Piotr Rubik komponuje dla bezdomnych

    Piotr Rubik komponuje dla bezdomnych

    Mariusz Najwer

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Piotr Rubik pisze muzykę do filmu zrealizowanego przez bezdomnych z domu Brata Alberta we Wrocławiu. Fabuła "Skopanych" opowiada o śmiertelnie pobitym bezdomnym z Wrocławia.
    Piotr Rubik:
    - O filmie usłyszałem w czerwcu tego roku, od znajomego księdza z Wrocławia. Marzeniem bezdomnych było, żebym to ja skomponował muzykę do "Skopanych". W filmie jest nawet scena, w której aktorzy śpiewają fragment jednego z moich utworów. Nie zastanawiałem się długo.
    W filmie znajdą się całkiem nowe utwory, skomponowane specjalnie na potrzeby "Skopanych". Rubik pisze je, oczywiście, zupełnie za darmo.

    Reżyserem i scenarzystą jest Dariusz Dobrowolski, szef schroniska dla bezdomnych im. św. Brata Alberta we Wrocławiu.
    - Rozpoczęliśmy zdjęcia na początku tego roku. Już wtedy myślałem o muzyce Piotra Rubika, ale byłem przekonany, że to tylko marzenia. Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek dojdzie do takiej współpracy - cieszy się.
    Film pokazuje jeden dzień z życia Andrzeja i Stefana. To dwaj bezdomni z ogródków działkowych, skatowani przez młodocianych bandytów. Z tej tragedii tylko Andrzej uchodzi z życiem.

    Historia "Skopanych" jest prawdziwa. W listopadzie ub. roku na śmierć skatowano wrocławskiego bezdomnego. Sprawę kilkakrotnie opisywała nasza dziennikarka Eliza Głowicka. I to właśnie jej teksty zainspirowały Dobrowolskiego do nakręcenia filmu.
    - Stefan jest postacią autentyczną. Mieszkał u nas, pracował przy zmywaku. Poszedł kiedyś na ogródki i zginął. Tytuł "Skopani" ma tu dwojakie znaczenie. Dosłowne, jak też to, że oni zostali skopani przez los, przez życie - mówi szef noclegowni.

    Stefana zagra wrocławski bezdomny Leszek Herliczka.
    - Do tej roli ponad cztery miesiące zapuszczałem brodę i włosy, bo na co dzień chodzę ogolony i jestem krótko przystrzyżony - opowiada. - Ale jeśli chodzi o aktorstwo, to nie dla mnie. Trzeba się sporo nabiegać, a mi już zdrowie na to nie pozwala.
    - Nie oceniam tego filmu pod kątem technicznym czy artystycznym. Tak naprawdę liczy się energia i ogromna praca, jaką ci ludzie włożyli w swój pomysł - zaznacza kompozytor.
    Premiera 40-minutowej fabuły odbędzie się 10 grudnia w Browarze Mieszczańskim. Obraz powstał za ok. 500 zł. Pieniądze poszły na wypożyczenie kamery, zakup rekwizytów i posiłki dla ekipy.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo