Paulo Sousa, czyli portugalski dyplomata z papieżem Janem Pawłem II na ustach

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Dwie-trzy koncepcje gry i obdarzenie zaufaniem zawodników to główne kwestie, które nowy selekcjoner reprezentacji Polski Paulo Sousa powtarzał podczas pierwszej konferencji. Liderem zespołu ma być nie tylko Robert Lewandowski.

Już tydzień temu, gdy prezes PZPN Zbigniew Boniek poinformował, że następcą Jerzego Brzęczka zostanie Paulo Sousa, można było się przekonać, że Portugalczyk ma aparycję wzbudzającą zaufanie. W czwartek podczas wirtualnego spotkania z mediami pokazał ponadto, jak zjednać sobie otoczenie w nowym miejscu pracy.

- Przeżywamy trudny czas spowodowany pandemią. Dlatego na wstępie chciałbym przytoczyć słowa Jana Pawła II, które są dla mnie szczególnie istotne, ale odnoszą się do całego świata. „Modlę się z wami, by nigdy się nie poddawać i nie tracić nadziei. Nie bójcie się” - zaznaczył 50-letni trener, który wykazał się też znajomością naszego kraju: - Polacy to naród pełen wiary, gdzie rodzina jest najważniejsza. Dlatego postarajmy się zbudować taką kadrę, narodową rodzinę. Z nadzieją, zaufaniem i wiarą w zwycięstwo.

Na koniec zapewnił, że wierzy, iż reprezentacja Polski może wygrać tegoroczne mistrzostwa Europy. Konkretów, jak będzie tworzył hegemona, nie zdradził. Choć kilka sygnałów wysłał. Jak powiedział, dokonał wyboru pierwszego bramkarza. - Jednak za wcześnie, by mówić o personaliach. Najpierw przekażę tę wiadomość zainteresowanym. Ze wszystkimi chcę się spotkać, choć ze względu na obostrzenia być może z niektórymi wcześniej prozmawiam zdalnie - zapowiedział Sousa, który w środę był u Roberta Lewandowskiego i jak na razie było to jedyne spotkanie, jeśli chodzi o zawodników.

- Chciałem zobaczyć w jego oczach pasję oraz zaangażowanie i to zrobiłem. To nie tylko najlepszy piłkarz na świecie, lecz także przywódca. Zawsze ciężko pracuje i daje z siebie wszystko. Jednocześnie motywuje pozostałych, aby wyżej zawieszali poprzeczkę - wyjaśnił były szkoleniowiec m.in. Maccabi Tel Awiw i FC Basel, z którymi wygrał mistrzostwa Izraela i Szwajcarii.

Ponadto powinniśmy spodziewać się zmiany stylu gry kadry. We wcześniejszsej pracy często stosował kilka wariantów ustawienie, głównie z trzema obrońcami. Czy tak samo będzie w przypadku Polski?

- System taktyczny jest istotny, ale nie najważniejszy. Nie jestem przywiązany do jednego ustawienia. W moich zespołach one się mieszają. Jednym z moich priorytetów jest odpowiednie zarządzanie boiskową przestrzenią. Musimy dopasowywać nasze założenia taktyczne do zawodników, którymi dysponujemy, i pozyskiwać z nich to, co mają najlepszego. Do rozpoczęcia rywalizacji w meczach o punkty zostały dwa miesiące, musimy od początku wygrywać, ale ufam umiejętnościom polskich zawodników. Będziemy stosować dwa-trzy warianty w zależności od przebiegu meczu - tłumaczył Portugalczyk, którego umowa obowiązuje do zakończenia eliminacji mistrzostw świata. Jeśli Polska awansuje, automatycznie kontrakt zostanie przedłużony do mundialu. Jeśli zajmie drugie miejsce w kwalifikacjach, to Sousa będzie miał szansę w barażach. Nieoficjalnie szacuje się, że miesięcznie będzie zarabiał około 70 tys. euro, czyli w okolicach 300 tys. zł.

W najbliższym czasie czekają go spotkania. Już wiadomo, że w portugalsko-włoskim sztabie, który sprowadził, będzie też obecny przy poprzednich selekcjonerach polskiej kadry Hubert Małowiejski. Sousa spotka się też z trenerem reprezentacji do lat 21 Maciejem Stolarczykiem, a także szkoleniowcami niższych grup wiekowych. - Większość reprezentantów Polski gra w Anglii, Niemczech czy Włoszech, czyli krajach, których ligi śledzę od dawna. Zacząłem się już przyglądać polskim rozgrywkom. Ponadto chcę jak najwięcej dowiedzieć się o kadrze do lat 21 i kto może trafić z niej do pierwszej drużyny. Tutaj często największą rolę odgrywa mentalność - zapowiedział ósmy w historii zagraniczny selekcjoner.

O powołaniach na eliminacyjne mecze pod koniec marca dodał: - Na tę chwilę za dużo niespodzianek nie będzie. Przyglądamy się 8-10 zawodników z ekstraklasy i 1-3 z drużyny do lat 21.

Podkreślił też, że każdy zawodnik ma u niego czystą kartę, problemem nie jest brak samodzielnego prowadzenia kadry, a także nie martwi się oczekiwaniami. - Jestem pozytywnie nastawiony i ufam naszym zawodnikom. Pomysłem, ciężką pracą i wspólnym kierunkiem może wygrywać. Jednak musimy mieć równowagę między każdym elementem. Spekulacjami, oczekiwaniami, ambicjami - z uśmiechem zakończył Portugalczyk.

JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

Materiał oryginalny: Paulo Sousa, czyli portugalski dyplomata z papieżem Janem Pawłem II na ustach - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie