Ogromny pożar w Oławie. Z ogniem walczy osiem zastępów straży pożarnej [FILM, ZDJĘCIA]

red
Akcję gaszenia pożaru transmituje portal olawa24.pl. olawa24.pl
We wtorek (13 kwietnia) o godz. 20.44 wybuchł pożar na Zwierzyńcu Dużym w Oławie. Pali się pustostan, trwa akcja gaśnicza. Zobaczcie, co się tam dzieje na filmie poniżej.

W akcji gaszenia pożaru pustostanu w Oławie bierze udział 8 zastępów straży pożarnej, w tym 5 pojazdów Państwowej Straży Pożarnej. Nie ma informacji o tym, aby wewnątrz budynku znajdowały się jakieś osoby. Brak również informacji o osobach poszkodowanych wskutek pożaru.

W pobliżu płonącego pustostanu znajduje się jeden budynek mieszkalny, strażacy starają się opanować ogień, by się tam nie przeniósł.

Z racji tego, że budynek wcześniej był wielokrotnie podpalany, przyczynę tego pożaru będzie ustalała komenda powiatowa policji w Oławie.

Akcję gaszenia pożaru transmituje portal olawa24.pl.

Zobaczcie:

Ogromny pożar w Oławie. Z ogniem walczy osiem zastępów straż...

Zwierzęta też potrafią się śmiać

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
13 kwietnia, 22:20, Gość:

I niech mi jakiś spec od "procedur" wyjaśni, o co chodzi w dysponowaniu zastępów przez PSP. Jakiś czas temu pytałem, po co do palącego się na poboczu zwykłej drogi w Groblicach pojazdu opuszczonego przez kierującego zadysponowano 6 zastępów straży pożarnej. Uzyskałem (swoją drogą bardzo agresywnie) odpowiedzi, że takie są procedury i masę inwektyw. A teraz widzę artykuł o naprawdę sporym pożarze, gdzie w pobliżu są zamieszkane domostwa, że zadysponowano ledwie 8 zastępów straży pożarnej. To co to są za procedury? Do pożaru niewielkiego samochodu, gdzie nie ma zagrożenia dla życia ludzi wysyła się aż 6 wozów, a do dużego pożaru, gdzie jest ryzyko zapalenia się domów zamieszkanych przez ludzi tylko 2 więcej?

13 kwietnia, 23:31, Gość:

Tu nie było żadnego ryzyka, w pierwszym rzucie pojechał standard 5 zastępów PSP (pluton gaśniczy plus 2 GCBA) do tego zgłosiły się 3 OSP z powiatu z obsadą i KDRem, które zadysponowało PSK. Po dojeździe i rozpoznaniu, wiadome było że pali się pustostan nie ma osób poszkodowanych ani zagrożonych, pożar był opanowany i nie było konieczności dysponowania dodatkowych SIS. To decyzja KDRa na miejscu zdarzenia. Wszytsko zgodnie ze sztuką.

14 kwietnia, 8:23, Gość:

To żeś wyjaśnił... Czyli innymi słowy, ta słynna "procedura", którą tłumaczycie każdą durnotę w dysponowaniu PSP to nic innego, jak widzimisię strażaków? Po przyjechaniu na miejsce do palącego się, małego auta na poboczu, z dala od domostw dowódca może sobie zażyczyć "na wszelki wypadek" 5 dodatkowych zastępów? Skoro to wszystko "To decyzja KDRa na miejscu zdarzenia" i może mieć zachcianki jak kobieta w ciąży, to po cholerę mydlicie oczy "procedurami"?

14 kwietnia, 12:08, Gość:

To też są procedury a nie zachcianki, na wszystko jest procedura i algorytmy postępowania. Ale tego się uczy na szkoleniach a nie na forach.

Blah, blah, blah... To ładnie szkolą tych dowódców, skoro zgodnie z procedurami zwołują do niegroźnego pożaru 6 wozów. Już widzę, jakie afery by były, jakby policyjni dowódcy patroli wzywali sobie "na wszelki wypadek" do zakłócenia ciszy nocnej 5 radiowozów wsparcia ;)

PS. Sorry, ale kręcisz tak, że już widzę, że nie ma żadnych "procedur". Jedyna procedura to "[wulgaryzm] pieniądze podatnika, zadysponujcie mi co macie!" ;)

G
Gość
13 kwietnia, 22:20, Gość:

I niech mi jakiś spec od "procedur" wyjaśni, o co chodzi w dysponowaniu zastępów przez PSP. Jakiś czas temu pytałem, po co do palącego się na poboczu zwykłej drogi w Groblicach pojazdu opuszczonego przez kierującego zadysponowano 6 zastępów straży pożarnej. Uzyskałem (swoją drogą bardzo agresywnie) odpowiedzi, że takie są procedury i masę inwektyw. A teraz widzę artykuł o naprawdę sporym pożarze, gdzie w pobliżu są zamieszkane domostwa, że zadysponowano ledwie 8 zastępów straży pożarnej. To co to są za procedury? Do pożaru niewielkiego samochodu, gdzie nie ma zagrożenia dla życia ludzi wysyła się aż 6 wozów, a do dużego pożaru, gdzie jest ryzyko zapalenia się domów zamieszkanych przez ludzi tylko 2 więcej?

13 kwietnia, 23:31, Gość:

Tu nie było żadnego ryzyka, w pierwszym rzucie pojechał standard 5 zastępów PSP (pluton gaśniczy plus 2 GCBA) do tego zgłosiły się 3 OSP z powiatu z obsadą i KDRem, które zadysponowało PSK. Po dojeździe i rozpoznaniu, wiadome było że pali się pustostan nie ma osób poszkodowanych ani zagrożonych, pożar był opanowany i nie było konieczności dysponowania dodatkowych SIS. To decyzja KDRa na miejscu zdarzenia. Wszytsko zgodnie ze sztuką.

