PiS chce zmieniać kolejne instytucje. IPN i ROPWiM zostaną połączone, ważą się losy BOR

Agaton Koziński
Po połączeniu IPN z ROPWiM stanowisko straci sekretarz rady Andrzej Kunert, który pełni tę funkcję od 2010 r.
Po połączeniu IPN z ROPWiM stanowisko straci sekretarz rady Andrzej Kunert, który pełni tę funkcję od 2010 r. Fot. Grzegorz Jakubowski
Widać już kolejne pomysły na przetasowania w instytucjach państwowych. Najwięcej dyskusji wzbudzą zapewne propozycje zmian w Instytucie Pamięci Narodowej.

Skoro w Polsce kierowanej przez PiS zmienić się ma właściwie wszystko, to trudno zakładać, że po staremu będzie wyglądał ład organizacyjny instytucji okołorządowych. Anna Streżyńska, minister cyfryzacji, już rzuciła pomysł likwidacji Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) i przekazanie jego zadań w gestię Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT). Z informacji „Polski” wynika, że klub parlamentarny PiS chce do marca doprowadzić do połączenia Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) oraz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa (ROPWiM). Już zapowiedziano likwidację Inspekcji Transportu Drogowego, której zadania przejmie policja. Ważą się także losy BOR.

- Mój postulat połączenia UKE i KRRIT ma długą siwą brodę, sięga 11 lat - mówiła Streżyńska w wywiadzie udzielonym niedawno portalowi Wirtualnemedia.pl. - Oczywiste jest, że połączenie upolitycznionej KRRIT z teoretycznie politycznie niezależnym regulatorem telekomunikacyjnym może się wydawać trudne. Jednak to tylko pozory. Prawda jest taka, że każdy organ państwa pochodzi z politycznej nominacji, a przyjmowane przez parlament i wykonywane przez regulatorów ustawy są najwyższą emanacją polityki - tłumaczyła nowa minister.

Z informacji „Polski” wynika, że pomysł połączenia tych dwóch instytucji to efekt zmian, jakie obie przeszły w ostatnim czasie. KRRiT po przeprowadzeniu przez parlament tzw. małej ustawy medialnej stracił wiele ze swych podstawowych kompetencji (przede wszystkim wpływ na wybór władz publicznego radia i TVP). Także UKE - po zakończeniu aukcji dotyczącej sprzedaży praw do transmisji internetu w formacie LTE - nie ma pilnych bieżących zadań. Stąd pomysł połączenia obu instytucji może nabrać tempa. Nie wiadomo, jak mógłby on wyglądać formalnie, jednak można zakładać, że będzie polegał na przyłączeniu UKE do KRRiT. Rada radiotelewizyjna jest bowiem organem wpisanym do konstytucji i trudno się spodziewać, by rząd zdecydował się na kolejny kryzys konstytucyjny przy okazji jej likwidacji. Natomiast skasowanie UKE pociągnęłaby za sobą skrócenie kadencji prezes Magdaleny Gaj, która zgodnie z obecnymi przepisami kończy się w 2017 r.

Do końca marca mają zakończyć się prace nad ustawą łączącą IPN oraz Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa

O ile połączenie UKE i KRRiT to na razie pomysł pani minister, który nie wypłynął na parlamentarne wody, to już projekt łączenia IPN z ROPWiM już się rozpoczął i toczy się żwawym tempem. Może nie jest to ekspres, którym PiS ostatnio przewiózł przez Sejm kilka nowelizacji (choćby tych dotyczących Trybunału Konstytucyjnego), ale wygląda na to, że do końca marca prace legislacyjne w tej sprawie zostaną zakończone. Ten termin jest dość sztywny. Dlaczego? W czerwcu wygasa bowiem kadencja obecnego prezesa IPN-u Łukasza Kamińskiego, a według przepisów konkurs na jego następcę trzeba rozpisać z trzymiesięcznym wyprzedzeniem. By tego uniknąć i by wybrać od razu szefa nowego połączonego organu, potrzebne jest więc go stworzenie poprzez stosowne zapisy ustawowe.

Skąd pomysł połączenia tych instytucji? - Przecież one mają zbliżone kompetencje, nie ma sensu trzymać więc dwóch oddzielnych ciał - mówi jeden z naszych rozmówców. Zresztą oryginalny pomysł zakładał utworzenie jednej jednostki z połączenia trzech dotychczasowych organizacji: IPN, ROPWiM oraz Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Tyle, że kombatanci gwałtownie protestowali przeciwko takiej decyzji, bojąc się, że ich sprawy utoną w morzu innych. - Ich urząd ma jednak inny profil, ważną częścią jego działalności jest pomoc socjalna kombatantom, a nie tylko działania związane z historią. Nie było sensu wrzucać tego do jednego worka - podkreśla nasz rozmówca w PiS.
Natomiast decyzja o połączeniu IPN i ROPWiM jest już właściwie przesądzona. W PiS projekt odpowiednich nowelizacji przepisów pilotuje Ryszard Terlecki, profesor historii, ale przede wszystkim przewodniczący klubu parlamentarnego PiS - a więc człowiek mający wystarczająco dużą siłę sprawczą, by szybko doprowadzić go do końca.

