Opóźnienia na kolei. PKP PLK zmieniło termin zakończenia remontu

MK
Fot. Janusz WóJtowicz / Polskapresse
Udostępnij:
Pasażerowie wybierający się w piątek po południu w podróż pociągami na południe województwa muszą przygotować się na utrudnienia. PKP PLK nieoczekiwanie zmieniła harmonogram remontu.

Będą opóźnienia i komunikacja autobusowa na fragmencie linii kolejowej Wrocław – Międzylesie. Do soboty, 19 września, do godz. 16, będzie przedłużone kursowanie zastępczej komunikacji autobusowej na odcinku Międzylesie – Kłodzko, a opóźnienia względem pociągu mogą wynosić 40 minut.

W piątek, 18 września, na odcinku Kłodzko – Wrocław będzie jeździł pociąg KD.

Trudności czekają też wybierających się koleją do Czech:

  • na odcinku Praga – Lichkov kursować będzie pociąg Leo Express
  • na odcinku Lichkov – Kłodzko kursować będzie autobusowa komunikacja zastępcza.

Opóźnienia pociągów będą wynosiły ponad 40 minut.

- Obecnie pracujemy nad rozwiązaniem problemu związanego z bezpośrednim połączeniem międzynarodowym Wrocław-Praga. Jesteśmy w stałym kontakcie z przewoźnikiem Leo Express i staramy się wypracować najbardziej optymalne rozwiązanie dla naszych podróżnych – czytamy w komunikacie Kolei Dolnośląskich.

Opóźnienia czekają też pasażerów Polregio. Pociągi także tej spółki będą się dziś i jutro spóźniać, a na odcinku za Kłodzkiem będzie zastępcza komunikacja autobusowa.

Koleje Dolnośląskie tłumaczą, że przyczyną zamieszania jest zbyt późne poinformowanie o zmianie harmonogramu robót przekazane przez PKP PKL. Ta spółka kolejowa prowadzi prace na linii kolejowej 276 Wrocław – Międzylesie. Mimo wcześniejszych ustaleń okazało się, że PKP PLK nie zdąży zakończyć remontu w deklarowanym terminie. Roboty miały trwać do piątku do godz. 14. Jak wynika z komunikatu Kolei Dolnośląskich, PKP PLK dopiero w piątek po godz. 11 zawiadomiły przewoźnika, że prace potrwają do godz. 16 w sobotę.

Przewoźnik podkreśla również, że jutro podróżni powinni na bieżąco śledzić rozkłady jazdy.

Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK, przeprasza podróżnych za tę sytuację. Pomiędzy Kłodzkiem a Bystrzycą Kłodzką były m.in. wymieniane podkłady oraz szyny.
- Usterka sprzętu spowodowała, że wykonawca zmuszony jest wydłużyć czas prac o dobę do soboty godz. 16.00. Prace realizuje firma DOLKOM. Zapewnia, że wywiąże się ze zobowiązania - przekazuje Siemieniec. Jak przyznaje rzecznik, prace miały napięty harmonogram.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosjanie atakują swoich

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

N
Noema
19 września, 01:42, empek:

Noema, mam do Ciebie pytanie. Ale nie tylko. Generalnie do mikoli z infokolej. Od wielu lat zastanawiam się nad waszym [wulgaryzm]cem dot. pociągu ze Zgorzelca do Przemyśla. O co tu chodzi? Dlaczego akurat Zgorzelec? Dla kogo miałoby być takie połączenie? Dla mieszkańców Borów Dolnośląskich (już widzę te tłumy zgorzelczan jeżdżących do Przemyśla), czy może dla mieszkańców Podkarpacia pragnących odwiedzić Bory Dolnośląskie (też widzę te tłumy przemyskich grzybiarzy udających się w najbardziej oddalone lasy). Może mi to ktoś logicznie i racjonalnie wyjaśnić? Powtarzam: logicznie i racjonalnie!

Dlaczego Zgorzelec musi mieć bezpośredni pociąg do Przemyśla, a Jelenia Góra do Lublina nie musi? Tylko proszę mi tu nie wyjeżdżać z pociągami-legendami, bo to jest forum poważne, a nie mikologiczne. Swego czasu Jelenia Góra też miała bezpośrednie pociągi do Przemyśla (i do innych regionów Polski oraz Europy), ale ja nie drę japy w internecie, że musi być tak jak było kiedyś. Zgorzelec to pępek Polski, że niczym Warszawa musi mieć bezpośrednie połączenie z każdym zakątkiem Polski?

Czy wy nie widzicie jak jesteście śmieszni? Nic tylko Przemyśl i Przemyśl. Chore to jest... Sorry, ale ktoś wreszcie musiał wam to powiedzieć.