14 kwietnia, 8:23, Gość:

To żeś wyjaśnił... Czyli innymi słowy, ta słynna "procedura", którą tłumaczycie każdą durnotę w dysponowaniu PSP to nic innego, jak widzimisię strażaków? Po przyjechaniu na miejsce do palącego się, małego auta na poboczu, z dala od domostw dowódca może sobie zażyczyć "na wszelki wypadek" 5 dodatkowych zastępów? Skoro to wszystko "To decyzja KDRa na miejscu zdarzenia" i może mieć zachcianki jak kobieta w ciąży, to po cholerę mydlicie oczy "procedurami"?

To też są procedury a nie zachcianki, na wszystko jest procedura i algorytmy postępowania. Ale tego się uczy na szkoleniach a nie na forach.

G
Gość
13 kwietnia, 22:20, Gość:

I niech mi jakiś spec od "procedur" wyjaśni, o co chodzi w dysponowaniu zastępów przez PSP. Jakiś czas temu pytałem, po co do palącego się na poboczu zwykłej drogi w Groblicach pojazdu opuszczonego przez kierującego zadysponowano 6 zastępów straży pożarnej. Uzyskałem (swoją drogą bardzo agresywnie) odpowiedzi, że takie są procedury i masę inwektyw. A teraz widzę artykuł o naprawdę sporym pożarze, gdzie w pobliżu są zamieszkane domostwa, że zadysponowano ledwie 8 zastępów straży pożarnej. To co to są za procedury? Do pożaru niewielkiego samochodu, gdzie nie ma zagrożenia dla życia ludzi wysyła się aż 6 wozów, a do dużego pożaru, gdzie jest ryzyko zapalenia się domów zamieszkanych przez ludzi tylko 2 więcej?

13 kwietnia, 23:31, Gość:

Tu nie było żadnego ryzyka, w pierwszym rzucie pojechał standard 5 zastępów PSP (pluton gaśniczy plus 2 GCBA) do tego zgłosiły się 3 OSP z powiatu z obsadą i KDRem, które zadysponowało PSK. Po dojeździe i rozpoznaniu, wiadome było że pali się pustostan nie ma osób poszkodowanych ani zagrożonych, pożar był opanowany i nie było konieczności dysponowania dodatkowych SIS. To decyzja KDRa na miejscu zdarzenia. Wszytsko zgodnie ze sztuką.

To żeś wyjaśnił... Czyli innymi słowy, ta słynna "procedura", którą tłumaczycie każdą durnotę w dysponowaniu PSP to nic innego, jak widzimisię strażaków? Po przyjechaniu na miejsce do palącego się, małego auta na poboczu, z dala od domostw dowódca może sobie zażyczyć "na wszelki wypadek" 5 dodatkowych zastępów? Skoro to wszystko "To decyzja KDRa na miejscu zdarzenia" i może mieć zachcianki jak kobieta w ciąży, to po cholerę mydlicie oczy "procedurami"?

G
Gość

Komuś potrzebna parcela,a władze nic nie robią,albo też robią?

G
Gość
13 kwietnia, 22:20, Gość:

I niech mi jakiś spec od "procedur" wyjaśni, o co chodzi w dysponowaniu zastępów przez PSP. Jakiś czas temu pytałem, po co do palącego się na poboczu zwykłej drogi w Groblicach pojazdu opuszczonego przez kierującego zadysponowano 6 zastępów straży pożarnej. Uzyskałem (swoją drogą bardzo agresywnie) odpowiedzi, że takie są procedury i masę inwektyw. A teraz widzę artykuł o naprawdę sporym pożarze, gdzie w pobliżu są zamieszkane domostwa, że zadysponowano ledwie 8 zastępów straży pożarnej. To co to są za procedury? Do pożaru niewielkiego samochodu, gdzie nie ma zagrożenia dla życia ludzi wysyła się aż 6 wozów, a do dużego pożaru, gdzie jest ryzyko zapalenia się domów zamieszkanych przez ludzi tylko 2 więcej?

Tu nie było żadnego ryzyka, w pierwszym rzucie pojechał standard 5 zastępów PSP (pluton gaśniczy plus 2 GCBA) do tego zgłosiły się 3 OSP z powiatu z obsadą i KDRem, które zadysponowało PSK. Po dojeździe i rozpoznaniu, wiadome było że pali się pustostan nie ma osób poszkodowanych ani zagrożonych, pożar był opanowany i nie było konieczności dysponowania dodatkowych SIS. To decyzja KDRa na miejscu zdarzenia. Wszytsko zgodnie ze sztuką.

G
Gość

I niech mi jakiś spec od "procedur" wyjaśni, o co chodzi w dysponowaniu zastępów przez PSP. Jakiś czas temu pytałem, po co do palącego się na poboczu zwykłej drogi w Groblicach pojazdu opuszczonego przez kierującego zadysponowano 6 zastępów straży pożarnej. Uzyskałem (swoją drogą bardzo agresywnie) odpowiedzi, że takie są procedury i masę inwektyw. A teraz widzę artykuł o naprawdę sporym pożarze, gdzie w pobliżu są zamieszkane domostwa, że zadysponowano ledwie 8 zastępów straży pożarnej. To co to są za procedury? Do pożaru niewielkiego samochodu, gdzie nie ma zagrożenia dla życia ludzi wysyła się aż 6 wozów, a do dużego pożaru, gdzie jest ryzyko zapalenia się domów zamieszkanych przez ludzi tylko 2 więcej?

Dodaj ogłoszenie