Piwnica Świdnicka we Wrocławiu w nowej odsłonie. Kiedy otwarcie i co w niej powstanie?

Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński
Zamknięta od lat Piwnica Świdnicka na wrocławskim rynku ma nowego najemcę.
Zamknięta od lat Piwnica Świdnicka na wrocławskim rynku ma nowego najemcę. Gazeta Wrocławska
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Jedna z najstarszych restauracji w Europie ma nowego najemcę. Poznaliśmy jego plany. Przeczytajcie poniżej.

Od kilku lat najstarszy lokal gastronomiczny we Wrocławiu i jeden z najstarszych w Europie (istniejący od blisko ośmiu wieków!) pozostaje zamknięty na głucho. Po nieudanym przetargu, a potem wycofaniu się firmy Hotelarz, która podpisała umowę z miastem na prowadzenie prestiżowej restauracji, jest nowy najemca - spółka Freeride. Jedną z największych zmian w odmienionej Piwnicy Świdnickiej ma być minibrowar.

Zamieszanie wokół Piwnicy Świdnickiej trwa od 2012 r.

Po wieloletnim konflikcie z ówczesnym najemcą - spółką Piwnice Świdnickie kontrolowaną przez Ryszarda Varisellę, lokal zamknięto w lutym 2018 roku. Spółka byłego właściciela browarów Piast zajmowała restaurację bez umowy aż do końca 2017 roku, kiedy to po kilkuletniej sądowej batalii udało się ją eksmitować. Po pierwszym, nieudanym przetargu na wyłonienie nowego gospodarza Piwnicy, magistrat postanowił, że sam wyremontuje lokal i w międzyczasie powtórzy całą procedurę. Tę udało się sfinalizować w kwietniu ubiegłego roku. Nowym dzierżawcą na 10 lat została wówczas wrocławska spółka Hotelarz. Niestety, przyszła pandemia koronawirusa, a z nią lockdown i, mimo szumnych zapowiedzi, nowy najemca nigdy nie otworzył restauracji. Po wielu miesiącach zwlekania z oficjalnym przejęciem lokalu, miasto rozwiązało z nim umowę.

Nowy najemca Piwnicy Świdnickiej

Przed miesiącem miasto wyłoniło w konkursie nowego najemcę – wrocławską spółkę Freeride.

"W konkursie zostały złożone dwie oferty. Freeride jako jedyna spełniła wymogi określone w ogłoszeniu i w regulaminie przeprowadzenia przetargu. Pod uwagę były brane kompletność oferty, wysokość czynszu oraz propozycja zagospodarowania lokalu" - powiedział nam Wojciech Koerber z wrocławskiego magistratu.

Freeride prowadzi między innymi pub Pinta w Ovo. Spółka, podpisując umowę na 10 lat z możliwością jej przedłużenia, zobowiązała się do płacenia miesięcznego czynszu w wysokości 45 tys. złotych. Przez pierwsze cztery miesiące, czyli do stycznia przyszłego roku będzie jednak zwolniona z opłat.

Restauracja zostanie podzielona na trzy strefy

Piwnica Świdnicka nie tylko należy do najstarszych lokali w mieście, ale też największych. Zajmuje powierzchnię prawie 1700 mkw w podziemiach Ratusza, na których funkcjonuje 9 sal restauracyjnych, a do tego dochodzi zaplecze kuchenne.

"W przedstawionej ofercie najemca planuje uwzględnić historię i charakter lokalu w odniesieniu do społecznej, kulturowej i etnicznej różnorodności Wrocławia. Planuje zlokalizowanie w nim browaru i jednocześnie utworzenie miejsca spotkań z widokiem na warzelnię" – powiedział nam Wojciech Koerber.

