Oszuści podszywają się pod PGNiG. Nie bądźmy naiwni i nie dajmy się okraść!

Materiał informacyjny PGNiG
Udostępnij:
Oszuści próbują wyłudzić naszą gotówkę, działając i w realnym świecie, i w Internecie. W sieci często działają pośrednio – najpierw zdobywają nasze dane osobowe, by następnie, dysponując nimi, opróżnić nasze konto bankowe, wyłudzić kredyt lub pożyczkę albo dokonać drogich zakupów, obarczając nas obowiązkiem zapłaty faktury. Grupa Kapitałowa Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (GK PGNiG) prowadzi kampanię, która ma na celu uświadamiać klientom firmy zagrożenia ze strony oszustów, pokazywać metody ich działania i pomagać w ich unikaniu.

Choć w powszechnej opinii ofiarami takich oszustw są najczęściej osoby starsze – z natury bardziej ufne w kontaktach bezpośrednich i mające mniejszą wiedzę o świecie cyfrowym, to jest to tylko stereotyp. Jednak w szeregu oszukanych są zarówno emeryci, jak i przedsiębiorcy, czy indywidualni inwestorzy, obyci w świecie negocjacji i zawierania umów. Po prostu – przestępcy na każdego mają swój sposób. Emerytom np. obiecują okazyjne zakupy, przedsiębiorcom – inwestycje szybko zwracające kapitał, bezpieczne i dające wysokie zyski. Nabrać się dają jedni i drudzy!

„Mówicie nam, żeby nie rozmawiać z nieznajomymi, a sami bez zastanowienia podajecie obcym nawet swój numer PESEL” - mówi 10-letni Jacek, w kampanii PGNiG, która ma na celu uświadamiać klientom firmy zagrożenia ze strony oszustów, pokazywać metody ich działania, a w ostateczności – informować o właściwych zrachowaniach, gdy padnie się ich ofiarą. Naczelne hasło kampanii nie bez powodu brzmi „Dorośli przypomnijcie sobie zasady z dzieciństwa”, bo oszuści, doskonale zorientowani w psychologii społecznej, potrafią uśpić naszą czujność i w konsekwencji dajemy się oszukać „jak dziecko”.

Marka przyciąga także oszustów

Taką kampanię nieprzypadkowo prowadzi PGNiG. Firma ma około 7 milionów klientów, a właśnie najbardziej znane i renomowane przedsiębiorstwa są przez przestępców wykorzystywane do oszustw najchętniej. Znów: w różnej formie i na wszelkie możliwe sposoby. Czasami wykorzystują oni znaną markę, podszywając się pod nią i twierdząc, że działają w jej imieniu – oszukują także osoby, które klientami tej firmy nie są. Kiedy indziej zaś korzystając wprost z tego, że firma ma tak wielu klientów i ich atakując w pierwszej kolejności.

Co ważne, ich wzmożona działalność przypada na okresy, gdy potencjalni klienci w sposób wynikający z okoliczności są bardziej niż zwykle aktywni w określonych dziedzinach. Teraz np. wykorzystują drożejące ceny prądu, gazu, węgla itp. – co powoduje, że masowo zastanawiamy się i szukamy alternatywnych rozwiązań, by choć trochę zminimalizować efekty podwyżki. Inni z kolei w związku z wysoką inflacją szukają sposobów na ulokowanie oszczędności lub zainwestowanie nadwyżek finansowych w sposób pozwalający uchronić kapitał przed utratą wartości, a jeszcze lepiej – dający ponadto z niego zyski.

Nie sposób odnieść się do wszystkich zagrożeń i form działania oszustów. Pełna wiedza na ten temat – od monitorowania zagrożeń aż po sposób postępowania, gdy padło się ofiarą oszustwa, znajduje się na stronie internetowej: pgnig.pl/akcja-swiadomy-klient. Tu skupimy się na trzech aktualnie najpowszechniejszych i najgroźniejszych.

Oszustwa w sieci: nie klikaj w linki!

Wciąż najpowszechniejszym i najgroźniejszym są wiadomości: e-maile, a także sms-y zawierające linki, od kliknięcia w które zaczynają się nasze problemy, czyli tzw. phising. Mają one na celu wykradzenie naszych danych. Gdy klikniemy w taki link, instaluje on niezauważalne dla nas oprogramowanie szpiegowskie, które zbiera dane o nas, zwłaszcza dane osobowe. Po uzyskaniu takich danych oszuści działają w naszym imieniu: przejmują konto, zaciągają zobowiązania itp.

