Pacjent waży 300 kg? Teraz to nie problem

Agata Grzelińska
Do niedawna problem chorego z monstrualną wagą, rzędu 200-300 kg, znany był nam tylko z amerykańskich filmów. Jednak tak otyli ludzie coraz częściej zdarzają się na Dolnym Śląsku.
Do niedawna problem chorego z monstrualną wagą, rzędu 200-300 kg, znany był nam tylko z amerykańskich filmów. Jednak tak otyli ludzie coraz częściej zdarzają się na Dolnym Śląsku. Anna Kaczmarz / Polskapresse / Dziennik Polski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Pacjent waży aż 300 kg? Wiemy, gdzie są nosze, łóżka, stół operacyjny czy rezonans magnetyczny, które wytrzymają taką wagę. Do niedawna problem chorego z monstrualną wagą, rzędu 200-300 kg, znany był nam tylko z amerykańskich filmów. Jednak tak otyli ludzie coraz częściej zdarzają się na Dolnym Śląsku.

Jak wielu ich jest? Nikt nie policzył. Wiadomo natomiast, ilu nadaje się do chirurgicznego leczenia otyłości.
- Kwalifikacje medyczne do operacji w zależności od parametrów mogą mieć osoby ważące już około 100 kg. Szacuje się, że w Polsce jest nawet 1,5 miliona ludzi mających wskazania medyczne do leczenia bariatrycznego - mówi chirurg dr Paweł Szymański ze Specjalistycznego Centrum Medycznego w Polanicy-Zdroju.

Nic dziwnego, że pojawiły się problemy logistyczne, najpierw z transportowaniem bardzo ciężkich chorych, a potem ze sprzętem medycznym, który będzie w stanie ich udźwignąć i urządzeń diagnostycznych, do których się zmieszczą.
Dr Grażyna Paszkiet-Wójcik, rzecznik Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu, przyznaje, że wprawdzie nie tak często, bo kilka razy w roku, ale zdarza się, że ratownicy muszą wzywać drugi zespół ratowników i prosić o pomoc strażaków. Bo nie są w stanie zająć się takim chorym.

- Czasem potrzebny jest dodatkowy sprzęt, jak dźwig. Pamiętam panią, która była tak otyła, że nie mieściła się w drzwiach wejściowych do mieszkania - wspomina dr Grażyna Paszkiet-Wójcik. -Szersze były drzwi na balkon, tamtędy straż pożarna transportowała ją na wysięgniku.

Dr Andrzej Hap, szef legnickiego pogotowia i zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Legnicy, pamięta pacjenta, który ważył około 250 kg i nie mieścił się na jednym łóżku. - Położyliśmy tego pana na dwóch łóżkach - mówi dr Hap. - Takie sytuacje należą do rzadkości.

Otyłość wiąże się z licznymi chorobami, takimi jak cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, choroby układu krążenia, włącznie z zawałami serca i udarami mózgu, choroby nowotworowe, psychiatryczne i wiele innych.

Choroby te wymagają nierzadko leczenia szpitalnego. Rzecznik Praw Pacjenta sporządził raport o placówkach medycznych mających sprzęt o zwiększonej nośności. I tak: rezonans magnetyczny do 250 kg (średnica otworu 60 cm) ma szpital przy ul. Koszarowej we Wrocławiu, tomograf komputerowy do 220 kg i 270 kg znajduje się w szpitalu w Jeleniej Górze.
Łóżka do 500 kg ma Specjalistyczne Centrum Medyczne w Polanicy-Zdroju, łóżka porodowe do 250 kg ma szpital ginekologiczno-położniczy w Wałbrzychu, łóżka do 300 kg - szpital w Zgorzelcu. Stół operacyjny do 490 kg jest w Polanicy-Zdroju.

Aparat RTG do 450 kg jest w pracowni w Kowarach. Wózki transportowe dla pacjentów do 490 kg ma szpital w Polanicy-Zdroju, a do 317,5 kg - szpital jeleniogórski.

Placówką, która jest w stanie przyjąć otyłych chorych, są też Sanatoria Dolnośląskie w Sokołowsku, gdzie jest 95 łóżek o nośności do 215 kg.

Województwo dolnośląskie - placówki, które przyjmą osoby otyłe:

Rezonans Magnetyczny
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu, 250 kg (średnica otworu 60 cm)

Tomograf Komputerowy
Wojewódzkie Centrum Szpitalne Kotliny Jeleniogórskiej
2 aparaty TK - 220 kg i 270 kg

Łóżka
Specjalistyczne Centrum Medyczne sp akcyjna w Polanicy-Zdrój 500 kg
Wielospecjalistyczny Szpital SPZOZ w Zgorzelcu 250-300 kg
Specjalistyczny Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. E. Biernackiego w Wałbrzychu 170-400 kg, łóżka porodowe 250 kg

Transport sanitarny
- Wojewódzkie Centrum Szpitalne Kotliny Jeleniogórskiej - trzy karetki transportu sanitarnego wyposażone w nosze o nośności 150 i 220 kg, wózki transportowe 317,5 kg
- 4 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SPZOZ we Wrocławiu - 275 kg
Specjalistyczne Centrum Medyczne sp akcyjna w Polanicy-Zdrój - wózek 490 kg

Ambulans ratownictwa medycznego
- Pogotowie Ratunkowe we Wrocławiu - nosze miękkie - 363 kg, nosze - 160-230 kg
- Zakłady opiekuńczo-lecznicze/opiekuńczo-pielęgnacyjne, Sanatoria Dolnośląskie sp z o.o. w Sokołowsku -
95 łóżek o nośności do 215 kg

Dodatkowy sprzęt
- Wojewódzkie Centrum Szpitalne Kotliny Jeleniogórskiej - podnośniki 227 kg, aparaty RTG w pracowni w Kowarach dla pacjentów o wadze do 450 kg
- Specjalistyczne Centrum Medyczne sp akcyjna w Polanicy-Zdrój - stół operacyjny 490 kg

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc
Jak to co zrobic? Zmienic ten system!
Mocno wspolczuje chorym, sam przeciez nie raz bylem chory, ale pomysl, zeby placic wiecej tylko dlatego, ze sie wiecej zarabia jest absurdalny. Jesli pojdziemy do sklepu i kupimy ten sam chleb to razem zaplacimy po 4 zl, a nie ja 10, a ty, np. 5 bo zarabiasz dwa razy mniej.
A moje wspolczucie maleje proporcjonalnie do winy czlowieka w spowodowaniu tego stanu. Chlejesz wodke, kopcisz jak lokomotywa - sorry, sam sobie wybrales raka, sam plac za niego.
Wez pod uwage, ze gdyby z twoich skladek nie bylo oplacane leczenie ludzi, ktorzy zdrowia nie szanuja to moze nie musialabys leczyc sie prywatnie bo twoja skladka pozwalalaby na wizyte u lekarza w ciagu 3 dni, a nie 3 lat.
t
tym
tokiem myślenia rodzice chorych dzieci też powinni płacić większe składki, tak samo ludzie mający np. raka. Sama jestm młoda ale niestety cierpię na choroby hormonalne, które nie są widoczne w żadnej sposób i nie utrudniają pozornie codziennego życia, ale leki brać muszę, badania muszę robić i do lekarzy również chodizć często i co? Płacę ogromne skadki a do lekarzy i na badania chodzę tylko prywatnie. też mnie wpienia taka niesprawiedliwość ale co zrobić. Jak wszyscy to wszyscy, nie ważne czy choroba z własnej winy czy też nie. Większość chorób to skutek czegoś - zawał - bo ktoś za ciężko pracował, wypadek samochodowy - bo ktoś źle jechał. Mozna wymieniac i wymieniać, a ze zdrowym trybem życia też nie bądź taki do przodu, bo choroba nie wybiera i nigdy nie przewidzisz kogo dopadnie i jaka - niezależnie od trybu życia.
g
gosc
I to jest wlasnie absurd socjalistycznego wymyslu jakim jest panstwowa opieka zdrowotna. Czlowiek placi skladke uzalezniona od zarobkow, a nie od stylu zycia czy liczby pobranych swiadczen. Wiec zarabiajac 10 tys zl i prowadzac zdrowy tryb zycia - bieganie, zdrowe odzywianie sie, zero papierosow, place 1 tys zl skladki chociaz z opieki zdrowotnej nie korzystam w tak duzym zakresie jak ktos kto zarabia minimalna, placi 200 zl skladki, a u lekarza jest co chwile bo pali, objada sie hamburgerami w macu, a jedyny spacer to na balkon na papieroska. Ktos kto wazy 300 kg i doprowadzil sie do takiego stanu wlasna glupota powinien zaplacic za te dwa lozka szpitalne czy przyjazd strazakow.
Dodaj ogłoszenie