić. Jest młody, zaangażowany, nie wywyższa się, cały czas chce się uczyć. Poza tym lubią i szanują go w innych ekipach, to sporo ułatwia, gdy na przykład chcemy podpiąć się pod czyjś trening. Mam ogromne szczęście.

    Przygotowywała się Pani indywidualną ścieżką, młodsze dziewczyny trenowały razem ze swoją trenerką. Taki układ zostanie?
    Nie mam żadnych informacji, ale szczerze na to liczę. Sezon jeszcze się nie skończył, mamy kilka ważnych startów, potem będzie czas na ustalenia.

    Z drugiej strony, te dziewczyny też nie mają swojej przewodniczki.
    Problem jest taki, że ja je mogę pociągnąć, ale do jakiego momentu? Do tego, w którym jestem teraz? Chyba nie o to nam chodzi. Przecież ja nie jestem dla nich wzorem. Każdy chce walczyć o medale, a nie o 30. miejsce. Teraz dla mnie ważne jest to, żeby cały czas się rozwijać i stawać coraz lepszą. Gdy osiągnę swój pułap, to wtedy mogę zacząć ciągnąć inne dziewczyny.

    Wszystko o IO Pjongczang 2018 - polub nas i bądź na bieżąco!


    Wszystkie polskie medale w historii zimowych IO [GALERIA]



    Magazyn Sportowy24 o Igrzyskach Olimpijskich 2018 w Pjongczangu

    Więcej wideo na Youtube Sportowy24 - zasubskrybuj i nie przegap!


    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo