Opozycja chce odwołania przewodniczącego Rady Miejskiej Wrocławia

Andrzej Zwoliński
Andrzej Zwoliński
Radni i radne Nowoczesnej i Współczesnego Wrocławia zawnioskowali o odwołanie z funkcji Przewodniczącego Rady Miejskiej, Jarosława Charłampowicza. Gazeta Wrocławska
- Nie zgadzamy się na to, by tandem Sutryk-Schetyna miał swoją marionetkę w radzie miasta – powiedział Tadeusz Grabarek, przewodniczący klubu Współczesny Wrocław otwierając konferencje prasową, na której opozycyjni radni ogłosili złożenie wniosku o odwołanie przewodniczącego Jarosława Charłampowicza.

Zdaniem radnych Nowoczesnej i Współczesnego Wrocławia, Jarosław Charłampowicz zamiast dbać o budowanie podmiotowości Rady Miejskiej Wrocławia, używa jej dla partykularnych interesów jednego środowiska. Poszło między innymi o czwartkową próbę wygaszenia mandatu Macieja Zielińskiego. Przypomnijmy, głosowało 36 radnych. 18 głosów oddano za pozbyciem się z Rady Miejskiej Wrocławia byłego koszykarskiego mistrza Polski i tyle samo przeciwko. Tym samym uchwałę odrzucono. Była to pierwsza polityczna porażka stronników prezydenta Jacka Sutryka.

- Wczorajsza sesja rady miejskiej sprawiła, że maski opadły. Jarosław Charłampowicz nie zdał egzaminu jako jej przewodniczący. Wczorajsze wypowiedzi radnych: Czesława Cyrula, Tomasza Motyki, Andrzeja Puzia w przegranej sprawie wygaszenia mandatu radnemu Maciejowi Zielińskiemu nie pozostawiają żadnych wątpliwości – mieliśmy wczoraj do czynienia z próbą instrumentalnego wykorzystania Rady Miejskiej Wrocławia do politycznej zemsty na radnym, który stał się niewygodny – ocenił radny Piotr Uhle z Nowoczesnej.

- W ostatnich miesiącach sytuacja w Radzie Miejskiej Wrocławia jest bardzo napięta. Jej przewodniczący powinien być osobą, która studzi emocje, która potrafi zostawić politykę poza salą sesyjną. Jarosław Charłampowicz pokazał nam wczoraj, że nie potrafi zostawić polityki, wchodząc do sali sesyjnej, że angażuje radę miejską w konflikty polityczne. Przewodniczenie radzie miejskiej przez taką osobę, powoduje, że dochodzi do degradacji debaty samorządowej. Nie zgadzamy się na to - skomentowała Jolanta Niezgodzka z Nowoczesnej.

Przykładem tej degradacji miało być – zdaniem opozycyjnych radnych - m.in. organizowanie sesji bez prawdziwej debaty i bez transmisji dla mieszkańców. - Musieliśmy w tej sprawie interweniować, dopiero po interwencji przewodniczący się z tej złej praktyki wycofał - powiedział radny Uhle.

Maciej Zieliński podziękował koleżankom i kolegom z rady za obronę jego mandatu, ale też jak stwierdził – za obronę godności rady miejskiej, która ostatnio stała się poletkiem politycznych rozgrywek, dożynek i grilowania radnych. - Pokazali, że potrafią być ponadto i że rada powinna zajmować się przede wszystkim sprawami wrocławian, a nie personalnymi rozgrywkami – dodał.

Radni i radne Nowoczesnej i Współczesnego Wrocławia zawnioskowali o odwołanie z funkcji przewodniczącego rady miejskiej Jarosława Charłampowicza. Przewodniczący ma teraz tydzień na zwołanie nadzwyczajnej sesji, która ze względu na tajność głosowania, musi odbyć się w trybie stacjonarnym, a nie jak ostatnie sesje - zdalnie.

Zwierzęta też potrafią się śmiać

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A czy obrona partyjnego kolegi który postanowił działać na własną rękę we Wrocławiu nie jest partyjną gierką? Bo raczej nie uwierzę że to w interesie Wrocławian był przez nich broniony. Poza tym jak odpowie Pan Uhle na opisywaną przez gazetę sprawę posiadania narkotyków? Link do artykułu: https://gazetawroclawska.pl/wroclawski-radny-piotr-uhle-przylapany-z-narkotykami/ar/c1-15246130

G
Gość

Hahah, próba przejęcia władzy w tym mieście przez pisowców. Chyba nie wiedzą jeszcze że po kolejnych wyborach w tym mieście nie będą już uczestniczyć w obradach rady miejskiej.

G
Gość

Co robią pisowcy we Wrocławiu? Dlaczego nie mają wstydu udzielać się publicznie? Ich populistyczna partia już 2 razy przyznała Wrocławianom całe 0 zł z funduszu inwestycji lokalnych. Ostatnio mieli jasno napisane we wniosku że to na szkoły a i tak dali 0zł kiedy to gminom [wulgaryzm]włazom pisowyn ze wschodu dali pieniądze. Te pieniądze należą się też podatnikom wrocławskim pracującym na tych darmozjadów. Pewna garść Wrocławian wybrała ich żeby załatwiali pieniądze dla miasta a tu co rusz jak nie 0zł to dodatkowe wydatki przez nich. W związku z tym przedstawiciele tej partii nie powinni mieć głosu w tym mieście a bez wstydu udzielają się publicznie. Dobrze że nie rządzą naszym miastem bo by wszystkie pieniądze zmarnowali.

G
Gość

Uff i wstydu będzie mniej.

G
Gość

Zmień Sutryka na dobre.

Dodaj ogłoszenie