Odpowiem możliwie jak najkonkretniej:

1) W sprawie pociągów KD: to była polityczna zabawka, o którą postulował bodaj sam obecny burmistrz Zgorzelca. Korzystałem kilka razy. Nie upieram się przy ich regularnym kursowaniu i gdyby to zależało ode mnie, oterminowałbym do (6-7).

2) Również - gdyby to zależało ode mnie - Darta oddelegowałbym ze Zgorzelca na poczet Jeleniej Góry (tu widziałbym połączenie Jelenia Góra-

Olsztyn przez Kłodzko, Opole, Częstochowę, Piotrków, Warszawę - wyjazd wcześnie rano i powrót późnym wieczorem na jednym obiegu). Można to zrobić w prosty sposób: po prostu zlikwidować Konopnicką, a Łużyce dać jako pociąg weekendowego kursowania, który miałby obieg z Borami Dolnośląskimi (w ten sposób ucywilizowalibyśmy również patologiczną kwestię, jaką jest Impuls na dziennym połączeniu do Zgorzelca).

3) Kwestię Przemyśla załatwiłbym w prosty sposób, doczepiając 1 wagon, który na odcinku Zgorzelec-Wrocław jechałyby przez Jelenią Górę (na stacji Jelenia Góra manewry i doczepienie do któregoś z dziennych ICków Jelenia Góra-Przemyśl).

Podsumowując: oterminowałbym KD do weekendów, Dart z Konopnickiej oddał na poczet Jeleniej Góry, stworzył dodatkowy obieg Karkonoszy ze Śnieżką, a Przemyśl załatwił jednym dodatkowym wagonem do części jeleniogórskiej. Nie dość, że byłaby szansa na wprowadzenie oszczędności, to jeszcze można by dopomóc Jeleniej Górze. Takie jest moje skromne zdanie w kwestii połączeń na linii E30.

P
Pirat

Powiem wprost. Uważam, że pociągów KD do Zgorzelca jest za dużo, szczególnie poza sezonem grzybiarskim. Wiele razy byłam w Zgorzelcu i widziałam przyjeżdżające pociągi KD, z których wysiadało ok. 10 osób. Pisałam o tym na forum. O pustym Dreźnie pisali inni forumowicze.

To jest marnotrawstwo pieniędzy podatników, bo wożenie powietrza to nic innego jak wyrzucanie pieniędzy w błoto. Być może te pociągi przydałyby się w inne regiony, gdzie połączeń jest dużo mniej lub nie ma ich wcale. Na przykład do Jeleniej Góry/Szklarskiej Poręby. Czy naprawdę do Zgorzelca pociąg KD musi jeździć średnio co 2-3 godziny?

Mnie jako mieszkankę Wrocławia zadowoliłyby dwa pociągi KD. Do Jeleniej Góry i Wałbrzycha, tak jak było jeszcze 70 lat temu. Więcej tutaj nie potrzeba. A zgorzeleckiemu mikolstwu ciągle mało, i mało. To jest bardzo irytujące! Zwłaszcza, że o grzybiarzach przyjeżdżających w Bory Dolnośląskie w zasadzie nic nie mówicie. Te pociągi, waszym zdaniem, są potrzebne zgorzelczanom. Skoro tak to takich samych połączeń potrzebują lwówczanie! A co, oni gorsi, mniej mobilni?

e
empek

Noema, mam do Ciebie pytanie. Ale nie tylko. Generalnie do mikoli z infokolej. Od wielu lat zastanawiam się nad waszym [wulgaryzm]cem dot. pociągu ze Zgorzelca do Przemyśla. O co tu chodzi? Dlaczego akurat Zgorzelec? Dla kogo miałoby być takie połączenie? Dla mieszkańców Borów Dolnośląskich (już widzę te tłumy zgorzelczan jeżdżących do Przemyśla), czy może dla mieszkańców Podkarpacia pragnących odwiedzić Bory Dolnośląskie (też widzę te tłumy przemyskich grzybiarzy udających się w najbardziej oddalone lasy). Może mi to ktoś logicznie i racjonalnie wyjaśnić? Powtarzam: logicznie i racjonalnie!

Dlaczego Zgorzelec musi mieć bezpośredni pociąg do Przemyśla, a Jelenia Góra do Lublina nie musi? Tylko proszę mi tu nie wyjeżdżać z pociągami-legendami, bo to jest forum poważne, a nie mikologiczne. Swego czasu Jelenia Góra też miała bezpośrednie pociągi do Przemyśla (i do innych regionów Polski oraz Europy), ale ja nie drę japy w internecie, że musi być tak jak było kiedyś. Zgorzelec to pępek Polski, że niczym Warszawa musi mieć bezpośrednie połączenie z każdym zakątkiem Polski?

Czy wy nie widzicie jak jesteście śmieszni? Nic tylko Przemyśl i Przemyśl. Chore to jest... Sorry, ale ktoś wreszcie musiał wam to powiedzieć.

Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie