Piłka nożna: Debiut trenera Lenczyka w Zagłębiu na remis

PK
Wystarczyło kilkadziesiąć godzin pobytu Oresta Lenczyka w Lubinie, by zmienić sposób postrzegania, pobudzić nadzieje, a zarazem oczekiwania w stosunku do piłkarzy Zagłębia. Wiele zrobiła już sama osobowość, charyzma, doświadczenie i wcześniejsze sukcesy "pana trenera nestor". Gdy gruchnęła wieść, że ponownie będzie on pracował w stolicy polskiej miedzi, niektórzy zobaczyli w Zagłębiu pewniaka do pucharach. Inni zastanawalia się: jeśli nie z Lenczykiem, to z kim "Miedziowi" mają zacząć odnosić sukcesy?

Chyba nikt się nie obrazi, jeśli napiszemy, że ostatnie sukcesy lubińskiej piłki związane z osobą Lenczyka. To on przecież dokończył dzieła i wprowadził Zagłębie do ekstraklasy w sezonie 2008/2009. A jak w tejże ekstraklasie od tego czasu się wiedzie, wszyscy doskonale pamiętamy. Chwalić się nie ma czym. Z przypinaniem kolejnego orderu Lenczykowi jeszcze się wstrzymujemy, ale pierwszy, choć malutki, krok ku lepszemu został poczyniony.

Zagłębie zremisowało z Jagiellonią 1:1, ale przez prawie całe spotkanie prowadziło. Co więcej, goście oddali tylko jeden celny strzał. Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że na poczynania Zagłębia długimi fragmentami patrzyło się z przyjemnością. To był zespół walczący i zaangażowany. Dużym nadużyciem byłoby jednak stwierdzenie, że w grze lubinian widzieliśmy rękę Lenczyka. Trener mógł wpłynąć bardziej na psychikę i mentalność swoich zawodników. I chyba mu się udało, a to przecież duża sztuka. - Wyszliśmy na boisko bardzo zmotywowani. Trener tknął w nas wiarę. Powiedział w szatni, że każdy z nas nie jest tu przez przypadek. Wystarczy, że będziemy zespołem - zdradził przed kamerami telewizji Canal Plus Bartosz Rymaniak.

Proste. W niedzielę wystarczyło, żeby zremisować, ale mankamenty wciąż są. Na ich wyeliminowanie przyjdzie nam poczekać, może do planowanego zgrupowania w Spale po meczu ze Śląskiem, a może nawet aż do przerwy zimowej. To przecież wtedy nowy trener wykonuje swoją robotę najlepiej.

Taktyka? Lenczyk zagrał bardzo odważnie, z jednym tylko defensywnym pomocnikiem. Zgoła inaczej niż gdy obejmował swego czasu Śląsk. Wtedy na inaugurację z Wisłą Kraków posłał do boju siedmiu defensywnych piłkarzy i zremisował przy Reymonta 0:0.

W niedzielę jedyną bramkę dla Zagłębia zdobył David Abwo. To jak dotąd największy wygrany króciutkiej kadencji "Oro Profesoro". Wcześniej grał ogony, a z "Jagą" wyszedł od pierwszej minuty i zdobył bramkę. Wykorzystał przy tym swój największy atut, czyli szybkość. Po dobrym podaniu Roberta Jeża uciekł obrońcom i z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam.

Jeż w drugiej połowie popisał się kapitalnym wolejem w stylu Wayne'a Rooneya z szesnastu metrów, ale trafił piłką w poprzeczkę. Trzy tzw. stuprocentowe okazje miał Arkadiusz Piech, ale żadnej z nich nie wykorzystał. Jagiellonia nie pozostawała dłużna, ale duża w tym zasługa Zagłębia, które oddało pole. Strzał ostrzegawczy - w poprzeczkę - oddał Dani Quintana. Kilka chwil przed końcem po rzucie wolnym głową do siatki trafił Mateusz Piątkowski.

- To mecz, w którym nerwy odegrały dużą rolę. Był zbyt dużo walki, spięć i nieładnej gry. To było na drugim miejscu, bo trzeba zadbać przede wszystkim o punkty. Były szanse na podwyższenie wyniku i wówczas mogliśmy grać spokojnie - komentował Lenczyk.

KGHM Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok 1:1 (1:0)
Bramki:
Abwo 8 - Piątkowski 87. Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom). Widzów: 6 240.
Zagłębie: Gliwa - Widanow, Rymaniak Ż, Guldan, Cotra - Abwo (71 Piątek), Bilek, Jeż, Kwiek (82 Błąd), Woźniak (88 Oleksy) - Piech.
Jagiellonia: Słowik - Tosik, Ukah Ż, Baran, Popchadze (59 Norambuena) - Plizga Ż (74 Dżalamidze), Gajos Ż, Grzyb (66 Piątkowski), Quintana, Pawłowski - Balaj.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3