18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Parking podziemny przy Dworcu Głównym prawie zawsze jest pusty [ZDJĘCIA]

Marcin Hołubowicz
Parking podziemny pod Dworcem Głównym PKP w teorii zachęca do pozostawienia tu samochodu. Pierwsze 20 minut gratis, a za pierwszą godzinę 2 zł. Jest jeszcze dodatkowy plus – zawsze znajdziemy tam miejsca, ponieważ kierowcy z reguły go omijają. W PKP twierdzą, że korzystających z parkingu przybywa. Tymczasem parking świeci pustkami.

Parking podziemny kusi wolnymi miejscami. Niezależnie od pory dnia, możemy tam zaparkować bez przeszkód. Bywa, że większość spośród 217 miejsc jest wolna. PKP chwali się liczbą parkujących kierowców i twierdzi, że wciąż ich przybywa. Ale czy to prawda?

- Obecnie z parkingu podziemnego pod placem dworcowym korzysta około 7 tysięcy podróżnych miesięcznie – mówi Bartłomiej Sarna, rzecznik prasowy PKP S.A. we Wrocławiu - Z każdym miesiącem zwiększa się liczba podróżnych i mieszkańców na nim parkujących.

Jednak gołym okiem widać, że wolnych miejsc na parkingu nigdy nie brakuje. A stawki kuszą. Pierwsze 20 minut jest bezpłatne, a za pierwszą i każdą następną godzinę zapłacimy 2 zł. Doba parkingowa wynosi 40 zł, natomiast postój tygodniowy to koszt 200 zł. Za abonament miesięczny w opcji parkowanie nocne czyli od 18 do 8 rano–100 złotych, a całodobowy 350 złotych.

CZYTAJ TEŻ: Empik, Starbucks i McDonald's na dworcu PKP. Dlaczego szukanie najemców trwa tak długo? (ZDJĘCIA)

Jak zapewnia Bartłomiej Sarna na razie ceny się nie zmienią, ale może się tak stać po wyborze nowego operatora parkingu podziemnego. Postępowanie na jego wybór zostanie ogłoszone w najbliższym czasie. Czy mogłoby być jeszcze taniej? PKP wciąż prowadzi swoją akcję “Całuj dłużej, płać mniej”. Jednak w grudniu 2012 r. obniżyło stawkę z 4 złotych na 2 złote za godzinę postoju. To wciąż nie przyciąga zbyt wielu podróżnych.

- Lubię tutaj parkować, gdy odbieram lub podwożę bliskich na pociąg albo gdy chcę coś szybko załatwić w okolicy – mówi nam jeden z kierowców, Maciej Michalski. – Jednak gdybym pracował w okolicy, pewnie poszukałbym jakiegoś darmowego miejsca – dodaje.

Tuż przy samym dworcu PKP niełatwo zaparkować za darmo. Znajduje się on w strefie płatnego parkowania C. Stawki opłat wynoszą tutaj 2 zł za pierwszą godzinę parkowania, a za kolejne 2,10 zł oraz 2,20 zł. Czyli wychodzi nam prawie tyle samo, co za parkowanie na dworcu, z tymże czasami trudno znaleźć wolne miejsce. Za darmo zaparkujemy natomiast już na ul. Dyrekcyjnej i w jej okolicach np. na Komandorskiej. Kolejny duży parking znajduje się w Arkadach Wrocławskich. Tam pierwsza godzina jest darmowa, ale za kolejną płacimy już 2 zł i 4 zł za każdą następną.

ZOBACZ TEŻ: Gdzie tanio zaparkować w nocy w pobliżu Rynku? (LISTA MIEJSC)

