Pijany wrocławianin jechał rikszą pod prąd. Nie był w stanie dmuchnąć w alkomat

Celina Marchewka
Celina Marchewka
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Jaroslaw Jakubczak/Polska Press
Udostępnij:
Mężczyzna jechał swoją rikszą po centrum miasta w środku nocy. Poruszał się pod prąd i zygzakiem. Po zatrzymaniu przez policję okazało się, że był tak pijany, że nie dał rady dmuchnąć w alkomat.

Kompletnie pijany wrocławianin został zatrzymany podczas jazdy rikszą przez ulicę Zelwerowicza. W tym miejscu obowiązują zmiany w ruchu związane z remontem placu Orląt Lwowskich. Mężczyzna jechał pod prąd, miał też duże problemy w utrzymaniu prostego toru poruszania się.

- Przyczyna tego nieodpowiedzialnego zachowania szybko wyszła na jaw, policjanci wyczuli od cyklisty silną woń alkoholu. Mężczyzna nie był w stanie utrzymać równowagi, a kontakt z nim był znacząco utrudniony, jeżeli można mówić o jakimkolwiek kontakcie - mówi st. sierż. Paweł Noga z wrocławskiej policji.

Ze względu na stan mężczyzny, konieczne było wezwanie na miejsce pogotowia. Ratownicy zabrali rikszarza do szpitala, ponieważ stan jego upojenia uniemożliwił zbadanie stanu trzeźwości. Badanie krwi wykazało prawie 3,8 promila alkoholu w organizmie wrocławianina.

O konsekwencjach tego zachowania zadecyduje sąd.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie