Pikieta w sprawie strajku w chińskiej fabryce w Biskupicach Podgórnych

Marcin Moneta
Kilkunastu związkowców z Inicjatywy Pracowniczej będzie dziś od 12.00 pikietować przed siedzibą wrocławskiej Agencji Rozwoju Przemysłu przy ul. Wita Stwosza. Związkowcy chcą wspomóc strajkujących w chińskiej fabryce Chung - Hong w Biskupicach Podgórnych.

W zakładzie, który jest dostawcą LG Electronics (produkuje płyty główne do telewizorów) strajkuje obecnie około 40 osób. Domagają się podwyżek pensji, respektowania praw pracowniczych oraz zmiany systemu rozliczania nadgodzin w zakładzie. Wg związkowców przedstawiciele Chung - Hong nie tylko łamią prawa pracownicze, ale i prawa człowieka.

- Strajkujący każdego dnia protestu stoją przed budynkiem fabryki. Nie są wpuszczani do środka. Odmawia się im możliwości skorzystania z toalety czy napicia się wody. Taki stan rzeczy, oraz warunki w jakich pracują tam ludzie nie mogą mieć miejsca, zwłaszcza, że firma ta działa w ramach kobierzyckiej podstrefy ekonomicznej i dostaje wsparcie publiczne. Takie spółki szczególnie powinny być "prześwietlane" pod kątem przestrzegania praw pracowniczych, dlatego właśnie protestujemy dziś pod siedzibą Agencji Rozwoju Przemysłu, która zarządza tamtejszą podstrefą - podkreśla Małgorzata Maciejewska z Inicjatywy Pracowniczej.

Wg pracowników większość osób zatrudnionych w zakładzie Chung - Hong zarabia po 1100 zł na rękę, wielu z nich dojeżdża aż z Nowej Rudy, po dwie godziny w jedną stronę. Wg pracowników w zakładzie pracownicy są zastraszani, a zarząd spółki próbuje rozbić inicjatywę związkową. Osoby, które działają w związkach zawodowych są zwalniane.

Zarząd Chung - Hong w oświadczeniu, które przesłał Gazecie Wrocławskiej w zeszłym tygodniu, w całości odrzucił oskarżenia strajkujących.

Tymczasem związkowcy zapowiadają, że protest będzie się rozszerzał. W środę chcą pikietować pod siedzibą LG Electronics w Biskupicach Podgórnych.

Rząd szuka oszczędności, blokada premii i nagród w budżetówce

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
marex

Nie ma co sie cieszyć z tzw. nowopowstających miejsc pracy tzw. zagranicznych inwestorów,bo to nie sa miejsca pracy tylko zakamuflowane obozy pracy.A teraz przyklady.Pierwsza firma-branza farmaceutyczna.Zakład we Francji praca na 2 zmiany,zakład w Polsce praca na 3 zmiany.Czas pracy we Francji 7 godz.,w Polsce 8 godz.Liczba zatrudnionych na taśmie produkcyjnej we Francji 74 osoby,w Polsce 67.Ilośc sztuk na godzinę we Francji 280,w Polsce 350.Przerwy w pracy we Francji 1x30 min,1x10 min,1x5 min.Przerwy w Polsce 1x20 min,1x5 min.Płaca w przeliczeniu na złotówki we Francji 3400-3800 zł,w Polsce 1600-2200 zł.Oba zaklady produkuja to samo i na identycznych taśmach,bo pracownicy z Polski byli na szkoleniach we Francji.
Druga firma-branza sprzęt AGD.Zakład w Danii praca na 2 zmiany,w Polsce praca na 3 zmiany.Czas pracy w Danii i w Polsce po 8 godz.Liczba zatrudnionych na Taśmie w Danii 86 osób,w Polsce 80 osób.Liczba stanowisk podwójnych,gdzie pracują 2 osoby w Danii 9,w Polsce 4.Ilośc wyrobów na zmianę w Danii 420 sztuk,w Polsce 475.Przerwy w pracy w Danii 1x25 min,2x5 min.Przerwy w pracy w Polsce 1x20 min,1x5 min.Płaca w przeliczeniu na złotówki w Danii 4200-4400,w Polsce 1550-1850.W tym przypadku także obie fabryki produkuja to samo na takich samych taśmach. Jasno widać kto tu jest robiony w konia i wykorzystywany.

k
komisarz rex

Albo jak widze malowanke co strajkuje wiecie napewno o kogo chodzi co wyslowic sie nie potrafi i udaje dobra matke i zone jak nazeka ze ma zle to niech prace znajdzie u siebie na zadupiu albo niech rodzicow poda do sadu ze ja tam urodzili zenada ja dojerzdzam razem z nimi i se chwale ze nie musze placic za dojazdy i mam prace.U nas w Slupcu nie ma nic zadnej pracy a praca w CHung Hong mi pasuje.Nabrali kredyty jak durnie i teraz strajkuja zmiencie prace jak wam nie pasuje i dajcie innym pracowac a nie wkolko plotki i namawianie innych pracownikow do strajku albo zaluszcie wlasne firmy i zobaczymy jak bedziecie placic pracownikom.

r
rex

kto wam kaze pracowac wstawac rano zbierajcie zlom albo przeprowadzcie sie do Wroclawia mieszkacie na zadupiu i macie pretensje ze musicie dojerzdzac do pracy wszyscy musza zmiencie se lekarza bo ten was oszokuje

W
WC

Chodzą do toalety tylko z... ochroniarzem!

r
rex

dyktatura związkowych bonzów, nierobów i wydrwigroszy. Oni mogę strajkować, zrywać umowę o pracę, mogą robić strajk czyli zamach na święte prawo własności a ten co daje pracę, chleb może..........sobie pogwizdać. Dlatego należy przywrócić prawo do LOKAUTU, czyli prawo do zwolnienia całej załogi. Na bruk wichrzycieli i cicha umowa: tych panów nie zatrudniamy w promieniu 150 km od Wrocławia. Wtedy zadymiarze związkowi musieliby......pracować zamiast brać kasę za podburzanie ludzi i doprowadzanie firm do upadku

G
Gość

Skąd ci się takie durne pomysły legną we łbie kobito?

J
Julka

niestety to jest bardzo dobre wynagrodzenie - ja pracuje za mniej bo 1200 zl i nie narzekam jak na poczatek
mam prace i ja bardzo szanuje!

f
fusia

A wiecie jak nazywa sie dyrektora, czy prezesa firm w koreańskich firmach , które sa podwykonawcami lg- trzeba sie do nich zwracac "prezydent". CHyba maja jakies kompleksy

c
czarek75

ja pracuje w IMPELU za 1200 zł za 250 godz na smieciowej umowie codziennie zjadam 2 ząbki czosnku zebym szkorbutu nie dostał pozdrawiam wszystkich pracujacych za 1500 brutto

I
Iza

Przepędzić na zbity pysk żółtków.

k
kk

W ponoć demokratycznym kraju pozwala sie na praktyki rodem z dzikich Chin.