Ostatni wrocławski ikarus znów wyjedzie na ulice

Adriana Boruszewska
Adriana Boruszewska
167 tys. zł - tyle pieniędzy jest potrzebnych na remont Ikarusa. Fot. AB
Został wyprodukowany 21 lat temu i przez 19 lat woził pasażerów po Wrocławiu. Dziś ostatni wrocławski autobus ikarus stoi w zajezdni Dąbie i czeka na generalny remont. Ma jednak wrócić na wrocławskie ulice. Wcześniej przejdzie remont, który pochłonie aż 167 tys. złotych.

Najpierw myśleli, że trzeba będzie go tylko odmalować. Potem, po zdarciu farby, okazało się, że cała konstrukcja ikarusa o numerze 5320 jest zardzewiała. Członkowie wrocławskiego Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego, który dwa lata temu odkupił od MPK ostatniego wrocławskiego, chcą, by w 2017 roku autobus znów wyjechał na wrocławskie ulice.

- Marzy nam się, aby obsłużyć specjalną linię autobusową podczas przyszłorocznej Nocy Muzeów - mówi Tomasz Szymczyszyn z KSTM i dodaje: - Ten autobus to przecież muzeum, tylko na kółkach.

Najpierw autobus musi przejść generalny remont. Mimo iż ikarus jest w stanie jeździć, to niestety jego konstrukcja pozostawia wiele do życzenia. - W tej chwili wyjazd takim autobusem byłby niebezpieczny. Cała konstrukcja jest zardzewiała. Najpierw trzeba wyremontować kratownicę. Na pierwszy etap remontu potrzebujemy około 25 tys. złotych - dodaje członek KSTM.

Potem ikarusa czeka naprawa blach, lakierowanie i remont wnętrza. Klub Sympatyków Transportu Miejskiego chce, by autobus został pomalowany na takie kolory, jakie miał przed rokiem 2002 - czyli biało-czerwone. W środku znajdą się też siedzenia rodem z przeszłości - obite dermą.

VIDEO https://get.x-link.pl/d2794c17-3508-4ae4-0767-87c7acfff978,8540f359-2c48-8dc9-8ade-26b91442fa66,embed.html

Członkowie KSTM liczą, że gdy uda im się zebrać 167 tys. zł na remont autobusu, to ikarus zostanie wyremontowany w kilka miesięcy w Solcu Kujawskim. Potem wyjedzie na ulice Wrocławia. Pierwszy planowany kurs to obsługa linii specjalnej na Noc Muzeów. Potem w planach miłośnicy komunikacji zbiorowej mają także wyjazdy na inne specjalne linie podczas ważnych kulturalnych wydarzeń w mieście. Chcą również, by ikarus służył wrocławianom jako środek transportu na pikniki i festyny osiedlowe.

Ikarus o numerze 5320 wyjechał w swój ostatni kurs 24 października 2014 roku na linii 103. Dwa dni później, na trasie pl. Grunwaldzki-pl. Jana Pawła II, odbył się jego pożegnalny kurs. Autobus jeździł po Wrocławiu przez 19 lat. Mógł przewieźć 135 pasażerów. Na liczniku miał ponad 960 tys. km. Obecnie najstarsze autobusy, które jeżdżą po Wrocławiu, to 16 pojazdów volvo z 1998 roku.

Wideo

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rt

Pojechał do Czech :)

p
pytanie

a gdzie ten Niebiesko-granatowy IKARUS z silnikiem z tył, taki niby niskopodłowy. Był chyba jednym egzemplarzem w PL.

k
k

choć zasadnicze pytanie to komu ma służyć taki autobus, czy garstce koneserów, którzy sprawdzają każdą tabliczkę znamionową czy szerszej publiczności. Jeżeli taki autobus miałby stać się atrakcją turystyczną, to jestem za "podmianką" na sprowadzonego z Węgier. Ale jeśli ma to być eksponat muzealny z ukierunkowaniem na "ostatni Ikarus" to zgadzam się, że przydałoby się go wyremontować. Choć spójrzmy na to jeszcze inaczej. Do remontu i tak będą potrzebne części dorabiane lub przełożone z innych autobusów, więc w oryginale pozostanie powiedzmy 50% plus wspomniane tabliczki znamionowe. No to pozostaje pytanie czy nie lepiej pójść w drugą stronę, czyli przerobić dobrze zachowanego węgierskiego Ikarusa na ten wrocławski? Mniej roboty będzie...

W
Wrocławianin od 50 lat...

Pytam, gdzie jest ekologia? Nie pozwala się ludziom jeździć po mieście autem, bo smrodzi, a z drugiej strony planuje przywrócenie do ruchu autobusu z silnikiem nie spełniającym żadnych norm ekologicznych.
Odremontować, jako zabytek - czemu nie - też lubię starą motoryzację, choć to już raczej z sentymentu dla tych zabytków. Nie chciałbym jednak aby wyruszyło to na ulicę miasta, choćby z uwagi na i tak już duże zanieczyszczenie powietrza. Choć w sumie ostatnie badania dowodzą że ca 80% zanieczyszczeń powietrza w miastach powstaje na skutek indywidualnego ogrzewania - czytaj "wungiel", "plastik" i wszystko co jest dostępne, ma nie za wysoka temperaturę zapłonu i nie ulega samogaszeniu.

t
trlolo

przy 1001 osobówki wysiadały motor Volvo 380 km miał inne kolory był w biały w czerwone pasy ten to popierdzielał

K
Kamel

Miło sobie powspominać stare czasy, ale mimo wszystko wolę dzisiejsze realia, bez wysokopodłogowych pojazdów.

R
Republikanin

oni tam lubią starocie.

G
Gość

Rozumiem że 80% budżetu idzie na wypady do restauracji, teatru, kina itp. Przez ekipę która będzie to robić.

M
Maszynista

Za takie pieniądze można wyremontować o wiele większy i bardziej skomplikowany pojazd nie wierze ze remont takiego Ikarusa pochłonie 167tys zł...

a
as

Nie lepiej, bo w Polsce z przegubowych jeździły Ikarusy z serii 280.26 lub 280.02, a takie na Węgrzech nie jeżdżą. Jaki jest więc szarpać się i kupować autobus, który nigdy nie jeździł u nas i nijak nie pasuje historycznie? Żaden.

k
k

Jeździ ich mnóstwo po węgierskich ulicach od Tokaju po Budapeszt. I to z drzwiami harmonijkowymi. Nie lepiej byłoby odkupić jeden egzemplarz? Myślę, że nawet dojechałby o własnych siłach do Polski a koszt zakupu byłby z pewnością mniejszy niż rzekome 40 ts euro.

j
ja

To już nie jest prawdziwy Ikarus jakie woziły nas za PRL-u. To jest model z około połowy lat 90-tych z zupełnie innym silnikiem, który zupełnie inaczej brzmi, z automatyczną skrzynią biegów i dwuskrzydłowymi drzwiami zamiast "harmonijkowych" . Taka wersja zmodernizowana. Te autobusy już nie mają zupełnie klimatu starego Ikarusa. Lepiej by zrobili jakby kupili takiego prawdziwego, starego Ikarusa (a o to nie trudno, bo takie jeżdżą jeszcze w niektórych polskich miastach i też są stopniowo wycofywane) i dopiero jego odremontowali. Na to coś co oni remontują szkoda w ogóle pieniędzy.

b
baca63

Nawet w starszych egzemplarzach.

a
almac

Dla mnie to była kultowa linia... :)

N
Nieczytelny

Starsze egzemplarze miały białe uchwyty i czerwone siedzenia.