Pawłowski: Liczę na to, że wygram rywalizację w bramce

Piotr Janas, JG
Tomasz Hołod
Udostępnij:
- Z całych sił będziemy walczyć o pierwszą ósemkę, bo to jest nasz główny cel. Mam nadzieję że swoją grą będę w stanie pomóc drużynie osiągnąć go osiągnąć - mówi Wojciech Pawłowski, nowy bramkarz Śląska.

Jak przebiegało zgrupowanie w Antalyi?
Wszystkie zajęcia odbywały się zgodnie z planem, nie było żadnych większych problemów. Trener jest z nas zadowolony, a my czujemy się dobrze przygotowani do rundy rewanżowej.

Jak czujecie się pod względem fizycznym po zgrupowaniu?
Na pewno jesteśmy zmęczeni, bo to był nasz drugi obóz, a nie były to łatwe zgrupowania. Czujemy że trener dobrze nas przygotował, chociaż na razie brakuje jeszcze trochę dynamiki i szybkości, ale to normalne po ciężkim treningu. Świeżość przyjdzie z czasem.

W drużynie pojawiły się kontuzje...
Niestety tak. Nie najlepiej wygląda sytuacja Tomka Hołoty i Tadeusza Sochy, którzy w ostatnim sparingu musieli zejść z boiska przed końcowym gwizdkiem, mocno utykając. Hołota ma problem ze śródstopiem a Socha został brutalnie sfaulowany przez jednego z przeciwników i ma problemy z kostką (rozmawialiśmy w poniedziałek, jeszcze przed badaniami - przyp. JG). We wcześniejszym sparingu, po ostrym starciu z rywalem, problemów z kolanem nabawił się też Paweł Zieliński, ale dopiero po badaniach okaże się na ile poważne są te kontuzje.

Kto Pana zdaniem, po tym zgrupowaniu jest bliżej wyjściowej jedenastki - Pan czy Marian Kelemen?
Nie lubię mówić, że ktoś jest lepszy, a ktoś gorszy. To jest tak naprawdę pytanie do trenera. Zostało jeszcze prawie 2 tygodnie do ligi i wiem, że muszę dawać z siebie wszystko na treningach. W głębi serca liczę, że wygram tę rywalizację i zostanę numerem jeden w Śląsku. Czas pokaże jak to będzie wyglądało.

Wyniki meczów sparingowych pokazują, że na ten moment jesteście dobrze dysponowani. Czy zespół prezentuje już taki styl, jakiego oczekuje od was trener?
W sumie przed zbliżającą się rundą rozegraliśmy 7 sparingów. Raz przegraliśmy, raz zremisowaliśmy i pięć razy wygraliśmy. Te wyniki na pewno cieszą, chociaż wiadomo że rywal rywalowi nierówny. Najtrudniejszym rywalem było niemieckie FC Sankt Pauli z którym zremisowaliśmy 0:0. Pozostałe drużyny, z którymi się mierzyliśmy, co prawda do najsłabszych nie należą, ale jednak były to ekipy starające się grać bardziej siłowo. Wiadomo, że my usiłowaliśmy bardziej grać piłką i przynosiło to niezłe efekty. Nie jest to jeszcze do końca to, co chcieli byśmy grać, ale jest już całkiem nieźle.

Jakie są wasze cele na zbliżającą się rundę rewanżową? Jaki wynik będzie was satysfakcjonował?
Z całych sił będziemy walczyć o pierwszą ósemkę, bo to jest nasz główny cel. Mam nadzieję że swoją grą będę w stanie pomóc drużynie osiągnąć go osiągnąć, a co będzie dalej czas pokaże.

Jak aklimatyzacja w drużynie?
Bardzo dobrze, widać że zespół jest bardzo zmobilizowany, żeby poprawić swoje wyniki. Szatnia dobrze mnie przyjęła. Cieszę się, że tutaj jestem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie