Pijany Koreańczyk spowodował wypadek we Wrocławiu. Policja: "Efekty nietolerancji alkoholu przez Azjatów"

Konrad Bałajewicz
Konrad Bałajewicz
Jaroslaw Jakubczak / zdjęcie ilustracyjne
Obywatel Korei Południowej mający aż 2 promile alkoholu we krwi to niecodzienny widok. "Według badań naukowych w tym stanie mógł być nawet nieprzytomny" - twierdzi policja. A jednak udało mu się wsiąść za kierownicę, spowodować wypadek i zwyzywać policjantów.

Na wrocławskich Krzykach w środę (17 marca) doszło do wypadku drogowego. Jeden z kierujących nie zachował odpowiedniej odległości od auta przed nim i najechał na jego tył. Sprawcą okazał się młody Azjata. Policjanci Komendy Miejskiej Policji byli zdziwieni podczas kontroli 26-latka, po zbadaniu alkomatem okazało się, że ma aż 2 promile alkoholu we krwi.

"Genetyczne uwarunkowania Azjatów nie pozwalają tak sprawnie metabolizować alkoholu, jak w przypadku obywateli innych nacji, gdyż mają oni obniżoną zawartość niezbędnych do tego procesu enzymów. Efekty nietolerancji alkoholu były namacalnie widoczne w policyjnym radiowozie. 26-latek był bardzo pobudzony, agresywny i nie miał zamiaru wykonywać wydawanych poleceń - mówi sierż. Aleksandra Rodecka z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. - Wykrzykiwał powszechnie znane obelgi w języku angielskim pod adresem mundurowych. Groził policjantom, że z pomocą prawników z firmy, w której pracuje, doprowadzi do ich wydalenia ze służby - dodaje Rodecka."

Okazało się też, że Koreańczyk nie ma międzynarodowego prawa jazdy, które w tym przypadku jest obowiązkowe. Za swoje czyny odpowie przed sądem, grozi mu nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Coraz więcej cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń

Wideo

Dodaj ogłoszenie