Trzeba wiedzieć, że treść takiej korespondencji informuje albo o nadzwyczajnej okazji albo o zagrożeniu; w jednym i drugim przypadku sugeruje niezbędność pilnego działania, by uśpić naszą czujność i przez ciekawość albo obawy skłonić do kliknięcia w ów link z pułapką. Dla dodania sobie wiarygodności nadawca-oszust podszywa się pod PGNiG, często wykorzystując fałszywą stronę internetową firmy albo inne jej dane identyfikacyjne.

Oszustwa w domu

Typowe działanie oszustów to podszywanie się pod sprzedawców w ramach tzw. sprzedaży bezpośredniej, dokonywanej w domu. Teraz w sytuacji drożejącego węgla, wysokich podwyżek cen prądu czy gazu pretekstem może być namowa do zmiany dostawcy, który oferuje niższe ceny od obecnych. Takie oszustwa, na które narażone były osoby starsze, były nagminne. Do tego stopnia, że z kategorii towarów i usług, które można oferować klientom w sprzedaży bezpośredniej, wyłączyć trzeba było sprzedaż gazu i prądu.

Trzeba wiedzieć, że zgodnie z nowymi regulacjami prawnymi z dnia 3 lipca 2021 r. umowa na gaz czy prąd zawarta poza biurem przedsiębiorstwa (PGNiG), czyli w domu klienta, nie ma mocy prawnej – jest po prostu nieważna. Nie zmienia to jednak faktu, że przestępca ma korzyść z zawarcia takiej umowy – pozyska bowiem do jej treści nasze dane osobowe!

Gorący temat: oszustwa na atrakcyjne inwestycje

Trzecia grupa oszustw, które ostatnio nasiliły się w związku z koronawirusem, inflacją, a w konsekwencji intensywniejszą niż normalnie potrzebą szukania alternatywnych sposobów inwestowania pieniędzy, jest właśnie podszywanie się pod markowe firmy, by oferować rzekome bezpieczne i zyskowne przedsięwzięcia. W tym przypadku główną grupą ataku oszustów są przedsiębiorcy, ale nie tylko – także zamożni konsumenci dysponujący większą gotówką.

Oszuści wykorzystują dostępne w mediach informacje o innowacyjnych inwestycjach energetycznych: w farmy wiatrowe czy słoneczne, pozyskiwanie energii z metanu itp. Fakt prowadzenia takich przedsięwziąć w rzeczywistości uwiarygadnia ich oferty. Podszywają się oni pod podmioty działające w ramach grupy kapitałowej PKN ORLEN, PGE czy ostatnio PGNiG – rzekomo poszukujących kapitału dla tych przedsięwzięć i obiecujących gwarantowane zyski w krótkim czasie, którymi chcą się podzielić z Polakami. Takie oferty najczęściej pojawiają się na Facebooku i w innych mediach społecznościowych.

Dla przykładu rzekomy PGNIG Invest (wykorzystujący logo PGNiG), pod hasłem „Jak zabezpieczyć swoją przyszłość w 5 minut? Rozwijajcie kraj razem z nami” obiecuje, że zainwestowane 1000 zł pozwoli odebrać 5 125 zł tygodniowo”.
Inna – „Nowa platforma” zapowiada, że inwestycja w PGNIG wysokości 900 zł przynosi 35 000 zł. I by ponaglić do działania, ostrzega, że oferta dostępna jest tylko do końca miesiąca.
Jeszcze inne ogłoszenie poza marką PGNiG próbuje uwiarygodnić przedsięwzięcie rzekomym działaniem firmy przy wsparciu nieistniejącego już Ministerstwa Energii.

Podobnie jak wcześniej w przypadku grup kapitałowych PKN ORLEN, PGE czy KGHM, przed takimi fałszywymi inwestycjami ostrzega Komisja Nadzoru Finansowego (KNF), która publikuje też listę ostrzeżeń publicznych przed podmiotami, w przypadku których zachodzi podejrzenia działań niezgodnych z prawem. Na stronie internetowej KNF poświęconej tej kwestii znajduje się też łatwa w użyciu wyszukiwarka oszustów – wystarczy wpisać nazwę firmy, by uzyskać wiedzą o toczących się przeciwko niej postępowaniach, w tym próbach wyłudzeń.

Jak w innych przypadkach, takie fałszywe inwestycje mają na celu bezpośrednie wyłudzenie pieniędzy lub danych osobowych, które podać trzeba zgłaszając do nich akces.

Dlatego: „Dorośli! Przypomnijcie sobie zasady z dzieciństwa! Nie dajcie się oszukać!”

Materiał oryginalny: Oszuści podszywają się pod PGNiG. Nie bądźmy naiwni i nie dajmy się okraść! - Polska Times

Dodaj ogłoszenie