Wideo

Komentarze 53

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
ron28
23x31=713
K
Kierowca
Ja w piątek 14.10.2016 stałem w korku w parkingu podziemnym od godz. 20.20 do 21. Dodam, że na ulicy Piłsudskiego nie było ruchu, a na jednej zmianie świateł koło poczty wyjeżdżało max 6 samochodów. Problem polega na tym, że na parking są dwa wjazdy a wyjazd tylko jeden i w dodatku zakorkowany przez samochody i taksówki parkujące na górze. Odradzam ten parking chyba że ktoś lubi zażywać inhalacji ze spalin samochodów.
p
posiadacz auta
Nie parkuje tam gdzie jest firma APCOA okropność opryskliwi i złośliwi pracownicy nic nie umiejący wyjaśnić i konkretnie wytłumaczyć robią laskę że tam pracują!!!! i może dlatego tak mało jest klientów!!!
J
Jacek Kolonko
Dwukrotnie parkowałem tam na czas odbierania kogoś z pociągu i w obu przypadkach nie przekroczyłem tych 20 minut. A nawet gdybym przekroczył to nieporównywalna różnica jakościowa w porównaniu z szukaniem miejsca na okolicznych ulicach. Nie widzę powodu, dlaczego parkowanie miałoby tam być za darmo.
R
R U Nuts?
parking pewnie kosztowal kilkadziesiat milionow zlotych po to by korzystalo z niego 23 auta dzinnie. Pewnie polowa ma darmowe karnety od pkp. PKP sie nie spieszy bo to przeciez pieniadze panstwowe czyli niczyje. Rafal D. wpadl rowniez na genialny pomysl i tez buduje nowe puste parkingi. Kierowcy we Wroclawiu wola parkowac gdzie popadnie byle za darmo ale jakos Rafal na to nie zwraca uwagi(PKP nigdy sie tym nie przejmowalo). Jak widac sa siebie warci.
o
oon
po co płacić? skoro 100 metrów dalej jest darmowy parking? mam na myśli Dąbrowskiego i Małachowskiego! A po drugiej stronie PKS cały kwartał ulic z parkowaniem za free
s
stachu
miesięczny abonament góra 100-150zł, tyle bym dał, więcej nie; pierwsza godzina gratis, za pierwszą dobę góra 20zł
j
jo
Na Dąbrowskiego i okolicznych uliczkach 3 minuty od dworca, jest wszystko darmowe. W godzinach przed i popołudniowych zaparkowanie tam nie jest wyzwaniem :)
e
e-ncyklopedia
możesz jednym tomem przypierd_lić komuś w razie potrzeby...
D
DW
Po kiego tam parkować na dawida jest za friko !
/
sama rama bez dynama.
s
st
a jak wyglada zostawienie tam roweru, tj cena oraz szansa, ze bede mial po co wracac?
j
ja
Poza tym na smartfony jest masa przydatnych w codziennym życiu aplikacji jak np rozkłady jazdy pociągów, czy komunikacji miejskiej wraz z informacjami o trasie przebiegu poszczególnych linii i ewentualnym spóźnieniu. Jak jedziesz samochodem, to podpowie Ci gdzie akurat zrobiły się korki, gdzie są zamknięte ulice z powodu np remontu, czy jakiegoś wypadku, podpowie gdzie są powystawiane mobilne fotoradary, a do tego może służyć jako organizer, notes, możesz nim płacić zbliżeniowo w sklepie za zakupy, możesz na szybko kupić, czy zarezerwować bilety np na jakieś wydarzenia kulturalne, czy rozrywkowe i ma jeszcze wiele, wiele więcej przydatnych funkcji. Jak ktoś twierdzi, że smartfon, to tylko gadżet służący tylko do facebooka, to po prostu jest zbyt tępy na to żeby ogarnąć obsługę smartfona i korzystać z jego dobrodziejstw i tak sobie to tłumaczy.
g
gh
I zawsze te kilka jej tomów ze sobą nosimy w walizce, albo plecaku podróżnym.

I co to ma w ogóle wspólnego z tematem? Mam w encyklopedii szukać adresu, albo wysłać przez nią maila? :P
g
gh
Po co mam tracić czas na ślęczenie w domu przed komputerem, jak mogę to robić już w drodze na smartfonie? Poza tym czasem trzeba nagle gdzieś się udać. Jesteś na mieście ktoś do Ciebie dzwoni (np z pracy) i mówi żebyś zaraz był tu, czy tu, a ty dokładnie nie wiesz gdzie to jest. I co? Mam wtedy jechać najpierw do domu żeby sobie na komputerze zobaczy gdzie to jest, albo szukać na ślepo po całej ulicy, lub wypytywać się ludzi, którzy zazwyczaj tak tłumaczą, że i tak nie wiadomo o co chodzi? To już nie te czasy. Idąc tym tikiem myślenia, to może lepiej w ogóle nie kupować żadnej komórki? Po co? Można sobie przecież z domowego przed wyjściem zadzwonić. Po co targasz tą komórkę wszędzie ze sobą i się od niej uzależniasz? I nie trzeba być przyjezdnym żeby nie wiedzieć gdzie co jest. Czasem się szuka konkretnego adresu i np wiesz gdzie taka ulica jest, ale gdzie jest dokładnie to czego szukasz nie wiesz. Wtedy zamiast łazić po całej ulicy i szukać, włączasz mapę, do tego możesz zajrzeć na street view i po chwili już wiesz gdzie to jest. Pytanie się taksówkarzy? To co mam stanąć na środku ulicy, wypatrywać taryfy i zatrzymać ją na środku drogi żeby się taksówkarza o adres zapytać? Chyba jaja sobie robisz. Smartfon, to nie tylko Facebook, ale widać niektórzy są zbyt ograniczeni żeby to zrozumieć.
Dodaj ogłoszenie