Piłka nożna. Śląsk - Piast Gliwice 3:4. Korrida we Wrocławiu

Rafał Bajko
Robert Pich strzelił w piątek dwie bramki, ale niestety nie dały one Śląskowi żadnych punktów
Robert Pich strzelił w piątek dwie bramki, ale niestety nie dały one Śląskowi żadnych punktów Paweł Relikowski
Śląsk Wrocław przegrał z Piastem Gliwice 3:4 w 25. kolejce LOTTO Ekstraklasy. Bohaterem gości okazał się Gerard Badia, który popisał się hat-trickiem. U gospodarzy kiepsko zagrał Lubos Kamenar.

Oba zespoły przystąpiły do tego bardzo ważnego meczu w osłabieniu. Śląsk musiał sobie radzić bez pauzujących za kartki Mariusza Pawełka i Adama Kokoszki. Z kolei gliwiczanie stracili lidera środka pola Radosława Murawskiego (kontuzja).

Pierwsze minuty, przynajmniej optycznie, wskazywały na lekką przewagę gospodarzy, jednak bramkę strzelił Piast. Na uderzenie sprzed pola karnego zdecydował się Gerard Badia. Choć nie był to strzał najwyższych lotów, to dla Lubosa Kamenara okazał się on zbyt sprytny.

Od momentu zdobycia gola goście skupili się na strzeżeniu dostępu do swojej bramki, a Śląsk próbował przedrzeć się przez owe zasieki. Niestety, akcje WKS-u w dużej mierze przypominały bicie głową w mur, a na więcej polotu i elementów zaskoczenia decydował się wyłącznie Joan Angel Roman. To właśnie po dośrodkowaniu Hiszpana w 16 min wrocławianie byli najbliżej wyrównania, jednak z piłką w polu karnym minął się Łukasz Zwoliński.

Druga połowa rozpoczęła się dla Śląska najgorzej jak mogła. Po rzucie wolnym Mateusza Lewandowskiego uprzedził Uros Korun, który strzałem pod poprzeczkę podwyższył prowadzenie Piasta.

To nie był jednak koniec meczu. W 56 min tuż przed polem karnym faulowany był Łukasz Zwoliński, a do stałego fragmentu podszedł Aleksandar Kovacević. Serb uderzył na tyle celnie, że stojący w bramce Piasta Jakub Szmatuła nawet nie drgnął i zrobiło się 1:2.

Wrocławianie nie zdążyli się nawet nacieszyć ze złapania kontaktu, a kolejny raz przypomniał o sobie fenomenalny tego dnia Badia. Hiszpan po dwójkowej akcji z Sasą Żivcem przerzucił futbolówkę nad bezradnym Kamenarem i po raz drugi wpisał się na listę strzelców.

Śląsk nie załamał jednak rąk i podobnie jak gliwiczanie strzelił następnego gola... chwilę po wznowieniu gry. Tym razem dość przypadkowa piłka trafiła do wychodzącego na czystą pozycję Roberta Picha, który znów dał nadzieję gospodarzom.

Przedostatni przed tym meczem w tabeli Piast miał jednak w tym spotkaniu swojego „anioła stróża” w postaci Badii. Pomocnik zespołu z Górnego Śląska w 72 min uderzył z 16 metrów z wydawałoby się dość ostrego kąta, jednak futbolówka przełamała ręce słabo broniącego Kamenara i goście znów odskoczyli na dwie bramki.

Kiedy przez kilkanaście minut wrocławianie bezskutecznie próbowali odmienić losy spotkania, wyglądało, że tego dnia nie może wydarzyć się już nic nadzwyczajnego. Wbrew temu w 86 min dobre dośrodkowanie Romana na gola zamienił Pich i na Stadionie Wrocław znów były emocje.

Podopieczni Jana Urbana rzucili się do szaleńczych ataków, by wyrwać chociaż jedno oczko, ale do osiągnięcia celu zabrakło im czasu i dokładności.

Chwilę po ostatnim gwizdku Szymona Marciniaka doszło jeszcze do spięcia z udziałem Łukasza Madeja i Brazylijczyka Heberta. Obaj gracze musieli być odciągani przez kolegów z zespołu, za co otrzymali po czerwonej kartce.

Piast wygrał po sześciu porażkach z rzędu i przynajmniej do soboty wydostał się ze strefy spadkowej. Śląsk postawił się z kolei w bardzo trudnej sytuacji, a jego marzenia o górnej ósemce można już włożyć między bajki. Wrocławianie muszą się szykować na rozpaczliwą walkę o utrzymanie...

