Piłka ręczna. Polska - Francja 22:21. Orlice w półfinale MŚ!

Wojciech Koerber
Gang Rasmussena wyrzucił z turnieju wicemistrzynie świata - Francuzki. W półfinale zagra ze zwycięzcą meczu Norwegia - Serbia (dziś wieczorem).

Polskie szczypiornistki przebojem wdarły się na antenę publicznej telewizji. Kapitalną postawą w meczu 1/8 finału MŚ z Rumunią wywalczyły sobie miejsce w środowej ramówce TVP2. Co ważniejsze, impetu starczyło również na Francuzki, które sroce spod ogona nie wypadły. To nie tylko wicemistrzynie świata sprzed dwóch i czterech lat, ale też najlepsza ekipa globu z 2003 roku.

Historia ma jednak to do siebie, że straszy na papierze, na boisku już niekoniecznie. A Polki rosły w Serbii z każdym meczem. Wczoraj Francuzki rządziły tylko na początku, gdy prowadziły 2:0. Na przerwę schodziły już z trzema golami na minusie, a po zmianie połów nie były w stanie doprowadzić nawet do wyrównania. Choć bywało ciepło.

O to, by ciepło nie zrobiło się gorące, zadbała urodzona we Wrocławiu bramkarka Anna Wysokińska. Karierę zaczynała w Vitaralu Jelenia Góra, a dziś odbija w I-ligowym niemieckim SG BBM Bietigheim. No i z orzełkiem na piersiach. Dwukrotnie nie dała się pokonać z linii rzutu karnego, przy stanie 17:15 i 17:16. Później, na niespełna dwie minuty do końca meczu, było jeszcze 21:20, lecz Orlice nie zrobiły nic głupiego. A rywalki - przeciwnie. 22:21 i mamy półfinał!

W tym sukcesie maczały też rączki dwie podopieczne Bożeny Karkut z KGHM Metraco Zagłębia Lubin. To Agnieszka Jochymek i Karolina Semeniuk-Olchawa, która trzykrotnie zamieniała karne na bramki (100 procent skuteczności).

W czasie telewizyjnej transmisji dwukrotnie piano z zachwytu, że we Francji piłkę ręczną uprawia 500 tysięcy kobiet, w Polsce natomiast ledwie 20 tysięcy. Nas te statystyki tak bardzo nie cieszą, rozumiemy jednak, że chodziło o wypuklenie sukcesu. Dość powiedzieć, że biało-czerwone zagrają w półfinale MŚ po raz pierwszy w historii. Do tej pory ich największym sukcesem było piąte miejsce na championacie globu sprzed równo 40 lat.

Naszym piątkowym rywalem będzie triumfator meczu Norwegia - Serbia (środa wieczór). Z Norweżkami, obrończyniami trofeum, przegraliśmy w grupie 18:23, Serbki natomiast uległy w tej fazie Brazylijkom (23:25), a w 1/8 zmęczyły Koreę Płd. 28:27.

Ćwierćfinał MŚ w Serbii

Polska - Francja 22:21 (11:8).

Polska: Gapska, Wysokińska - Stachowska, Niedźwiedź 3, Siódmiak 5, Grzyb, Kudłacz 1, Koniuszaniec 1, Wojtas 5, Semeniuk-Olchawa 3, Szwed-Orneborg 1, Migała, Stasiak, Jochymek 1, Kulwińska 1, Byzdra 1.

Kary: 8 minut (Wojtas 2x, Szwed, Kudłacz).

Karne: 5/5.

Francja: Leynaud, Darleux - Goudjo, Kamto Njitam 2, Cisse 1, Pineau 6, Baudouin 4(3), Zaadi, Tounkara 1, Leveque, Dembele 4, Deroin, Goiorani, Signate 1, Niombla, Lacrabere 2.

Kary: 2 minuty (Baudouin).

Karne:
3/5.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jw
GRAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAATY....Brawo dziewczyny..... Niebo jest limitem! ps 590powodów.pl kibicuje Naszym (nie próbuj polubic!!!!!)
H
Ha Ha Ha
Autor wcale nie napisał że Polki wygrały półfinał, tylko że są W półfinale. Ktoś chyba ma problem ze zrozumieniem :D
k
k
k
G
Gość
Jak się nie podoba, to zmykaj na inną stronę.
H
Ha Ha Ha
"Orlice W półfinale MŚ" naucz sie czytac a wtedy poprawiaj !!!! Aytor napisał polki z W W W połfinale a nie ze wygrały półfinał :)
C
Czarcik
Każdy może się pomylić przy takich emocjach. Myślami był autor już w półfinale xD
I
Internauta
Nie "pólfinał" a ćwierćfinał Polki wygrały. Autor WoK zatrudniony chyba po znajomości. Wstyd.
Dodaj ogłoszenie