Piłka nożna: Co się może teraz zdarzyć w Śląsku?

Mariusz Wiśniewski
Waśniewski nie ukrywa, że był zrozpaczony i wściekły
Waśniewski nie ukrywa, że był zrozpaczony i wściekły Tomasz Hołod
Udostępnij:
Z Piotrem Waśniewskim, prezesem piłkarskiego Śląska Wrocław, rozmawia Mariusz Wiśniewski

Po meczu Śląska z Widzewem był Pan zły, wściekły czy zrozpaczony?

Zrozpaczony i wściekły. Ale z naciskiem na wściekły.

Na kogoś konkretnie był Pan wściekły?

Byłem wściekły może nie na konkretne osoby, ale na rozmiary porażki i styl, w jakim do niej doszło. Chociaż - paradoksalnie - gdyby odjąć te koszmarne 20 minut drugiej połowy, to gra Śląska i postawa piłkarzy nie wyglądały aż tak źle, jak może sugerować końcowy wynik. Problem jednak w tym, że te 20 minut się zdarzyło i przegraliśmy kolejny mecz.

Co się może teraz zdarzyć w Śląsku?

Nasza sytuacja w tabeli jest - najdelikatniej mówiąc - niezbyt komfortowa. Analizujemy ją od soboty w gronie zarówno własnym, jak i właścicielskim. Na pewno w ciągu kilku dni podejmiemy pewne decyzje. Nie możemy jednak wykonywać strategicznych ruchów pod wpływem impulsu. Chodzi o to, aby zadziałać w najlepszy dla Śląska sposób, który szybko przywróci drużynę na właściwe tory.

Czy to oznacza, że dni trenera Ryszarda Tarasiewicza są policzone?

Nie mamy w zwyczaju na łamach prasy zdradzać wszystkich możliwych scenariuszy. Najpierw rozmawiamy w swoim gronie, ustalamy pewne sprawy, a dopiero później informujemy kibiców i media. Tak jest na przykład z transferami. Dlatego nie mogę jeszcze powiedzieć, czy los trenera Tarasiewicza jest przesądzony albo czy istnieje możliwość dalszej współpracy. Taki mamy styl pracy.

We wtorek Śląsk gra na wyjeździe ze Świtem Nowy Dwór w Pucharze Polski. Wyobraża Pan sobie, że może i to przegrać?

Drużynę w tym meczu na pewno poprowadzi trener Ryszard Tarasiewicz. Nasze plany dotyczące Pucharu Polski się nie zmieniły i nadal oczekujemy od zespołu zwycięstwa w Nowym Dworze.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie