Pielęgniarka upuściła niemowlę na podłogę. Grozi jej 10 lat za kratkami

Artur Szałkowski
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne fot. Pixabay
Udostępnij:
Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu skierowała do Sądu Rejonowego w Wałbrzychu akt oskarżenia przeciwko 46-letniej pielęgniarce. Kobieta usłyszała w prokuraturze dwa zarzuty. Pierwszy spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci: innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała. Za to przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Natomiast drugi zarzut dotyczy nieumyślnego narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za to przestępstwo grozi kara grzywny, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Wobec kobiety prokurator zastosował również Art. 11. § 2. Kodeksu karnego. Mówi on, że jeżeli czyn wyczerpuje znamiona określone w dwóch albo więcej przepisach ustawy karnej, sąd skazuje za jedno przestępstwo na podstawie wszystkich zbiegających się przepisów. Do zdarzenia, które było przedmiotem śledztwa doszło w maju 2016 roku.

- Do przychodni zdrowia działającej w Wałbrzychu na Piaskowej Górze przyjechali na badania rodzice ze swoim sześciomiesięcznym dzieckiem - mówi Jolanta Majcherczyk, zastępca prokuratora rejonowego w Wałbrzychu. - W trakcie wykonywanych badań pielęgniarka trzymająca dziecko upuściła je na podłogę. W efekcie niemowlę doznało licznych obrażeń, m.in.: urazu głowy z obrzękiem, złamania kości skroniowo ciemieniowej, doszło również do niewydolności oddechowej dziecka.

Szybko udzielona pomoc lekarska uratowała życie niemowlęcia, którego proces leczenia był długotrwały. Bezpośrednio po zdarzeniu na miejscu zjawiła się również policja i prokurator.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
ala
to pokazuje jak bardzo odpowiedzialna jest ta praca... za grosze, bardzo współczuje wszystkim których ta sytuacja dotyczy.
o
oj
STRASZNE
p
paola
z nie ma jakiegoś paragrafu,ze to mogło się przyczynoć do katastrofy w ruchu lądowym?????
SERDECZNE WSPÓŁCZUCIE DLA TEJ PIELĘGNIARKI...........ZAJEBANA ROBOTA ZA ZAFAJDANE GROSZE........
f
fdv
!!!
w
wfw
dotyczące różnych zdarzeń już nie wywołują zdziwienia ale śmiech.
s
star
długo pracuje w tym zawodzie i rutyna ją zgubiła,już nie uważała tak na dzieci jak na początku swojej pracy a to duży błąd w każdym zawodzie i za takie coś się odpowiada,tu nie ma czy specjalnie czy nie,błąd to błąd,musi za to odpowiedzieć.
P
Pytka
Toj jest extra sprawa dla prawników żeby dostać milionowe odszkodowanie.
h
h
Nie znam sprawy, ale chyba umyślnie tego nie zrobiła? Wszystko co człowiek weźmie w ręce prędzej czy później komuś gdzieś na tej planecie upadnie. Nawet przy najlepszych intencjach. Nie chcę tłumaczyć tego co się stało, bo jak mnie by to spotkało to pewnie nie był bym wyrozumiały, ale jesteśmy tylko ludźmi :/
J
Joanna80
Nie zrobiła tego specjalnie,trauma do końca życia
j
ja
pewnie kocyk był śliski
t
ted
za marne pieniądze...
Dodaj ogłoszenie