Pałac w centrum Wrocławia wystawiony na sprzedaż. Znamy szczegóły

Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński
Miasto ogłosiło przetarg na sprzedaż Pałacu Hatzfeldów przy ulicy Wita Stwosza we Wrocławiu.
Miasto ogłosiło przetarg na sprzedaż Pałacu Hatzfeldów przy ulicy Wita Stwosza we Wrocławiu. Gazeta Wrocławska
Udostępnij:
Miasto ogłosiło przetarg na sprzedaż Pałacu Hatzfeldów, w którym do niedawna mieściła się siedziba galerii BWA Awangarda.

Po trwających od lat przepychankach, władze Wrocławia w końcu ogłosiły datę przetargu na sprzedaż Pałacu Hatzfeldów przy ulicy Wita Stwosza, a dokładniej tego co z niego zostało. 4 listopada do kupienia będzie grunt wraz z pozostałościami dawnego pałacu, gdzie mieściła się siedziba BWA Awangarda. Cena wywoławcza to 37,8 mln złotych.

Przypomnijmy, że jeszcze przed blisko piętnastoma laty, miasto przymierzało się do renowacji budynku. Po odbudowie planowano przeznaczyć go m.in. na siedzibę Ossolineum, czy Polskiej Akademii Nauk. Plany te nie zostały zrealizowane z powodu ogromnych kosztów. Jak oszacowano, przebudowa kosztowałaby 60 mln złotych.

Hotel z restauracją, biura, czy centrum kongresowo-wystawiennicze?

Jak przekonuje miasto, planowana sprzedaż Pałacu Hatzfeldów ma na celu pozyskanie inwestora, który będzie w stanie przeprowadzić konieczne prace modernizacyjne i remontowe. Głównym celem - jak to ujęto - jest doprowadzenie budynku do stanu odpowiadającego jego otoczeniu. Ustalenia dla tego terenu, jako przeznaczenie podstawowe, przewidują: usługi, handel detaliczny, gastronomię, a także o przeznaczeniu wystawienniczym i ekspozycyjnym. Mogą się w nim też znaleźć biura, hotel, obiekty kongresowe i konferencyjne.

Co prawda Pałac Hatzfeldów został w latach 60. wykreślony z rejestru zabytków, ale potencjalny kupiec, myśląc o jego przebudowie, na pewno w tym względzie nie będzie miał wolnej ręki. Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków we Wrocławiu zabiega o wpisanie do rejestru zabytków, pozostałości podziemnych i naziemnych dawnego pałacu. Do tego czasu potencjalny inwestor, planując jakąkolwiek przebudowę i tak będzie musiał zabiegać o zgodę konserwatora. Najważniejszymi historycznie elementami pałacu Hatzfeldów, które – jak przekonuje konserwator - wciąż podlegają ochronie, jest portyk z kolumnami, czyli wejście do budynku, zachowana pozostałość klatki schodowej i podziemia. Kolejnym ograniczeniem jest czas, jaki nabywca będzie miał na przebudowę – 4 lata od podpisania umowy kupna.

Pałac to dzieło twórcy Bramy Brandenburskiej w Berlinie

Na miejscu, w którym teraz stoją pozostałości Pałacu Hatzfeldów w XIV wieku stał dwór ks. Ludwika I Brzeskiego i dwa inne domy, zastąpione w latach 1715-19 przez pałac miejski, spalony w 1760 roku. W jego miejscu i w miejscu pałacu książąt oleśnickich zbudowano w latach 1765-73 pałac Hatzfeldów. Współprojektował go jeden z najwybitniejszych architektów niemieckich Carl Gotthard Langhans. To on zaprojektował później Bramę Brandenburską. Od 1804 roku mieściła się w nim siedziba pruskiej Kamery Królewskiej, a od 1886 roku - Nadprezydium Prowincji Śląska. W czasie II Wojny Światowej wojny gmach był siedzibą gaulaitera Niederschlesien, Karla Hanke. Po 1945 roku ruiny pałacu wykorzystywane były przez filmowców jako plan zdjęciowy filmów wojennych.

Pod koniec lat 60. niszczejącą ruinę częściowo rozebrano, a pozostałości naprędce przebudowano i powierzono jego zarządzanie wrocławskiej galerii sztuki BWA Awangarda (proj. E. Małachowicz, skrócono front i boczne skrzydła, wyburzono piętra). Z imponującego przed jeszcze stu laty czterokondygnacyjnego budynku zachowały się jedynie fragmenty murów na parterze, portyk i westybul. Galeria czynna była do 2018 roku. Niestety wraz z pogarszającym się jej stanem technicznym budynek trzeba było zamknąć. Galerię BWA Awangarda przeniesiono wtedy do gmachu Dworca Głównego PKP. Ostatecznie miasto zamierza przenieść galerię na Kępę Mieszczańską.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
to powinno być centrum developerskie - taki punkt gdzie poważni inwestorzy, deweloperzy mogli by sie spotykać razem z urzędnikami na jakiś spotkaniach, Rautach połączonych z relaksem typu bung-bunga, jest to blisko ratusza i pobliskich lokalów kokomo. Taxa może dojechać. Także wrocławianie mieli by coś z tego, miedzy innymi kierowcy taksówek. myślę że wszyscy byli by zadowoleni
G
Gość
Co za cymbały się wpowiadają lepiej żeby stały rudery i niszczały niż oddać komuś i żeby to żyło
G
Gość
19 sierpnia, 17:38, Gość:

Sprzedać cały Wrocław, oto marzenie Sutryka.

Także jego poprzednika Rafała Dutkiewicza. Obaj wyprzedają wszystko co się da. Dzika deweloperka w mieście członka UE to wstyd i hańba.

D
Dariusz 645
Podobno szajka podpaliła kilka lat temu pałac Leszczyńskiego we Francji w 2019 r. katedrę Notre-Dame w Paryżu.
G
Gość
Sprzedać cały Wrocław, oto marzenie Sutryka.
Dodaj ogłoszenie