Połączenie IPN-u i ROPWiM da sposobność do odwołania ze stanowiska Andrzeja Kunerta, sekretarza Rady (de facto jej szefa), którego kadencja kończy się w 2017 r. Jego styl kierowania tą instytucją jest od dawna krytykowany. Został sekretarzem Rady w miejsce cenionego Andrzeja Przewoźnika, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Głównym zadaniem ROPWiM jest dbanie o cmentarze i miejsca pochówku szczególnie istotne dla historii Polski.

Gdy pracami Rady kierował Andrzej Przewoźnik, miała ona wiele sukcesów, m.in. uporządkowała cmentarze katyńskie, czy doprowadziła do odbudowy zniszczonego cmentarza Obrońców Lwowa. Na pewno styl pracy Kunerta nie miał tego rozmachu co jego poprzednika. Poza tym spadło na niego wiele słów krytyki za styl prowadzenia ekshumacji w kwaterze „Ł” (tzw. Łączce), gdzie złożono zwłoki ofiar komunistycznych służb. Zarzucano mu brak szacunku dla tych ofiar w czasie ekshumacji, która prowadzono przy użyciu ciężkiego sprzętu.

Co dalej z BOR? Choć w czasie kampanii PiS zapowiadał likwidację Biura Ochrony Rządu i stworzenie w jego miejsce nowej instytucji, to dziś nie widać, by szybko te plany zaczął wcielać w życie

I zarzut najcięższy - nie udało mu się odnaleźć doczesnych szczątków rtm Witolda Pileckiego. Choć IPN już w 2013 r. ustalił, że jego ciało zostało złożone na „Łączce”, Kunert nie zdołał doprowadzić do jego odnalezienia. Formalnie nikt tego nie potwierdza, ale wygląda na to, że właśnie ten grzech zaniechania będzie go kosztować przedwczesne odwołanie z Rady.

Na razie nie wiadomo, kto zostanie szefem nowej organizacji, ale dziś na giełdzie najwyżej znajduje się nazwisko Krzysztofa Szwagrzyka, historyka związanego z IPN-em, który specjalizuje się w poszukiwaniu miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego (to on był w zespole, który ustalił ostatecznie, że Witold Pilecki został pogrzebany na „Łączce). - Szanse na to, że to właśnie Szwagrzyk zostanie nowym szefem tej nowej instytucji stworzonej na miejscu IPN, oceniam na 50 proc. - mówi nasz rozmówca, świetnie znający realia tego Instytutu Pamięci Narodowej.

Natomiast w miejscu utknęła inna reforma, która - jak się wydawało przed wyborami - będzie traktowana priorytetowo, czyli przebudowa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Z zapowiedzi kampanijnych PiS wynikało, że BOR zostanie zlikwidowany, a w jego miejsce powstanie nowa formacja zajmująca się ochroną krajowych VIP-ów. Teraz jednak nic o tym nie słychać. - Na obecnym etapie nie ma planów likwidacji BOR - usłyszeliśmy w biurze prasowym resortu spraw wewnętrznych, któremu ta służba podlega.

Wideo

Materiał oryginalny: PiS chce zmieniać kolejne instytucje. IPN i ROPWiM zostaną połączone, ważą się losy BOR - Polska Times

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
paranoja
U narodów rozumnych korzystających z doświadczenia, poprawia się tylko te rzeczy, które źle funkcjonują. U narodów głupich rozwala się wszystko, co było a potem buduje jeszcze większe dziadostwo. Narody normalne się rozwijają, głupie krążą w kółko w tym samym miejscu.
m
mik
coż odpisac na takie prostactwo?mam tyle odpowiedzi,że szkoda laptopa.lepiej postawić na ołtarze np biedronia,a za anioła niech robi grodzka..i niech oświeceni składają hołdy,jak koreańczycy przed kim ir senem
x
xyz
Następnym posunięcie tego nawiedzonego psychola Jarka Kurdupla będzie mianowanie złodzieja Rydzyka na papieża o ten wyniesie zimnego Lecha na ołtarze do którego te prymitywy z PiS będą się modlić
g
gość
Zajrzyj do Konstytucji, a dowiesz się, co to jest KRRiT.

KRAJOWA Rada Radiofonii i Telewizji musi istnieć tak długo, jak długo nie zostanie zmieniona obecna Konstytucja.

