Piłka nożna: Zagłębie pokonało Widzew 1:0

Paweł Kucharski, Mariusz Wiśniewski
W ostatnim meczu ze Śląskiem Wrocław, Zagłębie poległo 1:3
W ostatnim meczu ze Śląskiem Wrocław, Zagłębie poległo 1:3 Fot. Tomasz Hołod
Udostępnij:
Atmosfera przed meczem z Widzewem Łódź gęstniała z każdym dniem. W czwartek Rada Nadzorcza klubu zawiesiła wypłatę premii piłkarzom i trenerowi, które ci mogą wywalczyć w pozostałych do zakończenia rundy jesiennej meczach.

Swoje niezadowolenie z postawy Miedziowych wyrazili także kibice, którzy wystosowali list otwarty do zarządu. Domagali się w nim zmiany na stanowisku prezesa, a ich "doping" w trakcie meczu z łodzianami ograniczał się do niecenzuralnych okrzyków pod adresem Jerzego Kozińskiego. Oberwało się także samym piłkarzom Zagłębia, którym fani zarzucali odpuszczenie spotkania z WKS-em.

Ci jednak nic z tego sobie nie robili i od pierwszego gwizdka sędziego przejawiali dużą ochotę do gry. Jak zwykle aktywni byli Dawid Plizga i Szymon Pawłowski. Starał się jak mógł Kamil Wilczek, który wrócił składu po wyleczeniu kontuzji. Niestety, zarówno on, jak i pozostali piłkarze trenera Marka Bajora natrafili na dobrze zorganizowaną obronę gości, która skutecznie ograniczała ofensywne zapędy Miedziowych.
Przez wiele minut pod bramką Widzewa działo się niewiele ciekawego. Do czasu. W 14 minucie gry przed polem karnym gości sfaulowany został Plizga. Do piłki ustawionej na mniej więcej 20 metrze podszedł sam poszkodowany i precyzyjnym strzałem przy słupku dał swojemu zespołowi prowadzenie. Tym samym pomocnik Miedziowych w końcu dopiął swego. W niedawnych meczach z Ruchem Chorzów i Śląskiem Wrocław Plizga znajdował się podobnej sytuacji, ale za każdym razem brakowało mu kilkudziesięciu centymetrów do szczęścia.

Po objęciu prowadzenia lubinianie nie cofnęli się do obrony i za wszelką cenę jeszcze przed przerwą chcieli podwyższyć wynik. Widzew grał jednak bardzo uważnie w obronie i pozwolił gospodarzom jedynie na dwa strzały w wykonaniu Wilczka i Plizga. Sami zresztą też nie kwapili się do szturmu na bramkę rywali. Niebezpiecznie w polu karnym Zagłębia zrobiło się w zasadzie tylko razy, kiedy głową strzelał Marcin Robak.

Na drugą połowę goście wyszli z bardziej ofensywnym nastawieniem. Tyle tylko, że tego dnia Robak, a także Darvydas Sernas, którzy uchodzą za najgroźniejszy duet w ekstraklasie, byli w kiepskiej dyspozycji, a defensorzy Zagłębia bez wielkich problemów ich powstrzymywali.

Pozycyjny atak Widzewa z zaangażowanie większej ilości piłkarzy umożliwiał lubinianom wyprowadzanie szybkich kontr. Taki obraz gry najbardziej odpowiadał błyskotliwemu Pawłowskiemu. Szybki skrzydłowy gospodarzy nie raz i nie dwa urwał się obrońcom Widzewa, kończąc swoje akcje strzałami z dystansu. Próbowali także Plizga i Wilczek, ale brakowało im skuteczności, bądź dobrze interweniował bramkarz gości Bartosz Kaniecki.

Z każdą upływającą minutą goście podejmowali coraz większe ryzyko w grze ofensywnej. Ostatni kwadrans gry to już zdecydowana przewaga podopiecznych trenera Andrzeja Kretka. Jej wymiernym efektem były jedynie rzuty rożne, których w tym meczu goście wykonywali co najmniej kilkanaście. Skoncentrowani i uważni lubinianie dowieźli korzystny wynik do ostatniej minuty gry i mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Zwycięstwa, które na pewno cieszy, ale które nie może przysłonić wielu mankamentów w grze podopiecznych trenera Bajora.

KGHM Zagłębie Lubin - Widzew Łódź 1:0 (1:0)
Bramka: Plizga 14
Sędziował: Marcin Borski (Warszawa)
Widzów: 7000
Zagłębie: Isailović - Rymaniak, Horvath, Reina, DinisI - Pawłowski, M. Bartczak, Dąbrowski, WilczekI (75. Hanzel), Plizga (89. Osmanagić) - WoźniakI(60. Kędziora).
Widzew: Kaniecki - RadhiaI, Ukah, BieniukI (35. Kuklis), DuduI - Grzelczak (71. Ostrowski), SzymanekI, Durić (46. Radowicz), Lisowski - Sernas, Robak.

______________________________________________________________________________
Nasza relacja na żywo:

Za chwilę początek meczu. Składy obu zespołów:
Zagłębie: Isailović Rymaniak, Horvath, Reina, Dinis Pawłowski, M. Bartczak, Dąbrowski, Wilczek, Plizga Woźniak.

Widzew: Kaniecki Radhia, Ukah, Bieniuk, Dudu Grzelczak, Szymanek, Durić, Lisowski Sernas,
Robak.

Zaczęli. Na trybunach cisza. Kibice Zagłębia protestują przeciwko ... chyba wszystkiemu.

6. min. Odezwali się kibice Zagłębia. A na boisku niewiele się dzieje.

9. min. Rzut rożny dla Zagłębia i ...nic. Kibice znowu zamilkli. Chyba możemy współczuć piłkarzom Zagłębia, bo bardzo im w tym momencie potrzebny doping, a trybuny milczą.

14. min. GOOOOOOOOOOOLLLLLLLLL!!!! Plizga! Zagłębie prowadzi 1:0! Bardzo ładny strzał z rzutu wolnego Dawida Plizgi.

17. min. Było groźnie pod bramką Zagłębia, ale na szczęście gospodarze zdołali wybić piłkę.

24. min. Mecz nie jest słaby - jest bardzo słaby. Piłkarze obu zespołów mają problem z wymianą trzech celnych podań.

30. min. Rzut wolny dla Zagłębia i czyżby ..., ależ było groźnie, ale tym razem się nie udało umieścić piłki w siatce. Na boisku dalej mało się dzieje.

36. min. Lekką przewagę ma Zagłębie, ale najwięcej na boisku jest chaosu. To chaos panuje w Lubinie.

38. min. Uff, ale teraz było groźnie pod bramką Zagłębia. Tyle, że nie po akcji, ale rzucie rożnym.

44. min. Rzut rożny dla Widzewa, ale piłka leci wysoko nad głowami wszystkich piłkarzy. Od kilku minut przewagę mają goście, ale nic z tego nie wynika.

Ufff. Nareszcie koniec pierwszej połowy. Mecz w Lubinie jest antyreklamą piłkarskiej ekstraklasy. Brawa jedynie dla Plizgi i jego strzał w rzutu wolnego, po którym Zagłębie prowadzi 1:0.

**************************
Zaczęła się druga część spotkania. Miejmy nadzieję, że będzie lepsza niż pierwsze 45 minut.

52. min. Nic się niestety nie zmieniło w drugiej połowie. Walki na boisku nie brakuje, ale składnych akcji było może z trzy, cztery.

55. min. Widzew ma przewagę, a Zagłębie szuka szans w kontrach. Po jednej z takich akcji groźnie strzelał Pawłowski, ale minimalnie niecelnie. Może w końcu coś się zacznie dziać ciekawego na boisku.

63. min. Walka, walka i kopanie piłki. Zagłębie wyraźnie jest zadowolone z prowadzenia, a Widzew nie bardzo wie, jak rozpracować szyki obronne gospodarzy.

67. min. Ładny strzał Kędziory i błąd bramkarza Widzewa, który odbija piłkę przed siebie, ale nikt z Zagłębia nie dopadł do futbolówki.

70. min. Błąd obrońców Widzewa, ale Kędziora zamiast strzelać próbował jeszcze dryblować.

72. min. Zaspali obrońcy Zagłębia i przed szansą doprowadzenia do remisu stanął Robak, ale został zablokowany.

74. min. Faul w środku pola na Wilczku. W Lubinie około 4500 widzów ogląda mecz, ale raczej nie piłkarski. To jakaś inna dyscyplina sportu. A może piłkarze obu zespołów są już zmęczeni długim sezonem. To w końcu już 12. kolejka.

77. min. Groźny strzał Robaka. No, może teraz się zaczną jakieś emocje.

82. min. A jednak. Nic się nie zmieniło. Niesamowicie nudny mecz. Teraz już nawet walki nie ma.

85. min. Chcielibyśmy napisać, że końcówka meczu jest ciekawa i emocjonująca, ale nie możemy. Nie możemy kłamać. Atakuje Widzew, ale wywalczył tylko aut. Zagłębie wyczekuje już końcowego gwizdka.

88. min. Rzut rożny dla Zagłębia i ....krótkie rozegranie, takie na czas.

Koniec meczu. Po bardzo nudnym meczu, Zagłębie wygrało 1:0.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
ff
Przede wszystkim nie jestem kibicem Śląska. Urodziłem się w Warszawie i kibicuje Legii, ale tak się życie potoczyło, że mieszkam we Wrocławiu. To tak kwestią wyjasnienia panie Miedziowy.
Oglądałem mecz, bo jestem fanem piłki i trybuny świeciły pustaki w Lubinie a więc skąd te 7 tys? Niby powinna być zapełniona poowa stadionu. Lubinki nie sciemniajcie że tak było.
Wasze zachowanie w meczu z Widzewem wynikało z frustracji i zakompleksienia. Tak tak wiesniaki. Nie możecie przeboleć, że pod każdym względem już także sportowym jesteście w cieniu Wrocławia. Byliście, jesteście i pozostaniecie wieśniakmi.
A teraz idę oglądać moją Legię :)
m
miedziowy
skąd wziąłeś tą frekwencje gamoniu?
było ponad 7000
k
kibic
Chyba redaktorowi sie przysnelo bo w koncowce Sernas trafil w slupek.
a
abc
No i napinają się w dodatku pod artykułami dotyczacymi Śląska. Żenujące. Nie to co my.
Dodaj ogłoszenie