Lokal został podzielony na trzy strefy. Pierwszą z nich będzie „strefa dziedzictwa zastanego”, która znajdzie się w najstarszej części lokalu i nawiąże do tradycji biesiadowania oraz picia piwa. Oferta gastronomiczna oparta będzie na lokalnych wrocławskich produktach. W drugiej strefie „dziedzictwa przywiezionego” znajdą się galerie, sklep z lokalnymi produktami, piwem i pamiątkami. Znajdzie się ona w najmłodszych salach piwnicy. Będzie to również miejsce na organizowanie uroczystości, wydarzeń kulturalnych czy organizację infopunktu o Wrocławiu. Dla trzeciej strefy - Sali Książęcej – przewidziano różne funkcje, zależnie od okazji lub planowanych wydarzeń.

Główną atrakcją Piwnicy Świdnickiej będzie minibrowar

Największa atrakcją Piwnicy Świdnickiej w nowej odsłonie ma się stać minibrowar restauracyjny z warzelnią. Ma go wybudować niemiecka firma Kaspar Schulz. Wydajność nowego browaru to 2500 hektolitrów miesięcznie.

Browar będzie produkował 5 gatunków piwa: lager, pils, weizen (tzw. białe piwo) i piwo ciemne. Do tego mają być produkowane gatunki sezonowe.

Montaż instalacji i kotła warzelnego będzie wymagał przeróbek w lokalu, ale jak zapewnił przedstawiciel firmy, piwo z nowego browaru powinno być gotowe na otwarcie Piwnicy Świdnickiej, które zaplanowano na przełom kwietnia i maja 2022 roku.

Długa przerwa w działalności Piwnicy Świdnickiej

Mieszcząca się w piwnicach wrocławskiego ratusza od mniej więcej 1275 roku Piwnica Świdnicka początkowo była miejską gospodą, w której serwowano piwo z okolicznych browarów. Zresztą swoją nazwę wzięła od Świdnicy, z której sprowadzano piwo jęczmienne. Piwnica była wielokrotnie rozbudowywana, a swój obecny kształt osiągnęła pod koniec XV wieku.

W 1519 roku naprzeciwko wejścia do Piwnicy Świdnickiej, na zapleczu kamienicy nr 22, powstał browar. Wrocławskie piwo pszeniczne „Baran” w połowie XVI wieku zaczęło wypierać świdnicki trunek. Lokal w podziemiach ratusza był zaś tak obleganym miejscem, że dla usprawnienia transportu pomiędzy nim a browarem wykopano tunel. Prowadził on od kamienicy Pod Złotym Dzbanem do przedsionka Piwnicy Świdnickiej.

W piwiarni w tych czasach obowiązywał podobno dość restrykcyjny regulamin, między innymi zakaz przeklinania, gry w karty czy palenia tytoniu. Co więcej, klienci mieli obowiązek uiszczać odpowiednią opłatę, jako kaucję na poczet ewentualnych szkód. Wiąże się z tym legenda o „dzwonku bałwana”, w który uderzano trzykrotnie aby przypomnieć gościowi o uiszczeniu zapłaty za stłuczone naczynia.

Znani goście bawili w Piwnicy Świdnickiej

Piwnica Świdnicka była niezwykle popularnym miejscem. Gościli tu m.in. Fryderyk Chopin, Józef Wybicki, Juliusz Słowacki, Józef Ignacy Kraszewski czy Johann Wolfgang Goethe.

W trakcie II wojny światowej (przez pewien czas lokal pełnił funkcję schronu) i przez 15 lat po niej Piwnica Świdnicka była zamknięta. W 1960 wyremontowano ją i przeznaczono na klub dla młodzieży w którym znajdowała się kawiarnia, restauracja, sala kinowa oraz salon gier. Pod koniec XX wieku, kiedy to wydzierżawił ją Ryszard Varisella, przeszła gruntowną metamorfozę, dzięki której przywrócono jej dawną funkcję piwiarni i restauracji. Lokal przed zamknięciem podzielony był na kilka sal: Chłopską, Ławników, Hanzy, Rajców, Książęcą, Mieszczańską, a także salę o nazwie Beczka.

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Pół miliona piw miesięcznie? Rozpiją nam obywateli, krasnali i małpy na elewacji!
Dodaj ogłoszenie