Wiele innych spraw wynika z nienaruszalności ISTNIENIA tego organu konstytucyjnego.
t
tobie nie POmogą
bo masz cos z głową
G
Gość
Na szczęście dla tych, co w czasach dobrej zmiany chcą mieć „złą sprawę z ludem”, środki przymusu pozostają dziś w rękach polityków rozumiejących, na czym polega rzeczywiste dobro kraju. Mogą więc spać spokojnie. W najgorszym wypadku uprawnione organy rozliczą ich z nadużyć popełnionych w okresie, kiedy sprawowali władzę.
A
Adam z Zawiercia.
Odp. do Gość-a. Co to w ogóle oznacza KRRiTV..? Czyż ten zapis jest NIEŚMIERTELNY jak PRL?
Człowieku opamiętaj się gdzie Ty żyjesz i w jakim świecie,rada krajowa a może ze sto rad regionalnych by się przydało? Oni i tak robią co tylko chcą w tym kraju.! Co powiesz na realizatorów programu gdzie króluje nic tylko reklama lub tez muzyczka w TV/jako podkład muzyczny/ zagłuszającego recenzenta czy też spikera. To uznajesz za coś dobrego? Jak masz ochotę słuchać muzyki to włącz sobie radio a nie wpieprzać się na program TV.
OPŁATY . Dlaczego szanowna rada nie poszuka innych możliwości podobnych do tych z reklamy i nie poszuka gdzie indziej pieniędzy tylko w kieszeni obywatela bo są i tacy co ich telewizja nie rajcuje BO KŁAMIE. Ale będzie zmuszany do HARACZU ! Co więc ten kodeks w
konstytucji mówi na to? Zezwala okradać nadal? Więc jakie ma oblicze ten zapis po PRL-owski?
KONSTYTUCJĘ NALEŻY ZMIENIĆ I TO W TRYBIE NATYCHMIASTOWYM.!!! Lub też podzielić na
właściwe organa czyli USTAWĘ ZASADNICZĄ /nie podlegającą manipulacją/ i w dalszej kolejności dopiero zapisać Konstytucje jako program rządu bo to z pewnością miało by sens.!!!
Każdy kolejny rząd zamierza zarządzać po swemu nie bacząc na oszukanych ludzi i to by pozwalało na to , Konstytucja . Natomiast sama USTAWA ZASADNICZA była by ustawą honorową PRAW CZŁOWIEKA.! Bo prawdę powiedziawszy od stu lat tych praw w Polsce NIE MA..!!! Co do
opłat za media chcę Ci to dopowiedzieć lub podpowiedzieć ze lepszym sposobem by było narzucić na każdy odbiornik dodatkowo te 10 zł i to by było sprawiedliwe albo tez rząd z puli podatków niech utrzymuje media państwowe.! Dlaczego ma być DOJONY obywatel i to w każdej sytuacji??? Wszyscy władni widzą pieniądz tylko w kieszeni tego ubogiego który się pozwala szantażować przepisom eksponowanym przez włodarzy regionalnych i jest przymuszany do niedorzeczności.!!!
'20 '39 '45
nie żądaj mądrych odpowiedzi, bo głupich pytań nie ma :)
j
jak
byli oszukiwani i manipulowani. A ty gościu nie próbuj tego robić nadal. Chyba że masz w tym interes.
G
Gość1234
Większość Polaków oczy ze zdumienia przeciera patrząc co wyprawiają te pisowskie nieudaczne zera
S
Shinn
Powinni wprowadzić takie instytucje jakie były za czasów p.Piotrowskiego.Zlikwidować obecne,bo to obciążenie dla projektu 500+,wrócić ZOMO, SB itp. Byłoby to logicznym zagraniem przy wszystkich "logicznych" zagraniach władzy.No i przede wszystkim byłoby to zgodne z zasadami PiS.
Takie Polskie drogi nowej Polski....
C
Czarna Brygada
'I zarzut najcięższy - nie udało mu się odnaleźć doczesnych szczątków rtm Witolda Pileckiego'.

Z tego wynika,że szczątki odnajduje się na zamówienie ... czyli jest zamówienie to szczątki muszą się znaleźć, nawet jak ich tam nie ma i są gdzie indziej. Rodzi się przypuszczenie, że Kunert planu nie wykonał? Ja proponuje autorowi tekstu refleksję; archeologia to to nie linia produkcyjna tu się wykonuje badania a nie produkuje miotły, szczotki czy guziki albo cokolwiek innego.
J
J.M.
Z tych zamiarów zmian widać , że PiS rzeczywiście zmienia , a nie
tylko wymienia. Szkoda , że POlacy dają POsłuch wrogom zmian
chodząc na POdskakujące "demonstracje" KOD , w obronie starego
układu i rozbuchanej administracji.
K
Karolina
Ale BOR powinien przejść gruntowną reorganizację. Niedopuszczalne było pozbawienie opieki prezydenta w Smoleńsku jak i teraz samochodu w Krakowie. BOR musi wiedzieć gdzie jest każda zabawka i co w danym momencie robi mysz i pająk w kąciku prezydenckiego pomieszczenia.
p
pszczyniok
jak zwykle,ciemne jak tabaka,ot co ?nie panimali ?
Dodaj ogłoszenie