Wideo

Komentarze 77

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wroclove
Tajemnica spowita odznaczeniem niemieckim dla następnego Tuska, czyli wykonawcy poleceń Berlina.
w
wroclove
Przeczytaj jego komentarz to zrozumiesz. Kibiczużla może być kibicem piłki, ale to forum jest o Śląsku, a nie o zachęcaniu kibiców do przyjścia na idiotyczny żużel. Czy na forum Sparty bywają kibice piłkarscy? Śmiem wątpić, bo to dwa inne światy, sport masowy vs niszowy, jak bierki elektryczne.
r
rozmowy
o nowym kontrakcie naszych obrońców i wysokości gaży nabiorą innego wymiaru......
>>>
W poprzednim roku jakieś złe siły udaremniły spadek śląska do 1 (?) ligi.
Nie martwmy się, w tym roku cel jest zdecydowanie bliżej.
A za 3 lata może okręgówka - to byłby miód na moje zbolałe serce.
J
Jan Hudek
Największym kłopotem Śląska jest Wrocław jako właściciel,który chciałby zjeść ciastko i mieć ciastko no i zarząd Śląska nie mówiąc o publiczności bo jej nie ma.O kibolach mówić nie warto.Wygląda to na katastrofę choć orkiestra jeszcze gra a rekiny czekają na żer.
x
xyz
To już nie żarty- Urban spuści Śląsk z ligi... Śląsk nie może prowadzić tak "otwartej gry", bo nie ma do tego odpowiednich wykonawców...a Roman chyba tylko raz celnie zacentrował...
p
pawlo
Tak jak pisałem niżej, trzeba zrobić zmiany od działaczy do piłkarzy bo jak tak dalej będzie to klub spadnie do I ligi potem niżej aż w końcu może upaść.
P
Prom
Masakra padł byk na glinianych nogach
N
Nene
Ściągać te zielone macierewczowskie szmaty i wracać każdy do swojej chaty
M
Mrok
Na następnym meczu w Niecieczy na pewno będzie więcej niż w tej dużej wiosce nad Odrą
:)
Ciekawe czy po 'awansie' do I ligi dalej będą przytulać cieplutkie, publiczne miliony...
m
max55
skończcie te gadki typu " za nasze pieniądze ",żyjemy w jednym mieście nasze podatki idą : na Śląsk , na drogi , ścieżki rowerowe , szkoły i całą infrastrukturę a przecież nie wszyscy jeżdżą rowerami i tak samo nie wszyscy chodzą na Śląsk,a płacić trzeba.
Y
Y
Ja nie rozumiem powodu Twojej zlosci. Chodzi Ci o to, ze kibic zuzla nie moze byc kibicem Slaska? Ty tak powaznie?
T
TOMO
Urban nie ma zielonego pojęcia o trenerce on jest 10 razu gorszy niż Rumak.Naprawdę ten nowy zarząd ma chyba sieczkę z mózgu że wybiera kogoś takiego na trenera gorzej już być nie może.Tu trzeba radykalnych zmian trenera z twardą ręką a nie patałacha.Trenera który będzie wiedział w jakiej formie jest zawodnik a Urban nie wie nic.Najlepiej Niemieckiego Trenera ale czy taki będzie chciał tu przyjść.Po za tym wszystkim nie wiem naprawdę jak można doprowadzić klub to takiego stanu rzeczy.Klub od lat nie ma sponsora ja się pytam co Pan Dutkiewicz robi marnuje kasę podatników.Tu naprawdę ktoś by się temu przyjrzał najlepiej jaka prokuratura przesz tu śmierdzi nie czystymi sprawami.Dno Dno i jeszcze raz Dno taka miała być ta wielka piłka we Wrocławiu według Pana Dutkiewicza ? Taką nam obiecał ? Wszytko w tym Wrocławiu pada na pysk nie ma koszykówki nie ma piłki ręcznej zaraz się okaże że nie będzie Piłki Nożnej bo już jej prawie nie ma i Wrocławski kibic zostanie z ręką w nocniku taki będzie finał.Wydaje mi się że Kibice powinni coś z tym zrobić a nie siedzą Cicho ja tego nie rozumiem Klub pada na pysk a Oni milczą w Poznaniu czy w Warszawie było by to nie do pomyślenia.Tacy wielcy Kibole a siedzą jak mała myszka w koncie ruszcie d*** zorganizujcie jakiś protest.Jestem myśli że jeszcze będzie dobra piłka we Wrocławiu ale trzeba działać.Bo inaczej biada temu klubowi a szkoda bo mamy piękne tradycje.
w
wroclove
To forum o Śląsku nie o Sparcie, my na wasze nudne forum nie chodzimy, bo było by tak: start, pierwszy wiraż, i można czytać gazetę, taki to sport. Podkreślam, to jest strona o WKS, nie o Sparcie, zatem pitolenie o stracie kibica żużlowego mało mnie interesuje, jak cały ten niszowy sport.
Dodaj ogłoszenie