Piłka nożna: Koniec żartów w Śląsku Wrocław

Mariusz Wiśniewski
W nadchodzącym sezonie Ryszard Tarasiewicz będzie musiał udowodnić, że pod jego wodzą Śląsk może sięgnąć po najwyższe laury
W nadchodzącym sezonie Ryszard Tarasiewicz będzie musiał udowodnić, że pod jego wodzą Śląsk może sięgnąć po najwyższe laury Tomasz Hołod
Udostępnij:
To może, a nawet powinien być przełomowy sezon dla Śląska. Jeżeli wrocławianie liczą na nawiązanie walki w najbliższych latach z najlepszymi zespołami w naszej ekstraklasie, a może nawet włączeniu się do rywalizacji o mistrzostwo Polski, muszą w końcu udowodnić, że nie są to tylko marzenia bez pokrycia.

Nieudany poprzedni sezon wyczerpał cierpliwość kibiców Śląska, którzy mają już dosyć obietnic. Teraz włodarze, trenerzy i piłkarze muszą pokazać, że warto w nich wierzyć.

Nikt nie liczy, że Śląsk zdobędzie mistrzostwo Polski, ale wrocławski zespół musi dać kibicom nadzieję na sukces. Za rok drużyna z Oporowskiej będzie się szykowała do kolejnego sezonu na nowym już stadionie, który pomieści niemal 44 tysiące widzów. Wrocławianie już jednak teraz rozpoczynają kampanię, która ma za zadanie zapełnić trybuny nowego obiektu.

Wydaje się, że właściciele klubu z Oporowskiej są podobnego zdania. Śląsk latem nie skąpił bowiem pieniędzy i poczynił transfery, jakich nie byliśmy świadkami od dwóch lat. Po awansie do ekstraklasy wrocławski zespół wzmocnili między innymi Sebastian Mila, Piotr Celeban, Vuk Sotirović czy Antoni Łukasiewicz. Później skład Śląska był już tylko uzupełniany i w efekcie z drużyny, którą w pierwszym sezonie po awansie podziwiali wszyscy, został zespół nie do oglądania.

Teraz, na kilka dni przed inauguracją sezonu, jest już w Śląsku czterech nowych zawodników i wszystko wskazuje, że na tym nie koniec wzmacniania drużyny. Ale nawet gdyby nie udało się już nikogo sprowadzić, nie można powiedzieć, że wrocławianie przespali kolejne okienko transferowe. Śląsk pozyskał graczy, którzy w znaczny sposób powinni, a nawet na pewno wzmocnią drużynę.

Przemysław Kaźmierczak ma umiejętności, które uprawniają typować go na gwiazdę nie tylko Śląska, ale całej ekstraklasy. I chociaż jest to defensywny pomocnik, na pewno wiele wniesie też do ofensywnej gry zespołu Ryszarda Tarasiewicza.

Cristian Omar Diaz jest niewiadomą, jak większość graczy sprowadzanych z Ameryki Południowej, ale z drugiej strony, dlaczego nie wierzyć w jego umiejętności strzeleckie, skoro doskonale radził sobie w lidze boliwijskiej, która jest mniej więcej na poziomie naszej ekstraklasy. Waldemarem Sobotą już teraz, po kilku sparingach, wielu się zachwyca i typuje go na odkrycie sezonu. Więcej, są już nawet tacy, którzy twierdzą, że Śląskowi ciężko będzie go utrzymać u siebie. Łukasz Gikiewicz to duży talent i tylko trzeba go dopingować, aby nie zniknął w ligowej szarzyźnie, ale robił kolejne kroki naprzód.

Śmiało można się pokusić o stwierdzenie, że dawno Śląsk nie miał tak licznej i w miarę wyrównanej kadry

Ponieważ żaden znaczący zawodnik nie opuścił Oporowskiej, Śląsk nareszcie ma szeroką kadrę i nie trzeba drżeć, że w przypadku wypadnięcia kogoś ze składu nie będzie miał kto grać. Trener Ryszard Tarasiewicz ma nareszcie w kim wybierać. Śmiało można się pokusić o stwierdzenie, że dawno Śląsk nie miał tak licznej i w miarę wyrównanej kadry. W porównaniu z tym, co było w poprzednim sezonie, sytuacja jest komfortowa.

Dopasowanie klocków do siebie i zrobienie z nich prawdziwej drużyny, to już sprawa trenera. I zarazem wielkie wyzwanie dla niego. Wcześniej wielokrotnie Ryszard Tarasiewicz wspominał, że potrzebne są odpowiednie wzmocnienia, jeżeli zespół ma się bić z najlepszymi. Wydaje się, że takie wzmocnienia właśnie zostały poczynione. Teraz czas dla szkoleniowca, dla którego, podobnie jak dla całego Śląska, żarty się skończyły.

Włodarze wrocławskiego klubu wyznaczyli w końcu jasny cel - zespół ma być w lidze na koniec sezonu w pierwszej piątce i ma powalczyć o Puchar Polski. Podobno nie jest to ultimatum dla Tarasiewicza. Jasne jednak, że trener musi udowodnić w tym sezonie, że jest w stanie poprowadzić Śląsk do wielkich sukcesów w najbliższej przyszłości.

Jaki więc będzie ten sezon w wykonaniu Śląska? Naszym zdaniem przełomowy, bo musi taki być. Wrocławianie zebrali grupę ciekawych piłkarzy i teraz pozostaje zbudować z nich zespół. Jeżeli to się uda, kibice Śląska mogą liczyć na wiele radosnych chwil.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie